Mecz na który się czeka. Na słynnej „Czarnej Górze” w blasku jupiterów Przebój lepszy od Pogoni

Przebój Wolbrom sięgnął po Puchar Polski na szczeblu Podokręgu Olkusz. W finałowym starciu rozegranym na „Czarnej Górze” pokonał Pogoń Miechów 2:1

Są takie mecze, na które się czeka. To był właśnie taki mecz. Czekano na niego w Miechowie, czekano w Wolbromiu i czekano także w Srebrnym Mieście – Olkuszu.

To właśnie na słynnej „Czarnej Górze”, w blasku jupiterów, rozegrano finał Pucharu Polski na szczeblu Podokręgu Olkusz. O jednego gola lepszy od Pogoni Miechów okazał się Przebój Wolbrom i to właśnie on będzie reprezentował „olkuską” piłkę na szczeblu wojewódzkim.

Paweł Zegarek kontra Mariusz Porębski. Miechów kontra Wolbrom. Dobra piłka napędzana młodością kontra dobra piłka napędzana młodością. Tak zapowiadaliśmy ten mecz.

I nie pomyliliśmy się ani słowa. To rzeczywiście był dobry mecz, w którym było wszystko. A nade wszystko było dużo piłkarskiej jakości. To tylko utwierdziło nas w przekonaniu, że na ten moment te dwie ekipy są w naszym regionie najjaśniejszymi wizytówkami regionalnej piłki.

Trener Paweł Zegarek na olkuską murawę posłał w bój następujących zawodników:

fot. MKS Pogoń Miechów

Trener Mariusz Porębski skład swojej drużyny zestawił następująco. W bramce Milan Maroszek i dalej Damian Wędzony, Olaf Żebrak, Wiktor Nowakowski, Jakub Wolny, Karol Jajkiewicz, Krystian Pałka (kapitan), Olaf Witkowski, Kamil Płowiec, Dawid Smolarczyk i Mateusz Zębala.

fot. WKS Przebój Wolbrom

Pierwszy gwizdek arbitra Tomasza Kucharczyka wybrzmiał punktualnie o godzinie 19:00. Cztery minuty później Bocheński musiał wędrować do swojej bramki po piłkę. Futbolówkę do siatki posłał Mateusz Zębala, który wykorzystał dalekie wyjście bramkarza Pogoni i chwilę później mógł utonąć w objęciach swoich kolegów. Desperacka próba ratunku wślizgiem Pilawskiego nie powiodła się i „faworyt na papierze” objął prowadzenie.

fot. Piotr Lubaszka

Pogoń w pierwszych minutach spotkania grała nerwowo, a Przebój postanowił pójść za ciosem. Wolbromianie naciskali, choć Pogoń próbowała się odgryzać. Strzał głową Przeździka poszybował jednak wysoko ponad świątynię Maroszka.

Jak mówi stare piłkarskie porzekadło: „niewykorzystane sytuacje się mszczą”. I właśnie tak było w tym przypadku. Kto jak nie on? Ano właśnie – Mateusz Zębala ponownie znalazł drogę do miechowskiej siatki. Sprytnym strzałem wślizgiem podwyższył prowadzenie Przeboju i wydawało się, że tym golem zgasił nadzieje Pogoni na korzystny wynik.

fot. Piotr Lubaszka

Na szczęście dla widowiska tak się tylko wydawało, bo Pogoń ani myślała zwieszać głów. Jej zawodnicy w końcu się przebudzili, a mecz mocno się wyrównał. Miechowianie zaczęli coraz śmielej dochodzić do głosu i szukać kontaktowego trafienia.

Tak też się stało, z rzutu karnego, który arbiter podyktował za faul Żebraka na Przeździku. Jedenastka z serii książkowych pewnie wykonana przez Lva Taratorina przywróciła miechowianom nadzieję na odwrócenie losów tego spotkania, tym bardziej że z minuty na minutę maszyna Pawła Zegarka nabierała rozpędu.

fot. Piotr Lubaszka

Po zmianie stron kibice nie zobaczyli już tego, co w piłce najpiękniejsze, a więc goli. Mecz był wyrównany i z czasem coraz bardziej przypominał partię piłkarskich szachów. Do końca pewniej po tej szachownicy przesuwali się wolbromianie. Miechowianie próbowali zastawić na nich swoją pułapkę, ale Przebój nie dał się na nią złapać i dowiózł jednobramkowe prowadzenie do ostatniego gwizdka.

W piłce jak na rybach, liczy się to co w sieci. Przebój Wolbrom zwyciężył 2:1 i sięgnął po Puchar Polski na szczeblu Podokręgu Olkusz. Po zakończeniu spotkania odbyła się ceremonia dekoracji. Puchar oraz nagrody dla zwycięzców i finalistów wręczyli dwaj najważniejsi ludzie w naszej wojewódzkiej piłce nożnej. Prezes Małopolskiego Związku Piłki Nożnej Bartosz Ryt oraz wiceprezes Małopolskiego ZPN Mariusz Krupa.

fot. Piotr Lubaszka
fot. Piotr Lubaszka

Na osobne słowa uznania zasługują również kibice obu drużyn, którzy na stadionie na „Czarnej Górze” stworzyli gorącą i żywiołową, ale przede wszystkim bezpieczną atmosferę. Owszem, momentami z trybun padały wulgaryzmy, jednak najważniejsze było to, że nikt nie przekroczył żadnej granicy. Nie odpalono również rac, dzięki czemu finał pokazał, że stadion można wypełnić emocjami, dopingiem i piłkarską pasją bez konieczności sięgania po środki, które mogłyby zakłócić widowisko.

A wszystko to na tle wyjątkowej scenerii. Nad olkuską „Czarną Górą” romantycznie górowała podświetlona katedra, tworząc obrazek, który jeszcze długo może pozostać w pamięci uczestników tego finału. Piłkarskie święto w Olkuszu miało więc wszystko, czego od takiego meczu można oczekiwać. Były emocje na boisku, świetna atmosfera na trybunach i godne zakończenie poza murawą.

ST

16.09.2026r. godzina 19:00 – Olkusz

FINAŁ PUCHARU POLSKI na szczeblu Podokręgu Olkusz

MKS Pogoń Miechów – WKS Przebój Wolbrom 1:2 (1:2)

Bramki: Taratorin 30′ (k) – Zębala 4′, 15′.

Pogoń: Bocheński – Sz. Grela, Janus (70 Szych), Łucka, Nowak (50 Kubik), Pilawski, Przeździk, Taratorin (35 Krawczuk), Tepczuk (83 Matuła), Warchoł, Bilyk.

Przebój: Maroszek – Jajkiewicz (82 Łyczak), Nowakowski, Pałka, Płowiec, Smolarczyk (70 M. Grela), Witkowski (46 Muchajer), Wolny, Zębala, Żebrak, Wędzony.

Sędziował: Tomasz Kucharczyk (KS Olkusz)

Żółte kartki: Łucka, Pilawski – Nowakowski, Zębala, Żebrak.

Widzów: ok. 450

Zdjęcia: Piotr Lubaszka

Dodaj swój pierwszy komentarz do tego posta