Słowo na niedzielę: Trenuj dla rozwoju, nie dla porównań

Wracam z tematem, który nie tak dawno poruszył wielu i, nie rozumiejąc trafności moich słów, podejmowaliście dyskusję w prywatnych wiadomościach.

Sensem treningu indywidualnego oraz w klubie nie jest, nie było i nigdy nie będzie bycie najlepszym. Czy uważasz, Szanowny Rodzicu, że Robert Lewandowski, Cristiano Ronaldo czy Piotr Zieliński trenują po to, aby być najlepszymi zawodnikami na świecie?

Czy nie uważasz, że gdyby tak było, to nasz wyśmienity napastnik, w chwili gdy nie zdobył Złotej Piłki, choć wielu uważało, że na to zasługuje, nie skończyłby z ciężką pracą? No bo kiedy był bliżej statuetki niż w tamtym momencie? Czy gdyby Ronaldo trenował dla bycia najlepszym, to po każdym z triumfów Messiego we wspomnianym już konkursie nie powinien zakończyć swojej ciężkiej pracy? Albo Piotr Zieliński nie powinien odpocząć w chwili, gdy siadał na ławce rezerwowych w Interze? Nie wspominając o chwilach, gdy dziennikarze krytykowali go czy wręcz uznawali za najsłabszego na boisku w meczach reprezentacji.

Trenujemy dla siebie samych. Niezależnie od poziomu, na którym aktualnie się znajdujemy. Trening to droga, która ma nas zaprowadzić do upragnionego celu, ale każdy kolejny level możemy przejść, zdobywając doświadczenie i zwiększając swoje umiejętności, niczym w grach komputerowych nasze postaci.

Jeżeli przyświeca Ci cel dbania o to, aby Twoje dziecko nie zgasiło w sobie płomienia miłości do piłki, pasji do tego, co robi, i determinacji do pracy, nigdy nie pozwalaj sobie na komfort porównywania efektów jego pracy z innymi. Zadbaj o to, aby odpowiedni monitoring efektów jego pracy uświadamiał Twojemu synowi czy Twojej córce, że droga, którą podąża, jest właściwa. A kiedy syn czy córka zobaczy suche fakty w postaci monitoringu, to zrozumie, że staje się coraz lepszym piłkarzem lub coraz lepszą piłkarką.

I będzie trenować z jeszcze większą pasją, a przecież taki my, rodzice, mamy cel. Prawda?

Bartłomiej Zaręba

Bartłomiej Zaręba
Bartłomiej Zaręba
Artykuły: 26

Dodaj swój pierwszy komentarz do tego posta