Choć większych nadziei na utrzymanie Zagłębia Sosnowiec w lidze nie miał nikt, to szanse matematyczne mimo wszystko wciąż jeszcze były. Po wczorajszej porażce ze Stalą Rzeszów nie ma ani szans, ani nadziei. Zasłużony dla polskiej piłki klub żegna się z ligą. Topór spadł dokładnie o godzinie 18:04. Wtedy jedynego gola w meczu zdobył Arsen Grosu – pomocnik Stali Rzeszów. Po ostatnim gwizdku sędziego zgasły w Sosnowcu światła nadziei.
W tym spadku nie ma żadnego przypadku. Wszystko co w tym sezonie działo się w Zagłębiu już od dawna wołało o pomstę do nieba. Po wczorajszym meczu ze Stalą Rzeszów – trener sosnowiczan Marek Saganowski mówił tak:
Ponownie zawiedliśmy kibiców i za to musimy przeprosić. Trzeba wyciągnąć wnioski z tych porażek, bo te w meczach u siebie szczególnie bolą. To jest jednak lekcja, którą musimy przeżyć i wziąć na klatę
Marek Saganowski – trener Zagłębia Sosnowiec
Zagłębie w tym sezonie zawodziło aż osiemnaście razy. Tyle właśnie meczów dostało w łeb. Jeśli do tego dorzucimy, aż dziewięć remisów i tylko dwa zwycięstwa to maluje się obraz tragiczny. Tylko 15 punktów w 29.kolejkach. Kibice z Sosnowca nawet w najczarniejszych snach nie mieli takich wizji odnośnie swojego ukochanego klubu.
Topór nad głowami sosnowiczan wisiał od kilkunastu kolejek. Wczoraj spadł oficjalnie, bo do końca zabawy zostało zaledwie pięć gier, a Zagłębie do bezpiecznej Polonii Warszawa ma 15 punktów straty i gorszy bilans meczów bezpośrednich z tym zespołem.

Rzeźbiarzy tej porażki w tym sezonie w Sosnowcu było wielu. Od organizacyjnego bałaganu po degrengoladę na boisku, za którą odpowiadało w tym sezonie, aż czterech trenerów. Marcin Malinowski, Artur Derbin, Ołeksandr Chackiewicz i obecny Marek Saganowski. Pierwsza trójka zawaliła najbardziej, czarną polewkę spija ten ostatni – najmniej w sumie winny.
Dzisiaj w mediach społecznościowych głos w tej sprawie zabrał nawet prezydent Sosnowca – Arkadiusz Chęciński, który Zagłębiu poświecił kilkanaście zdań. Oto ich treść (zapis oryginalny):
Zagłębie Sosnowiec we wtorek spadło do II ligi.
Arkadiusz Chęciński – prezydent Sosnowca
Gdy zostałem prezydentem Sosnowca, nasz klub grał kolejny sezon w II lidze – wtedy pierwszy w grupie centralnej. W ciągu tych niemal 10 lat, przeżyliśmy niemały rollercoaster. Awans do I ligi, później gra w czołówce ligi, w końcu awans, a w międzyczasie także półfinał Pucharu Polski.
Rezerwy awansowały do IV ligi, mamy Centralną Ligę Juniorów, a akademia mocno się rozrosła. Zmieniła się też infrastruktura, bo dzisiaj już niewiele osób pamięta siedzenie z parasolami pod zadaszeniem Stadionu Ludowego, nowe boiska itp.
Dzisiaj trzeba też pamiętać o błędach, bo choć spadek to efekt wyników sportowych, to jednak jest także wynikiem decyzji, być może też braku przewidywania i kierowania się czasami sercem zamiast rozumem. Trenerzy, piłkarze, prezesi… Tych zmian było zbyt wiele.
Spadek jest bolesny i nie chowam głowy w piasek. Biorę za niego odpowiedzialność, razem z ludźmi, którzy w klubie pracują i tak jak ja kochają trójkolorowe barwy.
Smutek i kibicowska rozpacz, które dzisiaj nam towarzyszą, muszą dać bodziec do działania i zmian. Zmian w funkcjonowaniu, działania i myśleniu o klubie. Gdy miesiąc temu Wam pisałem, że ruszył długofalowy plan, nie były to słowa na wyrost. To się dzieje, choć nie w świetle jupiterów.
Niewykluczone, że Zagłębie zmieni właściciela – z miejskiego na prywatnego. Chcemy to zrobić. Zmieni się prezes – niezależnie od powodzenia przetargu na właściciela. Musi zmienić się podejście do wychowanków, ich gry i udziału w życiu pierwszej drużyny, jak i całego klubu. Musi zmienić się też marketing i wizerunek.
Tak jak 9 lat temu wierzę, że Zagłębie z II ligi szybko awansuje, ale to jest sport, który jest nieprzewidywalny. Chcę, aby zawodnicy, sztab trenerski, właściciele po prostu walczyli – o zmiany, o wyniki, o powrót tam, gdzie miejsce Zagłębie. Bo do cholery, nie jest ono w II lidze.
Z tego miejsca chcę Wam obiecać jedno. Choć zawiedliśmy wszyscy, to doprowadzimy do powrotu Zagłębia do I ligi. To cel nadrzędny”.
Prezydent wpis kończy słowami: „choć zawiedliśmy wszyscy…” – myślę, że jednak nie wszyscy. Zagłębie Sosnowiec to klub, który ma wiernych i oddanych kibiców. Ich w ten bajzel nie wolno mieszać. Oni na taką grę swojego ukochanego zespołu po prostu nie zasłużyli. Oby w mieście i w klubie wszyscy w końcu się obudzili i poukładali ten klub jak należy. Miejsce Zagłębia Sosnowiec na pewno nie jest na trzecim poziomie rozgrywkowym w naszym kraju.
Z Piłką w Sercu (ST)
***
Zagłębie Sosnowiec to klub, który cztery razy zdobywał Puchar Polski. Było to w 1962, w 1963, w 1977 i w 1978 roku. To klub, który cztery razy był wicemistrzem Polski. Było to w 1955, w 1964, w 1967 i w 1972 roku. W sezonie 2023/24 – spadł do 2.ligi (3 poziom rozgrywkowy w naszym kraju).







