Trzy Buki ścinają Olkusz. Liga Europy bez Pogoni, Błysku i Strumyka

Spotkania pucharowe zazwyczaj rządzą się swoimi prawami. Praktycznie nie ma w nich faworyta, a zielona murawa bezlitośnie weryfikuje wszystko. Idealny przykład mieliśmy wczoraj w Wierzchowisku, gdzie — przy drodze wojewódzkiej nr 783 w gminie Wolbrom — stała się rzecz niesłychana. Faworyzowany Olkusz poległ z kretesem.

Patrząc jednak na poczynania boiskowe w Wierzchowisku, absolutnie trzeba przyznać, że gospodarze z Trzech Buków zasłużyli na to zwycięstwo bezdyskusyjnie. Przede wszystkim stanowili monolit i byli drużyną, czego o przyjezdnych ze Srebrnego Miasta napisać się nie da.

fot. ST

Olkusz, skąpany w palących promieniach słońca, długo prowadził z Trzema Bukami różnicą dwóch bramek, ale mimo to nie udało mu się wyeliminować beniaminka olkuskiej Serie A.

fot. ZPWS

Zwłaszcza w drugiej odsłonie meczu gospodarze szli do przodu mocno, stanowczo i pewnie. Tylko cud uchronił olkuszan przed porażką w regulaminowym czasie gry, bo Trzy Buki miały ku temu idealne sytuacje, by zamknąć mecz i nie dopuścić do serii rzutów karnych. Co się odwlecze, to jednak nie uciecze.

Gilotyna spadła na podopiecznych Pawła Curyły właśnie w serii „jedenastek”. Lepiej egzekwowała je ekipa Jacka Maciory, wyrzucając dumę Srebrnego Miasta za burtę marzeń o Lidze Europy.

fot. ST

Zasłużone zwycięstwo Trzech Buków to sukces, na który solidnie zapracowali wszyscy zawodnicy gospodarzy. Goście natomiast zaprezentowali obraz nędzy i rozpaczy. Przejść obok meczu to grzech zaniechania, który jeszcze długo będzie dudnił w głowach sympatyków klubu ze Srebrnego Miasta.

Los Olkusza w Charsznicy podzieliła Pogoń Miechów, która do spotkania ze Spartakiem przystępowała w roli faworyta. Spartak to jednak drużyna bardzo solidna, prowadzona przez trenerskiego perfekcjonistę i pasjonata — Mariusza Porębskiego. Z takim dyrygentem charsznicka orkiestra nie fałszowała, lecz zagrała piękny koncert.

fot. Miejski Klub Sportowy Pogoń Miechów

Pogoń stać było tylko na jedno trafienie Szymona Greli, co wobec dwóch goli Michała Krzyżka i jednego Bartka Pigulaka okazało się zaledwie ratowaniem honoru. Spartak zasłużenie wyeliminował sąsiada i nadal może marzyć o występach w Europie, o której z kolei zapomnieć musi Strumyk Zarzecze. Nowo upieczony beniaminek „okręgówki” nie sprostał na własnym boisku ekipie Przeboju Wolbrom (1:2).

Koncertowo w Zedermanie zagrało Bukowno. Zawodnicy Bolesława nie dali najmniejszych szans ekipie Błysku.

fot. MGHKS Bolesław Bukowno

Do przerwy bajeczny gol Tomasza Jarosza nakręcił przyjezdnych, którzy w drugiej odsłonie dorzucili jeszcze trzy trafienia. Dwukrotnie do zedermańskiej siatki trafił Jaromin, raz Grzyb, a honorowe trafienie dla zespołu trenera Bartusika zdobył Grzegorczyk. Było to jednak zbyt mało, by myśleć o wyrzuceniu za burtę bardziej utytułowanego rywala.

fot. Piotr Lubaszka

Centuria Chechło – Spójnia Osiek – Zimnodół – Zawada 1:2

Laskowianka Laski – Piliczanka Pilica 10.08.2025 r. Godz. 18.00

Wielmożanka Wielmoża – Przemsza Klucze – mecz nie odbył się. Wielmożanka zrezynowała z gry. Awans: Przemsza

ST
ST

Dodaj swój pierwszy komentarz do tego posta