Choć kalendarz wskazuje początek kwietnia, a wielu kibiców z przymrużeniem oka podchodzi do tego typu informacji, tym razem nie ma mowy o żarcie. To, co dzieje się wokół środowiska sędziowskiego w Olkuszu, jeszcze niedawno mogło uchodzić za scenariusz na primaaprilisową historię. Dziś jednak zaczyna przypominać coś znacznie bardziej konkretnego. Za słowami idą czyny, a każdy zaangażowany w ten proces zdaje sobie sprawę z powagi sytuacji i skali problemu. Odbudowa trwa w najlepsze.
Po miesiącach zamieszania, chaosu organizacyjnego i wydarzeń, które odbiły się szerokim echem w lokalnym środowisku piłkarskim, w styczniu 2026 roku stery objął Łukasz Jucha. Nowy szef Kolegium Sędziów w Olkuszu nie ukrywał od początku, że jego celem jest jedno: odbudować strukturę od podstaw i przywrócić jej należne miejsce w Małopolsce.
I wygląda na to, że za słowami idą czyny.
Nowe rozdanie to przede wszystkim powrót do fundamentów: szkolenia, systematyczna praca, rozwój młodych arbitrów i wykorzystanie potencjału doświadczonych sędziów, których w Olkuszu nigdy nie brakowało. To właśnie połączenie świeżej energii z wiedzą tych, którzy na boiskach widzieli już niemal wszystko, ma stać się siłą napędową odbudowy.
Nie można jednak zapominać o jednym. Ten proces to zabieg, który wymaga czasu i dużej cierpliwości. Rozgrzane od myśli makówki trzeba studzić co rusz. Reagować i działać już z chłodną głową, bo dobro organizacji jest ponad wszystkim. Lata zaniedbań nie znikną z dnia na dzień, nie da się ich naprawić jednym ruchem, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Potrzebna jest cierpliwość, konsekwencja i codzienna praca u podstaw. W Olkuszu jest tego ogromna świadomość. I właśnie dlatego to, co dzieje się dziś, ma szansę być trwałą zmianą, a nie chwilowym zrywem, który umrze, a potem wróci stare. To się już nie wydarzy.
Ambicja jest jasna. Kolegium Sędziów Olkusz ma znów liczyć się w regionie. Nie tylko jako peryferyjny punkt na mapie, ale jako realne miejsce, które dostarcza arbitrów gotowych do prowadzenia ważnych spotkań w całym województwie małopolskim.
Nie jest to pierwszy wyraźny sygnał wysłany do środowiska. W Olkuszu już odbyły się profesjonalne egzaminy sędziowskie, przeprowadzone przez komisję szkoleniową z Krakowa. Zorganizowano też szkolenie, w którym sędziowie uczestniczyli z prawdziwym zaangażowaniem. Dobiegł końca kurs sędziowski, a praca z młodymi arbitrami ruszyła pełną parą. Przywrócono zasady, które obowiązują w rzeczywistości, a nie tylko na papierze.
Dodatkowym, mocnym sygnałem jest zbliżające się szkolenie z Radosławem Siejką, które odbędzie się 16 kwietnia w hotelu Victoria w Olkuszu. Jego przyjazd pokazuje, że w Olkuszu nie żartują. To wyraźna deklaracja: chcemy naprawić to, co przez lata zaniedbano, a stare przyzwyczajenia i chaos mogą pozostać tylko w przeszłości.

Siejka to były międzynarodowy arbiter, który przez lata funkcjonował na najwyższym poziomie rozgrywkowym, a kibice mogą go kojarzyć przede wszystkim jako wieloletniego asystenta Szymona Marciniaka. Wspólnie uczestniczyli w najważniejszych wydarzeniach piłkarskich świata, z finałami wielkich turniejów na czele. Jego doświadczenie to nie tylko teoria. To setki meczów, presja największych stadionów i decyzje podejmowane w ułamkach sekund i w ogromnym stresie.
Właśnie takiej wiedzy dziś potrzebuje Olkusz.
https://podkarpackizpn.pl/tag/radoslaw-siejka
Szkolenie poprowadzone przez Siejkę ma być czymś więcej niż tylko wykładem. To kolejny krok w kierunku budowy środowiska, które nie boi się sięgać po najwyższe standardy. To także sygnał, że nowe władze nie zamierzają działać półśrodkami.
Bo jeśli coś ma się zmienić, to na poważnie.
Czy Olkusz rzeczywiście wróci na sędziowską mapę Małopolski jako liczący się ośrodek? Na odpowiedź przyjdzie jeszcze czas. Jedno jest pewne, powrotu do tego co było – nie będzie.
AdikJura
***
Radosław Siejka swoją karierę z sędziowaniem zakończył 6 grudnia 2024 roku. Ostatni raz wybiegł na murawę w meczu Górnika Zabrze z Lechem Poznań wygrany przez gospodarzy 2:1 (2:1). Pojedynek ten poprowadził w zespole Szymona Marciniaka jako asystent FIFA, a podczas swojej kariery przez ponad kilkanaście lat rozstrzygał w meczach Ligi Mistrzów, Ligi Europy oraz reprezentacji narodowych.








Dodaj swój pierwszy komentarz do tego posta