Komplet punktów dla Piliczanki. KS Olkusz pokonany w Srebrnym Mieście

Piłkarzy KS Olkusz na murawę uroczego stadionu w Srebrnym Mieście wyprowadzali młodzi zawodnicy Akademii Srebrnych Olkusz, co dodatkowo podniosło rangę spotkania.

fot. KS Olkusz

Na trybunach obie ekipy wspierała liczna grupa kibiców. Nie zabrakło też oficjeli z Rady Miasta, którzy coraz przychylniej spoglądają na dumę Olkusza.

fot. KS Olkusz

Mecz mógł się podobać. Było w nim wszystko co potrzebne dla wymagającego oka kibica. Dużo walki, zaangażowania i gole, które są esencją futbolu.

fot. KS Olkusz

Już w 18. minucie goście objęli prowadzenie po golu Konrada Bilnika, który tego dnia był prawdziwą zmorą olkuszan. Chłopak grał bardzo odważnie, brał ciężar gry na siebie i co najważniejsze nie bał się gnać z piłką u nogi w gąszcz zawodników Olkusza. Często jego rajdy zakończone były efektownymi dryblingami, a miejscowi mogli oglądać tylko jego plecy. Tacy zawodnicy to przyjemność, a nie zdarza się to zbyt często na tym poziomie rozgrywkowym.

Gospodarze szybko odpowiedzieli – w 26. minucie rzut karny wykorzystał Orlikowski i zrobiło się 1:1.

fot. KS Olkusz

Piliczanka nie spuściła jednak z tonu. Jeszcze przed przerwą Bilnik dołożył drugie trafienie, a tuż przed gwizdkiem Juan pewnym strzałem z rzutu karnego podwyższył wynik na 3:1. W sytuacji poprzedzającej strzał z punktu karnego, lepiej mógł się zachować młody bramkarz olkuszan, ale takie wpadki trzeba wrzucić na garb młodości.

Dąbek w drugiej połowie dwoił się i troił między słupkami i w dużej mierze to właśnie jemu gospodarze mogą zawdzięczać to, że licznik straconych goli zatrzymał się na cyfrze 3.

Po zmianie stron obraz gry uległ zmianie. Trener Paweł Curyło dokonał aż pięciu roszad, co ożywiło ofensywę olkuszan.

fot. KS Olkusz

W 58. minucie po niefortunnej i dziwnej interwencji Rozvorskiego padł gol samobójczy i olkuszanie złapali kontakt, ale Piliczanka to doświadczony i obyty w ligowej stawce zespół, który nie pozwolił żeby zwycięstwo wymknęło mu się z rąk. Gospodarze ambitnie walczyli do końca, ale do pełni ich szczęścia zabrakło tylko i aż gola.

fot. KS Olkusz

Piliczanka wywożąc komplet punktów z Olkusza ma na swoim koncie już 6 oczek i znajduje się w czubie tabeli. Podopieczni trenera Daniela Tomczyka w najbliższej kolejce zechcą na własnym obiekcie rozprawić się z beniaminkiem z Zelkowa.

fot. KS Olkusz

Olkusz jedzie na trudny teren do Proszowic, gdzie młodość znów zrobi wszystko aby powalczyć o punkty.

***

23 sierpnia, godzina 17:00 2.kolejka Klasy Okręgowej Kraków gr. 1 – Stadion w Olkuszu

KS Olkusz – Piliczanka Pilica 2:3 (1:3)

Bramki: Orlikowski 26′ (k), Rozvorskyi 58′ (sam). – Bilnik 18′ i 38′, Juan 45 (k).

KS Olkusz: Dąbek – Bodnarenko (46′ Banasik), Pajor (88′ Gluskhov) , Duda, Płonka, Orlikowski, Rams (46′ Błaszczykiewicz), Mucha (Macałka), Sołtysek (46′ Semeniuk), Srebrnicki, Seweryn (46′ Nowak).

Piliczanka Pilica: Pustułka – Rozvorskyi (60′ Serwatka), Omyła, Janicki, Słowik, Grabowski P., Gajewski, Dudek, Juan, Bilnik K., Nowak (72′ B. Goncerz).

Żółte kartki: Duda, Macałka – Dudek

Sędziował: Marcin Jurek z Krakowa

Widzów: 200

Po meczu powiedzieli:

Zawsze mecze z Pilicą dostarczają sporo emocji i stoją na wysokim poziomie. Tym razem było podobnie.
Wiedzieliśmy, że rywale preferują ofensywny futbol i wzmocnili się kilkoma młodymi zawodnikami. Mimo tej świadomości, kompletnie „przespaliśmy” pierwszą połowę. Trudno cokolwiek zrobić, jeśli kilku zawodników gra zbyt pasywnie. Tak naprawdę tę część spotkania wygrał jeden piłkarz Pilicy, który był nie do zatrzymania – zdobył dwie bramki, a przy trzeciej wykorzystał rzut karny podyktowany po dużym błędzie naszego młodego bramkarza.
Choć udało nam się zdobyć bramkę na 1:1, to kreowanie sytuacji było bardzo trudne. Najczęściej nasze akcje kończyły się na dobrze ustawionej obronie rywali.
Po przerwie, po dokonaniu pięciu zmian, nasza gra zdecydowanie się poprawiła. Zaczęliśmy atakować i strzeliliśmy gola kontaktowego na 2:3, ale niestety zabrakło już czasu, by doprowadzić do remisu. Pilica umiejętnie się broniła i groźnie kontratakowała, skutecznie wybijając nas z rytmu.
Na duży plus zasługuje fakt, że mamy silną ławkę. Zawodnicy wchodzący z rezerwy potrafią utrzymać poziom wyjściowej jedenastki, a czasem nawet wnieść jeszcze więcej jakości.
Kolejny sprawdzian czeka nas w niedzielę, na wyjeździe z bardzo mocną u siebie Proszowianką.

Paweł Curyło – Trener KS Olkusz

Ostatnie kilka naszych meczów z KS Olkusz to były dla nas trudne przeprawy i tego samego spodziewaliśmy się także i tym razem. Wiedzieliśmy, że to intensywnie grający zespół z dużymi możliwościami jeśli zostawi im się zbyt dużo miejsca. Moi zawodnicy wzięli sobie tą wiedzę mocno do serca i zagrali w sobotę naprawdę dobre spotkanie. Od początku przejęliśmy inicjatywę i kontrolowaliśmy grę nie pozwalając gospodarzom na zaprezentowanie swoich atutów. Stworzyliśmy bardzo dużo dobrych sytuacji do zdobycia bramki jednak nasza skuteczność szczególnie w drugiej połowie pozostawiała wiele do życzenia. My jednak nie lubimy wygrywać na spokojnie i zafundowaliśmy sobie trochę emocji najpierw robiąc dziecinnego karnego, a następnie strzelając bez presji przeciwnika bramkę samobójczą. Musimy szybko wyciągnąć wnioski i podnieść poziom koncentracji bo zbyt dużo zdarza nam się od początku rundy kuriozalnych błędów w prostych sytuacjach. Reasumując odnieśliśmy zasłużone zwycięstwo na trudnym terenie choć powinno ono być zdecydowanie bardziej okazałe a przede wszystkim zakończone bez straty dwóch „dziwnych ” bramek. Gratuluję gospodarzom fajnej organizacji zawodów i dobrej atmosfery. Przyjemnie grać w takich miejscach.

Daniel Tomczyk – Trener Piliczanki Pilica
ST
ST

Dodaj swój pierwszy komentarz do tego posta