Już jutro, przy akompaniamencie ponad 30 tysięcy gardeł odbędzie się pojedynek na szczycie Betlic I Ligi. Wisła Kraków zmierzy się w 7. kolejce ze Śląskiem Wrocław.
Lider kontra trzeci zespół tabeli. Takiego zestawienia nie trzeba specjalnie reklamować. Kiedy dodatkowo gra Wisła ze Śląskiem, to sam mecz budzi zawsze spore oczekiwania kibiców. Te wymogi to przede wszystkim szczególne efekty specjalne samego widowiska – poprzeczka zawieszona jest wyżej niż na wysokości kostek. O Białej Gwieździe w tym sezonie można pisać wyłącznie w superlatywach. Oczywiście, kilka jaskółek wiosny nie czyni, ale wygląda na to, że to wszystko wreszcie zaczyna zmierzać w dobrym kierunku.
Pamiętamy, że w pierwszym sezonie po spadku również start był imponujący, a skończyło się kubłem zimnej wody przy Reymonta od Puszczy. Dzisiaj, nikt tego w Krakowie nie chce pamiętać. Tylko wtedy kadra nie wyglądała tak okazale jak obecnie. Na szpicy mecze rozpoczynał Michał Żyro, a po skrzydle biegał popularny „Młynek”, który nadal nie potrafi odnaleźć dyspozycji sprzed 6 sezonów, irytując kibiców kolejnych drużyn.
Nowy sezon to zawsze kolejna czysta kartka. W przypadku Wisły to coś więcej, głównie ze względu na szeroką bazę kibicowska, która pomieściłaby spokojnie wszystkie obiekty Betlic I Ligi. Ostatnio w Pruszkowie w końcu zobaczyliśmy normalność, czyli kibiców Białej Gwiazdy na trybunie gości. Już wiemy, że w Legnicy będzie podobnie. Wszystko układa się ostatnio po myśli podopiecznych Mariusza Jopa. Wisła dzisiaj sfinalizowała ostatni letni transfer. Dwuletni kontrakt podpisał ofensywny pomocnik z Austrii, Marko Božić
Na papierze ten ruch wygląda bardzo okazale. Gdyby ten chłopak przyszedł do któregoś z czołowych zespołów Ekstraklasy, nie byłoby większego zdziwienia. Ostatecznie wylądował pod Wawelem, gdzie będzie chciał pokazać swoje największe atuty, czyli świetny drybling oraz precyzyjny strzał z dystansu. Jego nominalną pozycją jest lewe skrzydło, skąd uwielbia schodzić do środka, szukając pojedynków 1 na 1. Często szuka również uderzeń z kilkunastu metrów.
Pod Wawel za to nie trafi inny skrzydłowy, który był już dogadany z klubem, czyli Joshua Zimmerman. W jego przypadku taką decyzję podjęto po odbytych testach medycznych. Szczegółów nie znamy, ale w tym przypadku zachowano chłodną głowę, nie ryzykując wysokiego kontraktu przez kilkanaście kolejnych miesięcy. Prezes Królewski poinformował, że to koniec okna transferowego, jeśli chodzi o przyjścia do drużyny. W najbliższym czasie możemy pewnie spodziewać się kilku wypożyczeń z klubu, gdyż szkoda, żeby np. taki Dawid Olejarka był zmuszony spędzić rundę jesienną w III ligowych rezerwach.
Ten doskonały humor krakowian będzie chciał jutro popsuć Śląsk, który powoli uczy się grać w specyficznej Betlic I Lidze. Wrocławianie przekonali się o tej „specyfice” już 2. kolejce, gdzie przegrali w Rzeszowie. W sierpniu podopieczni Ante Simundzy zdobyli za to 10 punktów w 4 meczach i wydają się być na fali wznoszącej. Patrząc na ich skład – są bez wątpienia jednym z głównych kandydatów do awansu.
Mecz jest zaplanowany na godzinę 14.30, kiedy w Krakowie na być 17 stopni Celsjusza i delikatnie zachmurzone niebo. Bez wątpienia możemy spodziewać się emocjonującego widowiska, dwóch drużyn znajdujących się w wysokiej dyspozycji. Po raz pierwszy w 120-letniej historii klubu, gospodarze wybiegną jutro na murawę w czarnych strojach, które swoją drogą wyglądają zjawiskowo. Będzie to zarazem prezentacja trzeciego kompletu meczowego na ten sezon. Hitowe zawody poprowadzi Paweł Malec z Łodzi.
Z Piłką w Sercu (Kowal)
***
24.08.2025 r, Kraków
7. kolejki Betlic I Ligi
Wisła Kraków – Śląsk Wrocław








Dodaj swój pierwszy komentarz do tego posta