Emocjonujący remis w derbach Krakowa

Pierwsze historyczne starcie pomiędzy Wisłą i Wieczystą zakończyło się podziałem punktów. Biała Gwiazda walczyła do samego końca, zdobywając bramkę w 97. minucie meczu, który trzymał w napięciu od pierwszej do ostatniej minuty.

Spotkanie lidera z wiceliderem Betlic I ligi od samego początku stało na wysokim poziomie piłkarskim. 13 mistrzostw Polski w końcu do czegoś zobowiązuje. Wisła z przytupem chciała pokazać mniej utytułowanej partnerce, kto tu rządzi. Choć w roli gościa, to początek meczu pokazał, że tak naprawdę Wisła gra u siebie, przy wsparciu swoich kibiców. Biała Gwiazda wyszła wysoko, z mocnym pressingiem, szybko wymieniając kolejne podania. Już pierwszy kwadrans pokazał, kto będzie rozdawał karty przy Reymonta.

Warto podkreślić, że mecz przebiegał w dobrej atmosferze. Fani jednych i drugich byli do siebie nastawieni bardzo przyjaźnie. Wracając do meczu, Wisła nadawała ton grze, a Wieczysta próbowała swoich szans z kontrataku.

Mimo że pierwsza odsłona przebiegała pod dyktando tych bardziej utytuowanych, ofensywni zawodnicy nie byli w stanie znaleźć recepty na bardzo dobrze dysponowanego tego dnia, młodziaka, Antoniego Mikułko. Wywodzący się z Gdańska golkiper od początku sezonu jest pewnym punktem beniaminka Betlic I ligi. Tym razem nie było inaczej.

Fot. ST

Kiedy wydawało się, że sędzia Frankowski zawoła wszystkich do szatni i na tablicy będą widniały dwa zera, stało się to, z czego cieszyła się tylko grupka kibiców w żółto-czarnych barwach.

Dośrodkowanie z rzutu rożnego Lucasa Piazona na gola zamienił Stefan Feiertag. Wysoki napastnik pochodzący z Austrii strzałem głową nie dał szans Patrykowi Letkiewiczowi. Jest to 5 gol w tym sezonie rosłego snajpera, który część zeszłej kampanii rozgrywkowej spędził w barwach ŁKS-u. W biało-czerwonych barwach zdążył pokazać się z bardzo dobrej strony – w koszulce żółto-czarnej nie jest inaczej.

Mariusz Jop zdecydował się w przerwie na jedną zmianę. Bardzo słabego Freda Duarte (kolejny dramatyczny mecz w wykonaniu tego zawodnika) zmienił bohater z poniedziałku, James Igbekeme. Nigeryjczyk po raz kolejny pokazał, że znajduje się w znakomitej formie. Kiedy ten zawodnik ma piłkę przy nodze, kibice Białej Gwiazdy mogą czuć spokój. Można powiedzieć, że piłeczka znajduje się wtedy w sejfie. Zawodnik doskonale wie, jak się z nią obchodzić. Kiedy podać, w jakim tempie, w który centymetr boiska. Ten mecz udowodnił, że w niedzielę z Ruchem, powinien dostać szansę od początku.

Fot. ST

Minuty upływały, Wisła nacierała, Wieczysta była skupiona wyłącznie na obronie. Gospodarz wczorajszego meczu w żaden sposób nie interesował się grą do przodu. Beniaminek oddał pole Wiśle, męcząc się, licząc przede wszystkim na swojego młodziaka w bramce. Była poprzeczka, nieuznany gol, kontrowersje, ale szczęście tego dnia nie chciało uśmiechnąć się do zawodników Białej Gwiazdy. Komplet publiczności zgromadzonej przy Reymonta wierzył do samego końca.

Mówi się, że wiara czyni cuda. Tym razem ten cud miał miejsce w 97. minucie. Dośrodkowanie Filipa Baniowskiego (bardzo aktywne 10 minut w wykonaniu tego chłopaka), przedłużenie głową przez Kacpra Dudę oraz wykończenie z najbliższej odległości przez Wiktora Biedrzyckiego. Wisła w końcu dopięła swego. Chwilę później sędzia Frankowski zakończył ten emocjonujący spektakl.

Biała Gwiazda ostatecznie tylko zremisowała z Wieczystą Kraków. Z jednej strony lider powinien czuć niedosyt, bo był tego dnia dużo lepszy. Z drugiej – remis „wyszarpany” w 97. minucie należy szanować. Wisła była tego dnia o wiele bardziej konkretna, a mniej utytuowany rywal miał w bramce Antoniego Mikułko. Kibice oglądali bardzo dobre spotkanie. Nie przeszkadzał w tym październikowy chłód, czy też zakorkowany tego dnia Kraków. Stan na 2 października jest następujący: Wisła przewodzi tabeli Betlic I ligi z 4 punktami przewagi nad drugą w tabeli Wieczystą.

Z Piłką w Sercu (Kowal)

02.10.2025 r. Betlic I Liga, 5. kolejka

Wieczysta Kraków – Wisła Kraków 1-1 (1-0)

Feiereitag 45+2′, Biedrzycki 90+7′

Wieczysta: Mikułko – Dankowski, Pazdan, Mikołajewski (72′ Szymonowicz), Pestka – Piazon, Gajos (63′ Góralski) – Semedo (63′ Donkor), Pušić (72′ Łysiak), Villar – Feiertag (75′ Rafa Lopes).

Wisła: Letkiewicz – Giger (81′ Krzyżanowski), Grujčić, Biedrzycki,  Lelieveld– Duda, Carbó – Duarte (46′ Igbekeme), Ertlthaler (88′ Baniowski), Kuziemka (81′ Sukiennicki) – Rodado.

Widzów: 31 813.

kowal
kowal

Dodaj swój pierwszy komentarz do tego posta