Doskonale zdajemy sobie sprawę, że co rusz podnosić się będą głosy tych, którzy są mocno osadzeni w obecnych strukturach lokalnej piłki. W zdrowym związku trudno będzie im się odnaleźć, ale przecież jest jak jest. Pokrzyczeć warto – zawsze to choć na chwilę odwróci uwagę od problemów i bałaganu jaki otacza naszą ukochaną dyscyplinę.
Już w najbliższym czasie przedstawimy naszym Szanownym Czytelnikom – pomysły na poprawę sytuacji w lokalnej piłce. Łatwe to nie będzie, bo zaniedbania są ogromne w każdej jej gałęzi. Jeśli dodamy, że sięgają kilkunastu lat wstecz – to nie trudno się domyślić jak wiele trzeba temu poświęcić pracy.
Na szczęście jesteśmy mocno zbudowani tym, jak wielki odzew środowiska piłkarskiego jest w tej kwestii. Nie tylko nam zależy na normalności. Mocna grupa ludzi, która w ostatnim czasie zbudowała się wokół wspólnego celu – już nie zrobi kroku wstecz.
Pływającym doskonale w mętnych wodach lokalnej piłki – ślemy zrozumienie. Wiemy, że zmiany będą bolesne. Wiemy, że nie jesteście w stanie tego zrozumieć, bo przecież zawsze było tak – jak jest obecnie.

Reasumując – warto zapoznać się z poniższą historią.
Pewien osioł powiedział tygrysowi: Trawa jest niebieska. Tygrys odpowiedział mu: Nie, trawa jest zielona. Dyskusja nabrała tempa i obaj postanowili poddać sprawę arbitrażowi i w tym celu zwrócili się do lwa, króla dżungli.
Przed dotarciem na polanę w lesie, gdzie na tronie siedział lew, osioł zaczął krzyczeć: Wasza Wysokość, czy to prawda, że trawa jest niebieska? Lew odpowiedział: To prawda, trawa jest niebieska. Osioł rzucił się naprzód i kontynuował: Tygrys nie zgadza się ze mną, zaprzecza i denerwuje mnie, ukarz go. Król wtedy oświadczył: Tygrys zostanie ukarany 5 latami milczenia. Osioł skoczył z radości i poszedł swoją drogą, zadowolony i powtarzając: Trawa jest niebieska, trawa jest niebieska… .
Tygrys przyjął jego karę, ale zapytał lwa: – Wasza Wysokość, dlaczego mnie ukarałeś, przecież trawa jest zielona? Lew odpowiedział: W rzeczywistości trawa jest zielona. Tygrys zapytał: – Więc dlaczego mnie karzesz? Lew odpowiedział: To nie ma nic wspólnego z pytaniem, czy trawa jest niebieska, czy zielona. Kara jest taka dlatego, że tak odważna, inteligentna istota jak ty nie może tracić czasu na kłótnie z osłem, a na dodatek przyjść i zawracać mi głowę tym pytaniem.
Najgorszą stratą czasu jest kłótnia z głupcem i fanatykiem, któremu nie zależy na prawdzie ani rzeczywistości, a jedynie na zwycięstwie swoich przekonań i złudzeń. Nigdy nie marnuj czasu na dyskusje, które nie mają sensu… . Są ludzie, którzy mimo przedstawionych im dowodów nie mają zdolności zrozumienia i inni, którzy są zaślepieni przez ego, a jedyną rzeczą, której chcą, to mieć rację, nawet jeśli jej nie mają. Kiedy ignorancja krzyczy, inteligencja milczy. Twój spokój i cisza są warte więcej.
Dlatego na Wasze prymitywne zaczepki – będziemy milczeć. Przemówimy wiosną – czynami.



