Przebój leci w dół na łeb, na szyję

Kolejna ligowa porażka Przeboju Wolbrom w rozgrywkach V ligi zachodniej, i to już ósma z rzędu. Przebój Wolbrom leci w dół na łeb, na szyję, a w tabeli wyprzedza już tylko Pogoń Skotniki i Skawę Wadowice.

Po 45 minutach pojedynku z Radziszowianką Radziszów chyba nikt ze zgromadzonych tego dnia na obiekcie przy ul. Leśnej 2 w Wolbromiu, nie spodziewał się porażki gospodarzy w takich rozmiarach. Po pierwszej połowie cyferki na tablicy wyników nie drgnęły. Kibice nie obejrzeli bramek, a przed oczami mieli wyrównany pojedynek, w którym to właśnie Przebój mógł wyjść na prowadzenie. Dwukrotnie przed szansą zdobycia bramki stawał Dominik Bigda, ale na posterunku czujny był bramkarz gości – Hamulewicz. Przyjezdni odpowiedzieli tylko jednym strzałem i to do tego w środek bramki wolbromian.

Druga połowa tego pojedynku wszystkich mocno zaskoczyła. Szczególnie zaskoczeni byli miejscowi, którzy nie takiego obrotu spraw się spodziewali. I można powiedzieć, że w ciągu 15 minut było po zawodach.

Prawdziwym katem wolbromskiej drużyny był wprowadzony w przerwie przez trenera Krzysztofa Kroka – Filip Handzlik. Zawodnik ten zdobył dwie bramki, a wcześniej bramkę na 0-2 zapakował – Klepacki. Wspomniany wcześniej Handzlik postanowił w 67.minucie zadbać trochę o emocje (stan meczu w tej minucie 0-3) i udać się pod prysznic, co było konsekwencją dwóch żółtych kartek.

Gospodarzom ostatecznie nic to nie pomogło, bo Przebój był mocno oszołomiony po stracie goli, ale mimo to miał swoje sytuacje, których nie był w stanie zamienić na bramki. Na domiar złego, po rajdzie jednego z zawodników Radziszowa i faulu w polu karnym jednego z defensorów Przeboju, arbiter spotkania – Piotr Rajczakowski, podyktował rzut karny dla gości, który pewnie na bramkę zamienił Bierówka.

Do końca spotkania można było odnieść wrażenie, że na stół wjechał spory kawałek szwajcarskiego sera. Właśnie tak duże były dziury w formacjach gospodarzy, a goście dzięki temu mieli sporo szans do szybkiego kontrataku.

W doliczonym czasie padły jeszcze dwie bramki. Gospodarze honor uratowali po trafieniu z rzutu karnego. Sędzia znów wskazał na „wapno”, a jedynego gola w tym meczu dla Przeboju zdobył – Krystian Pałka. Wynik meczu ustalił Nowak i było po zabawie, z której mocno obici wyszli gospodarze. Goście w dobrych humorach udali się do domu.

fot. Radziszowianka Radziszów

W następnej kolejce, a więc już jutro, Zielono – Biało – Czerwoni pojadą na teren lidera z Krakowa.

fot. WKS Przebój Wolbrom / FB

Suche Stawy i bastion rezerw Hutnika. Pierwszy gwizdek o godzinie 16:30.

Z Piłką w Sercu (JS)

***

17.05.2025r. Wolbrom, V liga

WKS Przebój Wolbrom – Radziszowianka Radziszów 1:5 (0:0)

Bramki: Pałka (k) – Handzlik (2), Klepacki, Bierówka (k), Nowak.

Przebój: Tumiłowicz (Sojka) – Carlos Beleno (Seweryn), Barczyk, Raczyński, Pasternak (Walczak) –  Polachow (Muchajer), Pałka, Rolka, Maciora – Bigda, Smolarczyk (Kazior).

Radziszowianka: Hamulewicz – Matyja, Kivniuk, Gocal (Płonka), Sosin – Bierówka, Tychoniak (Nowak), Gałka, Zając (Śliwa) – Malina (Handzlik), Klepacki (Honza).

Sędziował: Piotr Rajczakowski z KS Kraków

Widzów: około 100

Jakub Sojka
Jakub Sojka