Bardzo dużo rodziców, czy to na grupach, czy w wiadomościach do mnie, zadaje to samo pytanie: czy treningi na mrozie są dozwolone? Jedna mama wprost zapytała: jak wymusić na trenerze zakaz treningów na śniegu?
Kochani, ja rozumiem troskę, ale to już jest fanatyzm. Gdyby ruch na świeżym (powiedzmy) powietrzu był zabroniony przy ujemnych temperaturach, to takie rozrywki jak narty, sanki, deska snowboardowa, lepienie bałwana albo bitwa śnieżna odeszłyby do lamusa.
Kiedy byłem dzieckiem, czekałem, aż tata wróci z pracy, aby wziąć sanki i zasuwać do parku pozjeżdżać z górek. Kiedy dostałem jabłuszka, nie było dnia ze śniegiem, żebym całego wolnego czasu na nim nie spędzał.
Kiedy byłem nastolatkiem i przychodziła zimowa sobota czy niedziela to brało się piłkę i szło się pod blok i grało kilka godzin.
Bartłomiej Zaręba
Kiedy byłem nastolatkiem i przychodziła zimowa sobota czy niedziela, brało się piłkę (nie było tylu kolorów co teraz) i szło się pod blok lub na wolne, dostępne boisko (nie było orlików), i grało kilka godzin.
Kiedy temperatury spadły lub padał deszcz i było zimno, zapytałem mojego siedmiolatka: „Idziemy na trening?”. Jego mina i odpowiedź: „No raczej” spowodowały, że więcej nie zapytałem, po prostu jechaliśmy.
Czy wszyscy rodzice, którzy tak utyskują na grę i treningi dzieci na mrozie czy śniegu, zapytali swoich dzieci, czy chcą trenować? Pewnie nie.
Kiedy zatrudniacie akademię do tego, aby szkoliła wasze dziecko, zaufajcie włodarzom, że zatrudniają kompetentne osoby. Przecież trener nie chce zaszkodzić waszemu dziecku, wręcz przeciwnie. Jeśli uzna, że jest za zimno, dostosuje trening tak, aby był jak najlepszy do danych warunków atmosferycznych.
Trenerzy szkolą się, jeżdżą na staże nie po to, aby przebimbać czas, tylko dla nauki, dla swojego rozwoju osobistego i zawodowego, a docelowo dla waszych dzieci.
Nie bądźcie bardziej papiescy niż sam papież. Wola walki w życiu, a także w piłce, to podstawa. Jeśli będziemy sami tworzyć naszym dzieciom alibi dla wykonywania przez nich swojej pracy, to docelowo im zaszkodzimy.
Powinniśmy ich motywować, mobilizować do pracy, bo to wzór, z którego będą czerpać przez całe swoje życie, i nauka, która z nimi zostanie na zawsze.
A jeśli masz wątpliwości, jak dobrać strój swój czy dziecka – zapytaj specjalisty. A pierwszego masz pod ręką, to trener!








Dodaj swój pierwszy komentarz do tego posta