Bez Pogoni Miechów, bez KS-u Olkusz, bez Błysku z Zedermana, bez Strumyka Zarzecze i bez Centurii z Chechła odbędzie się kolejna edycja Ligi Europy w sezonie 2026/27. Ekipy te nie dały rady swoim rywalom w II rundzie Pucharu Tysiąca Drużyn. O Europie wciąż mogą marzyć Spartak Charsznica, Trzy Buki Wierzchowisko, Bolesław Bukowno, Przebój Wolbrom oraz Spójnia Osiek.
Spotkania pucharowe zazwyczaj rządzą się swoimi prawami. Praktycznie nie ma w nich faworyta, a zielona murawa bezlitośnie weryfikuje wszystko. Idealny przykład mieliśmy wczoraj w Wierzchowisku, gdzie — przy drodze wojewódzkiej nr 783 w gminie Wolbrom — stała się rzecz niesłychana. Faworyzowany Olkusz poległ z kretesem.
Patrząc jednak na poczynania boiskowe w Wierzchowisku, absolutnie trzeba przyznać, że gospodarze z Trzech Buków zasłużyli na to zwycięstwo bezdyskusyjnie. Przede wszystkim stanowili monolit i byli drużyną, czego o przyjezdnych ze Srebrnego Miasta napisać się nie da.

Olkusz, skąpany w palących promieniach słońca, długo prowadził z Trzema Bukami różnicą dwóch bramek, ale mimo to nie udało mu się wyeliminować beniaminka olkuskiej Serie A.

Zwłaszcza w drugiej odsłonie meczu gospodarze szli do przodu mocno, stanowczo i pewnie. Tylko cud uchronił olkuszan przed porażką w regulaminowym czasie gry, bo Trzy Buki miały ku temu idealne sytuacje, by zamknąć mecz i nie dopuścić do serii rzutów karnych. Co się odwlecze, to jednak nie uciecze.
Gilotyna spadła na podopiecznych Pawła Curyły właśnie w serii „jedenastek”. Lepiej egzekwowała je ekipa Jacka Maciory, wyrzucając dumę Srebrnego Miasta za burtę marzeń o Lidze Europy.

Zasłużone zwycięstwo Trzech Buków to sukces, na który solidnie zapracowali wszyscy zawodnicy gospodarzy. Goście natomiast zaprezentowali obraz nędzy i rozpaczy. Przejść obok meczu to grzech zaniechania, który jeszcze długo będzie dudnił w głowach sympatyków klubu ze Srebrnego Miasta.
Los Olkusza w Charsznicy podzieliła Pogoń Miechów, która do spotkania ze Spartakiem przystępowała w roli faworyta. Spartak to jednak drużyna bardzo solidna, prowadzona przez trenerskiego perfekcjonistę i pasjonata — Mariusza Porębskiego. Z takim dyrygentem charsznicka orkiestra nie fałszowała, lecz zagrała piękny koncert.

Pogoń stać było tylko na jedno trafienie Szymona Greli, co wobec dwóch goli Michała Krzyżka i jednego Bartka Pigulaka okazało się zaledwie ratowaniem honoru. Spartak zasłużenie wyeliminował sąsiada i nadal może marzyć o występach w Europie, o której z kolei zapomnieć musi Strumyk Zarzecze. Nowo upieczony beniaminek „okręgówki” nie sprostał na własnym boisku ekipie Przeboju Wolbrom (1:2).
Koncertowo w Zedermanie zagrało Bukowno. Zawodnicy Bolesława nie dali najmniejszych szans ekipie Błysku.

Do przerwy bajeczny gol Tomasza Jarosza nakręcił przyjezdnych, którzy w drugiej odsłonie dorzucili jeszcze trzy trafienia. Dwukrotnie do zedermańskiej siatki trafił Jaromin, raz Grzyb, a honorowe trafienie dla zespołu trenera Bartusika zdobył Grzegorczyk. Było to jednak zbyt mało, by myśleć o wyrzuceniu za burtę bardziej utytułowanego rywala.

II runda Pucharu Polski (pozostałe wyniki)
Centuria Chechło – Spójnia Osiek – Zimnodół – Zawada 1:2
Laskowianka Laski – Piliczanka Pilica 10.08.2025 r. Godz. 18.00
Wielmożanka Wielmoża – Przemsza Klucze – mecz nie odbył się. Wielmożanka zrezynowała z gry. Awans: Przemsza








Dodaj swój pierwszy komentarz do tego posta