W Olkuszu wydarzyło się coś, czego tamtejsze środowisko sędziowskie jeszcze nigdy nie doświadczyło. Do hotelu Victoria zawitał arbiter międzynarodowy – Radosław Siejka, i poprowadził szkolenie, które na długo zostanie w pamięci uczestników. To nie była zwykła prelekcja. To była lekcja futbolu, zarządzania, odpowiedzialności i pokory wobec zawodu sędziego.
Podokręg Olkusz nigdy wcześniej nie gościł tak znamienitej postaci. A jednak to się wydarzyło.

Nic jednak w życiu samo się nie robi, ani nie dzieje. To ogrom pracy i zaangażowania ludzi, którym gdzieś w głębi serca leży dobro tej organizacji. Na czele z przewodniczącym Kolegium Sędziów – Łukaszem Juchą, który zadbał nie tylko o organizację wydarzenia, ale także o jego rangę. Do Olkusza przyjechali arbitrzy z zaprzyjaźnionych podokręgów: Chrzanowa, Oświęcimia i Krakowa. Frekwencja była zadowalająca, co pokazało, że głód wiedzy, chęć rozwoju i zmian wciąż tu się tli.

Sam Radosław Siejka jakiś czas temu zakończył swoją Karierę z „wielką” piłką. W jego przypadku słowo Kariera należy napisać przez duże K, co niniejszym czynię. Był wielkim sędzią, a do tego super skromnym facetem, który na tym wczorajszym szkoleniu pokazał międzynarodową klasę. Opowiadał o zarządzaniu meczem w sposób mądry, świadomy, oparty na doświadczeniu, którego nie da się nauczyć z podręczników. Przywoływał sytuacje ze swojej Kariery. Kariery, którą bez cienia przesady można nazwać wielką. Nie zamykał się w monologu. Dopuszczał do głosu innych, inicjował dyskusję, prowokował do myślenia. Były pytania, była burza mózgów, było zaangażowanie. Było coś, czego jeszcze na tej ziemi nie było.

Na koniec zasłużone brawa, wspólne zdjęcie i poczucie, że wydarzyło się coś ważnego.
Bo sytuacja olkuskiego środowiska piłkarskiego i sędziowskiego jest poważna. Podokręgiem zarządza dziś komisarz-Mariusz Krupa, a w odbudowę struktur oprócz niego zaangażowały się także osoby z zewnątrz. Członek Prezydium Małopolskiego Związku Piłki Nożnej, szef podhalańskiej piłki: Marcin Tesarski. To ludzie, którym naprawdę zależy, by organizacja działała sprawnie i profesjonalnie.
Szkolenie Radosława Siejki dało nadzieję. Pokazało młodym, że można, że droga sędziego może prowadzić naprawdę wysoko. Może przyciągnąć nowych. Może rozpalić ambicję. Oby również tak zadziało się w Srebrnym Mieście.








Dodaj swój pierwszy komentarz do tego posta