Gdyby pasja miała skrzydła to zapewne fruwałby na podobnym pułapie co samoloty odrzutowe. Jest młody, a więc w wieku, w którym lepiej mocno stąpać po ziemi, żeby przypadkiem się o nią nie roztrzaskać. Interesuje go galop. Każdego dnia buszuje w obłokach, śni i próbuje gonić za swoimi marzeniami. Te oczywiście związane są z piłką i najtrudniejszym jej fachem, czyli sędziowaniem. Wie, że wszystko przed nim, a jeszcze praktycznie nic za nim. Jest w dobrej stajni, w której swoje grzbiety wygrzewają doświadczeni arbitrzy. Ma się od kogo uczyć i najważniejsze, że chce to robić. Michał Kłeczek – młody źrebak, który wierzy, że za parę lat będzie pięknym i zuchwałym Arabem, a najważniejsze wystawy otworzą przed nim swoje drzwi.
Marzyć trzeba, bo życie bez marzeń jest nic nie warte. Michał to młody i zwariowany na punkcie piłki chłopak, który mocno wbił sobie do głowy jeden cel – być poważnym sędzią piłkarskim. Tak, właśnie takim jak nasz Szymon Marciniak. Zresztą nie, nie takim. On chce być w przyszłości jeszcze lepszy!

Portal Z Piłką W Sercu powstał z miłości do piłki. Porusza wiele tematów związanych z tym najpiękniejszym sportem na naszej kuli ziemskiej. Wypatruje też ludzi, którzy na punkcie piłki oszaleli i kochają ją bezgranicznie. Michał Kłeczek do takich należy i nie ma w tej kwestii żadnych wątpliwości.
Początki zawsze są trudne i choć Michał długo wierzył, że jego nogi czarować będą na największych stadionach świata jak Camp Nou, San Siro, czy Stade de France to pewnego dnia zrozumiał, że Bóg aż tak bardzo łaskawy w rozdawaniu talentów nie jest. Nie dał go na tyle ambitnemu chłopakowi z Filipowic, żeby misja pt. „zostać piłkarzem” – mogła się udać.
Oszukać przeznaczenie i być jak Szymon Marciniak
Ambitny i waleczny Michał zawsze starał się dawać wszystko co miał najlepsze w swoich nogach. Grał dla AP21, a ostatnio swoich sił próbował w Wolance Wola Filipowska, gdzie batutę w rękach trzyma trener Tomasz Ryba. Zazwyczaj nie wyglądało to dobrze, ale nic to, bo miłość do piłki zwyciężyła. Tak się składa, że trener Ryba jest też wciąż czynnym sędzią piłkarskim, a Michał postanowił poznać piłkę właśnie od tej strony.
Nie jest w tym sam, bo każdego dnia w mediach społecznościowych towarzyszy mu już dobrze ponad 10 tysięcy osób. Subskrybynci, followersi, lajkujący i inne cuda na kiju. Wybaczcie, ale więcej wiem o lotach w kosmos, niż w tych tematach. Ważne, że mocno siedzi w nich początkujący arbiter, bo takie teraz mamy czasy.
Na kurs przywędrował w Chrzanowie. Ten dzień pamięta lepiej niż pierwszy pocałunek z dziewczyną. Było to 22 stycznia 2021 roku i od razu wiedział, że to jest to.
Od każdego sędziego biorę coś dla siebie. Od słynnego Colliny nauczyłem się, że trzeba być pewnym siebie i nie dać sobie wejść na głowę. Od Szymona Marciniaka, że praca prędzej czy później przyniesie ci sukces
Michał Kłeczek – sędzia popularnej Serie A w Podokręgu Chrzanów
Do przyjścia na kurs sędziowski zachęcił go kuzyn, który sam jest piłkarskim arbitrem. Michał posłuchał go i teraz często prowadzą zawody razem.
Młody arbiter ma nadzieje, że w jego przypadku ogrom pracy jaką każdego dnia wkłada w swój rozwój zaprocentuje w miarę szybko. Pierwsze efekty już zresztą widać. Właśnie przed paroma dniami wyważył drzwi do słynnej SERIE A, gdzie od tego sezonu będzie rozdawał karty na zielonych murawach.
Trzeba mu dać szansę. Uważam, że jest w nim spory potencjał.
Marek Kulczyk – arbiter, który w poprzednim sezonie reprezentował KS Chrzanów na szczeblu III ligi
Absolutnie nie zamierza na tym poprzestać. Każdego dnia ciężko pracuje, podnosi swoje kompetencje i umiejętności. Rozwiązuje testy i systematycznie majstruje przy swojej wytrzymałości i sylwetce, bo uważa, że każdy sędzia powinien dobrze wyglądać i dobrze biegać.

Nie obija się także pod kątem teoretycznym, bo nie ma dnia bez dogłębnej analizy poszczególnych sytuacji boiskowych na klipach wideo. Potem stara się to wdrażać w meczach, które prowadzi, a zdobyta wiedza pomaga mu lepiej oceniać dane sytuacje na boisku. W parze z tym wszystkim oczywiście idzie umiejętność wyciągania wniosków.
Nic nie powiem. Sukces podobno lubi ciszę, więc nie chcę zapeszać (śmiech).
Sebastian Celarek – doświadczony sędzia asystent z Kolegium Sędziów Chrzanów
Jak konie w galopie
Idąc mocniej w terminologię konną, która w środowisku sędziowskim mocno przeplata się w luźnych rozmowach, warto zauważyć w niej dużą dawkę dobrego humoru i śmiechu. Śmiechu jednak w tym nie ma żadnego, bo Michał to chłopak, który wie czego chce od życia, a dmuchanie w gwizdek chce zamienić w prawdziwe gwizdanie.
To źrebak z mojej stajni. W takich konikach jest przyszłość.
Arkadiusz Dudek (Dudi) – doświadczony Dżokej z Kolegium Sędziów Chrzanów
Nie od dzisiaj wiadomo, że oprócz pracy i talentu potrzebna jest odrobina szczęścia. W sędziowaniu odrobina szczęścia czasem jednak nie wystarcza. Potrzebna jest jego fura, ale zawsze szczęście przychodzi łatwiej jak ma się od kogo uczyć, a Michał o to jest spokojny. „Stajnia”, z której się wywodzi roi się od solidnych koni, którzy na wielu poważnych wystawach swego czasu brylowali. Teraz choć po prawdzie ich czas bezpowrotnie minął, to wiedza, doświadczenie i mądra rutyna – nie uleciała z czasem.

Oprócz szczęścia w sędziowaniu ważna jest też pokora. Jedynie na boisku trzeba schować ją do kieszeni, bo tam liczy się przede wszystkim mocny charakter. Nad Michałem w tej kwestii mocno czuwa pewien Dżokej, który prowadził już niejednego zdolnego „konia”. Wie jak należy założyć kantar z przypiętym uwiązem i wie kiedy popuścić ogłowie z wodzami. W ostateczności jest też bat, ale ta metoda póki co nie jest potrzebna, bo młody arbiter w pocie czoła pracuje nad sobą mocno i solidnie.

Nie żałuję, że rozpocząłem przygodę z sędziowaniem i mam nadzieję, że kiedyś osiągnę wiele, ale do tego jeszcze długa droga.
Michał Kłeczek – sędzia KS Chrzanów
Jak widać, w powyższym zdaniu jest to, o czym przed chwilą napisałem. I tylko strach pomyśleć, jak ten czas szybko leci. Dopiero z wyraźną łezką w oku wspominał swoje początki:
Gdy mój brat trenował w krakowskim klubie, ja oglądałem jego wysiłki. Raz zaproponowałem trenerowi, że mu pomogę jako sędzia asystent w ocenie spalonego. Po zakończonej wewnętrznej gierce trener podziękował mi za pomoc. Tak to się zaczęło…
Michał Kłeczek – sędzia KS Chrzanów
Michał Kłeczek od tego sezonu galopował będzie w popularnej SERIE A. Absolutnie nie zamierza na tym poprzestać, bo jego ambicje sięgają znacznie wyżej. W dniu dzisiejszym zadebiutował na nowym dla siebie szczeblu rozgrywek w meczu Pucharu Polski pomiędzy Tęczą Tenczynek, a Koroną Mętków. Nie obyło się bez odprawy i profesjonalnego przygotowania. Jak widać, do tematu podchodzi bardzo poważnie i tylko tak można osiągnąć sukces.
Ma ku temu wszystko i wszystko zależy tylko od niego. My będziemy mocno mu kibicować, bo ludzi z pasją należy dostrzegać, pisać o nich i mocno trzymać za nich kciuki. I nie ma znaczenia jak skończy się ta historia. Wierzymy, że w ekstraklasie.

Na teraz przed młodym arbitrem długa droga. Jeszcze nie czas na zachód słońca, w stronę którego mogą spacerować doświadczone konie. Widok piękny i zapierający w piersiach dech, ale jeszcze nie dla Michała. Przed nim na razie mnóstwo wschodów słonka i wiele pracy, a być może za parę lat powie, że to właśnie nasz portal był tym pierwszym, który nad nim się pochylił. Trzymamy kciuki!
Z Piłką w Sercu (ST)
***
Michał Kłeczek – urodzony 15 maja 2004 roku w Chrzanowie. Sędzia piłkarski w Kolegium Sędziów Chrzanów od 2021 roku. Na swoim koncie ma już ponad 230 przeprowadzonych spotkań. Od sezonu 2024/25 jest sędzią głównym w klasie A. Ukończył Zespół Szkół Ekonomiczno-Chemicznych w Trzebini na kierunku: technik żywienia i usług gastronomicznych – specjalizacja: dietetyka i fitness. Jako zawodnik reprezentował barwy UKS Dulowa, której jest wychowankiem oraz AP21 Chrzanów i Wolanki Wola Filipowska.







