Reprezentacja Italii pokonała po szalonym meczu Izrael 5:4. Było to spotkanie pełne emocji, zwrotów akcji i nerwów — w szczególności wśród kibiców Squadra Azurra.
Problemy na własne życzenie
Piłkarze z Półwyspu Apenińskiego sami są sobie winni takiego przebiegu spotkania. Zaczęło się od samobójczej bramki Manuela Locatelliego. Później wyrównał Moise Kean i można było się spodziewać, że teraz Włosi opanują spotkanie. Jednak tak się nie stało i w 52. minucie Dor Peretz zdobył bramkę, która dała prowadzenie Izraelczykom.

Potem w odstępie dwudziestu siedmiu minut zawodnicy z Italii zdobyli aż trzy bramki. Drugie trafienie dołożył Kean, a także po jednym zaliczyli Politano i Raspadori. Wydawało się, że zawodnicy gości zamknęli spotkanie, tym bardziej że była już 81. minuta.

Jednak Alessandro Bastoni trafieniem — drugim w tym spotkaniu w wykonaniu Włochów — do własnej bramki znów podłączył Izrael do tego meczu. W 89. minucie kolejnego gola zdobył Peretz i na tablicy świetlnej widniał wynik 4:4.
W 91. minucie spotkania Sandro Tonalli mierzonym strzałem zza pola karnego pokonał bramkarza i rzutem na taśmę reprezentacja Italii wywalczyła zwycięstwo, dopisując jakże cenne trzy punkty do swojego dorobku.

Sytuacja w tabeli
Sprawa bezpośredniego awansu na mundial w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku jest w grupie I otwarta. Na prowadzeniu znajduje się Norwegia, która po czterech spotkaniach ma komplet 12 punktów, a w bezpośrednim meczu z Italią pokonała ją aż 3:0 na własnym stadionie.
Włosi wygrali z Izraelem i zdobyli komplet punktów, który był im potrzebny jak tlen. W przypadku porażki czy nawet remisu, szanse na awans z pierwszego miejsca byłyby niewielkie przy tak dobrze grającej ekipie norweskiej.
Podopieczni Gennaro Gattuso mają tyle samo punktów co będący na trzecim miejscu Izrael, jednak jeden mecz rozegrany mniej. Można więc założyć, że reprezentacja Italii zajmie przynajmniej drugie miejsce.
Tabela grupy I eliminacji do Mistrzostw Świata prezentuje się następująco:

Czy Włosi zakwalifikują się na Mistrzostwa Świata?
Warto podkreślić, że do przyszłorocznych Mistrzostw Świata bezpośrednio kwalifikuje się tylko jedna drużyna, natomiast druga zagra w barażach. Co ciekawe, rozgrywki barażowe w ostatnich dwóch eliminacjach do mundiali dla Włochów kończyły się porażkami. W 2018 roku ekipa Italii przegrała ze Szwecją, a cztery lata później z… Macedonią Północną.
Ciężko sobie wyobrazić, żeby trzeci raz z rzędu mogło zabraknąć reprezentacji Włoch na mundialu. Dla tak utytułowanej drużyny, która jeszcze w 2021 roku została mistrzem Europy, byłby to prawdziwy dramat. Nieudane eliminacje do czempionatu w Rosji oraz Katarze już można uznać za katastrofę.
Bez wątpienia włoski futbol przeżywa kryzys. Od momentu zwycięstwa w Euro 2020 jakby skończyła się pewna epoka. Kilku piłkarzy miało wówczas swój szczytowy moment, zeszło z tej wielkiej sceny i od tego momentu nie widać prawdziwych liderów, którzy mogliby to pociągnąć. Takimi liderami byli cztery lata temu niewątpliwie Giorgio Chellini, Leonardo Bonucci czy Jorginho.

Jednak obecnej kadrze Italii nie można ujmować talentu i umiejętności. Czas pokaże jak ci zawodnicy będą się prezentować pod wodzą selekcjonera Gennaro Gattuso i czy w najbliższych latach nawiążą jeszcze do swoich największych sukcesów.



Dodaj swój pierwszy komentarz do tego posta