Po 23 latach GKS Katowice ponownie zawitał na europejskiej scenie pucharowej. W 2. rundzie kwalifikacji do Ligi Konferencji rywalem podopiecznych Rafała Góraka był słowacki MSK Żylina. Słowacy rozpoczęli swoją przygodę w europejskich pucharach od kwalifikacji do Ligi Europy, jednak po porażce w dwumeczu z Hajdukiem Split przenieśli się do kwalifikacji Ligi Konferencji.
Pierwsze spotkanie rozegrane na Słowacji rozpoczęło się znakomicie dla Gieksy.

Już w 6. minucie, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, Arkadiusz Klemenz strzałem głową otworzył wynik meczu. Stracona bramka podziałała na gospodarzy mobilizująco i od tego momentu to oni przejęli inicjatywę. Najpierw świetnej okazji nie wykorzystał Bari, którego strzał obronił Dawid Kobylak, a chwilę później bramkarz GKS-u ponownie popisał się znakomitą interwencją po uderzeniu Františka Kosy.

W 28. minucie, po zamieszaniu w polu karnym, Czerwiński sfaulował Roginicia, a sędzia wskazał na jedenasty metr. Rzut karny pewnie wykorzystał Kacper, doprowadzając do wyrównania. Tuż po przerwie Żylina poszła za ciosem i już w 47. minucie objęła prowadzenie po trafieniu Hranicy. Katowiczanie próbowali odpowiedzieć, jednak brakowało skuteczności, a gospodarze mieli jeszcze kilka dogodnych okazji do podwyższenia wyniku. Ostatecznie GKS przegrał 2:1, jednak jednobramkowa strata pozostawiała sprawę awansu całkowicie otwartą.

Rewanż przy Bukowej zapowiadał się niezwykle emocjonująco, zwłaszcza że Gieksa przed własną publicznością prezentuje się zdecydowanie lepiej niż na wyjazdach.

Od pierwszych minut było widać, że oba zespoły nastawiły się na ofensywną grę. Już na początku meczu Zrelak uderzył wprost w bramkarza, a po drugiej stronie Roginić posłał piłkę tuż obok słupka. W 15. minucie pod bramką Żyliny było bardzo groźnie. Najpierw Zrelak nie trafił czysto w piłkę, a chwilę później futbolówka zatrzymała się na słupku. Kilka minut później doskonałą okazję miał Roginić, jednak w sytuacji sam na sam z Kobylakiem minimalnie się pomylił.

Po bezbramkowej pierwszej połowie GKS ruszył do ataku. W 51. minucie Zrelak wykorzystał świetne dośrodkowanie niezawodnego Nowaka i strzałem głową dał prowadzenie gospodarzom. Radość kibiców nie trwała jednak długo, ponieważ w 57. minucie František Kosa zdecydował się na strzał z około 18 metrów, a piłka przy słupku wpadła do siatki bezradnego Kobylaka, ponownie komplikując sytuację Gieksy.

Katowiczanie nie zamierzali się poddawać. W 80. minucie wprowadzony kilka chwil wcześniej Mateusz Wdowiak, ponownie po kapitalnym dośrodkowaniu Nowaka, strzałem głową zdobył bramkę na 2:1, doprowadzając do wyrównania stanu rywalizacji w dwumeczu. Gieksa poszła za ciosem i kilka minut później zdobyła kolejną bramkę.

Tym razem efektowną przewrotką do siatki trafił wprowadzony po przerwie Shkurin. W 90. minucie napastnik GKS-u ponownie pokonał bramkarza Żyliny, jednak po analizie VAR gol nie został uznany z powodu minimalnego spalonego.

Ostatecznie GKS Katowice utrzymał dwubramkowe prowadzenie i awansował do 3. rundy kwalifikacji Ligi Konferencji. Po końcowym gwizdku na stadionie zapanowała ogromna euforia. Kibice długo świętowali razem z drużyną, a z trybun niosło się głośne: „Rafał Górak, pakuj walizki!”.

Europejska przygoda Gieksy trwa dalej, a kolejnym rywalem katowiczan będzie izraelski Hapoel Tel Awiw. Spotkanie zostanie rozegrane na neutralnym terenie, w węgierskim Miszkolcu.
AdikJura
***
23.07.2026
MŠK Žilina – GKS Katowice 2:1
Bramki: Káčer (29-k), Hranica (47) – Klemenz (6)
Žilina: Badžgoň – Pališčák, Minárik, Narimanidze, Hranica, Bzdyl (82. Florea), Káčer (74. Adang), Bari, Kóša (82. Ďatko), Roginić (74. Prokop), Iľko (67. Faško).
GKS: Kobylak – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Klemenz, Galan – Wędrychowski (58. Marković), Bosch (73. Wolski), Milewski (58. Łukasiak), Nowak (84. Bartlewicz), Szkurin (58. Zreľák). Ż.kartki: Roginić, Minárik, Badžgoň, Bari, Florea – Marković, Jędrych, Czerwiński
Sędzia: Sven Wolfensberger (Szwajcaria)
Widzów: 7067
***
30.07.2026r. godzina 20:30, Katowice
GKS Katowice – MSK Żylina 3:1 (0:0)
Bramki: Zrelak (49), Mateusz Wdowiak, Ilija Szkurin (82) – Kosa (57)
GKS Katowice: Gabriel Kobylak – Erik Jirka (76. Marcin Wasielewski), Alan Czerwiński, Arkadiusz Jędrych, Lukas Klemenz, Borja Galan (76. Mateusz Wdowiak) – Eman Markovic (64. Szymon Bartlewicz), Kacper Łukasiak (89. Sebastian Milewski), Bartosz Wolski, Bartosz Nowak – Adam Zrelak (75. Ilja Szkurin).
MSK Żylina: Jakub Badżgoń – Timotej Hranica (88. Patrik Baleja), Tobias Paliscak, Jan Minarik, Aleksandre Narimanidze, Krisztian Bari – Frantisek Kosa (69. Michal Fasko), Miroslav Kacer (64. Xavier Adang), Fabian Bzdyl (88. Dani Homet), Patrik Ilko (64. Andrei Florea) – Marko Roginić.
Żółte kartki: Klemenz, Łukasiak – Hranica, Paliscak.
Sędziował: Bence Csonka (Węgry)
Widzów: 12.785








Dodaj swój pierwszy komentarz do tego posta