Za oknem nieśmiało zaczyna się wiosna

Edmund Staszczyk w jednym z największych hitów zespołu T‑Love zaczynał od słów: „za oknem zimowo zaczyna się dzień, zaczynam kolejny dzień życia”. Ostatnie dwa weekendy przejawiały oznaki wiosny – w parkach można było dostrzec pierwsze rozkwitające krokusy. Już dzisiaj do gry, po przerwie zimowej, wracają zespoły z powiatu olkuskiego. Za nimi okresy przygotowawcze, bieganie po lasach, a w końcu wraca to, co wszyscy lubią najbardziej – rywalizacja o punkty.

Pierwsze oznaki normalności w Kolegium Olkusz

Wspomnieliśmy o krokusach, Mundku i interwałach, ale trzeba napisać kilka zdań o Kolegium Sędziów w Olkuszu. Wygląda na to, że i tutaj można dostrzec przejawy normalności. Po raz pierwszy od trzech lat odbyły się egzaminy dla sędziów – takie z prawdziwego zdarzenia. Egzaminy sprawnościowe i teoretyczne przeprowadziła komisja szkoleniowa z Krakowa.

Frekwencja dopisała i większość sędziów podeszła do tego bardzo profesjonalnie. Po testach biegowych sędziowie udali się do sali konferencyjnej w Hotelu Victoria, gdzie napisali test oraz odbyli szkolenie przeprowadzone przez Kacpra Jasicę.

Szkolenia i plany na przyszłość

Głównym tematem szkolenia był atak bramkarza. Oglądano klipy, dyskutowano i nie obeszło się bez burzy mózgów. Po szkoleniu przewodniczący Łukasz Jucha omówił najważniejsze kwestie i problemy Kolegium Sędziów w Olkuszu. Jasno zadeklarował cele oraz sposób funkcjonowania kolegium w najbliższych miesiącach. Myśl przewodnia jest klarowna – stawianie na młodych arbitrów i korzystanie z wiedzy doświadczonych sędziów. Co poza tym? Kwestia kluczowa: szkolenia, szkolenia i jeszcze raz szkolenia. Nie ma innej drogi.

Wielkie derby powiatu olkuskiego w Krakowskiej lidze okręgowej

Są takie mecze w mieście, na które czeka się z dużym wytęsknieniem i nerwowym wyczekiwaniem. Pierwsze, o czym myślisz po otwarciu oczu, to właśnie ten pojedynek. Do takich spotkań zalicza się starcie pomiędzy Bolesławem Bukowno a KS-em Olkusz.

Już o 15:00 obiekt przy „Czarnej Górze” zgromadzi liczną publiczność z okolicznych miejscowości.

Fot. Fb KS Olkusz

Trudna sytuacja KS Olkusz

Dla obu drużyn ten sezon nie jest łatwy. Przed startem rozgrywek nie było wiadomo, czy KS Olkusz przystąpi do ligi. Mimo wielu zawirowań znalazła się osoba, która postanowiła podjąć się tego niezwykle trudnego zadania. Konrad Macuda powiedział „sprawdzam”. Uwierzył, że jest w stanie uratować zasłużony klub.

W trakcie rundy w klubie trzeba było zareagować i dokonać zmiany trenera, ponieważ początek sezonu był – delikatnie mówiąc – nieudany. „Strażakiem” został szkoleniowiec doskonale znający realia piłki okręgowej – Artur Szczypciak. Twarda ręka trenera dobrze wpłynęła na młodą olkuską szatnię. Przebieg rundy bywał różny, jednak ostatecznie KS zakończył rok na 10. pozycji, zdobywając 12 punktów. Niewątpliwie zapowiada się trudna wiosna dla „chłopców Szczypciaka”.

Zmiany kadrowe i nowe otwarcie

Niewiele gorzej przedstawia się sytuacja u sąsiadów i dzisiejszych rywali – MGHKS-u. Jesienią zdobyli 10 punktów, co dało im 12. pozycję w tabeli. Jak łatwo się domyślić, potyczka o 15:00 ma odpowiedni ciężar gatunkowy.

W mieście nad rzeką Sztołą zimą zaszły kosmetyczne zmiany. Prezes Sioła zdecydował się powierzyć pełnoprawne prowadzenie drużyny Marcinowi Chojowskiemu. To ruch z gatunku „wszystko albo nic”. Aby zdecydować się na taki krok, trzeba albo „wiedzieć więcej”, albo nie mieć nic do stracenia. Prezes Sioła cały czas uczy się zarządzania klubem, ale czasem w szaleństwie jest metoda. Oby w tym przypadku było podobnie.

Z klubem rozstał się doświadczony Krzysztof Kańczuga. Odbyło się to w przyjacielskiej atmosferze. Warto odnotować, że buty z kołka odwiesił Wiktor Barnaś. Wszystko po to, aby pomóc drużynie – którą ma w sercu – w walce o utrzymanie. Jesteśmy pewni, że spokój i wyszkolenie techniczne Wiktora znajdą przełożenie na boiskowych wydarzeniach.

Na „stare śmieci” wrócił również Paweł Szczepanik, o czym przed momentem poinformowały media klubowe. Chociaż wydaje nam się, że zdjęcie popularnego „Pawulona” ktoś lekko modyfikował. I nie była to kosmetyczka. Wracając do spraw boiskowych, kibice Bukowna raz jeszcze będą mogli obejrzeć w akcji braci Szczepaników. Dokonując tego transferu Prezes Sioła musi liczyć na ogromne doświadczenie byłego gracza MKS-u Trzebinia czy Przeboju Wolbrom.

Czas na piłkarskie emocje

Jak oba zespoły przepracowały zimę, przekonamy się już za kilka godzin. Punktów wspólnych łączących oba zespoły jest bardzo wiele. Wszyscy ze środowiska znają się doskonale. Na boisku nie będzie tego jednak widać, ponieważ jedni i drudzy potrzebują punktów jak tlenu. A z kim wygrać najlepiej, jeśli nie z „odwiecznym” rywalem?

Kowal

kowal
kowal

Dodaj swój pierwszy komentarz do tego posta