Gdy cała Polska zastanawia się gdzie jest Iwona Parzyszek, w Bukownie nadeszła inauguracja klasy okręgowej. Miejscowy Bolesław, który ostatecznie pozostał w tej klasie rozgrywkowej podejmował Promień Przeginia. Obie drużyny znają się jak łyse konie, w końcu grają ze sobą ostatnio non stop. Lepsi gospodarze, którzy odprawili ekipę Promienia w stosunku 3-1.
Warto zauważyć, że najważniejsza decyzyjna osoba Bolesława Bukowno, jeszcze w środę próbowała podejść w Warszawie pod Real Madryt i czyniła starania, żeby wyciągnąć z „Królewskich” Kyliana Mbappe, ale temat ostatecznie upadł i Bukowno w nowym sezonie będzie musiało sobie radzić z następującą kadrą:

W Bukownie szybko nadeszła okazja do rehabilitacji po tym jak drużyna ze Spacerowej odpadła z rozgrywek Pucharu Polski. Ich pogromca – drużyna z Przegini, już w pierwszej kolejce stawiła się na bukowiańskim gigancie, aby tym razem w lidze zgarnąć komplet oczek. Kilka dni wcześniej, podopieczni trenera Piotra Wesołowskiego dokonali rzeczy niebywałej. Odrobili z nawiązką straty, które były dość spore. Wyjść z 4-1 nie zdarza się przecież często. Ostatecznie charakterna drużyna Promienia zwyciężyła 4-5 i pogoniła Bukowno z pucharu tysiąca drużyn.

Po tym meczu zawód u miejscowych kibiców był duży. Ci najwierniejsi dali temu wyraz w mediach społecznościowych klubu.
Jeśli to miała być ostatnia próba przed ligą ,to wypadła słabiutko .
Zenon Brudniak – kibic MGHKS Bolesław Bukowno
Jak można przegrać mecz prowadząc 4-1 ? A jednak to się naszej drużynie udało .
Mnie to tylko szkoda starszych zawodników , którzy żyły sobie wypruwają, a wchodzą obrońcy i cały wysiłek potrafią w kilka minut roztrwonić
Wczoraj doszło do meczu rewanżowego, bo tak o tym spotkaniu mówiło się w Bukownie. Piłkarze Tomasza Szczepanika chcieli zmazać plamę i pokazać wszystkim, że pucharowy wynik był tylko wypadkiem przy pracy.
I przyznać trzeba, że od razu zabrali się do zmazywania plamy. W 4. minucie gospodarze prowadzili 1:0, a gola mocnym strzałem głową zdobył Piotr Domański, który idealnie odnalazł się w polu karnym i dopadł do piłki zagranej przez Trybę z rzutu rożnego. Pęgiel był bezradny i musiał odbyć spacer po piłkę do siatki.
Warto zaznaczyć, że mecz odbywał się w trudnych do gry w piłkę – warunkach. Żar lejący się z nieba dawał się we znaki, ale w promieniach tego jeszcze wakacyjnego słońca, nasz baner prezentował się wybitnie.

Promień to drużyna, która łatwo się nie poddaje i pokazuje to w każdym meczu jaki rozgrywa. Do przerwy ekipa z Przegini schodziła z wynikiem 1-1. Gola dla gości zdobył Kwinta po bardzo składnej akcji swoich kolegów.
W drugiej odsłonie tego inauguracyjnego spektaklu mieliśmy jeszcze dwa gole. Oba były dziełem miejscowych. Najpierw z rzutu wolnego Pęgla pokonał Molenda, a kropkę nad przysłowiowym i, postawił niezmordowany Piotr Domański, który wykorzystał świetne podanie od Marcina Rasały. Popularny „Bobik” dostawił nogę do zagranej piłki i posłał futbolówkę w krótki, prawy róg bramki strzeżonej przez golkipera gości.

Bukowno mecz wygrało zasłużenie, choć przyznać trzeba, że obie ekipy poszły w tych zawodach na wymianę ciosów. Akcja za akcję, ale skuteczność tego dnia była po stronie gospodarzy.
Jedni i drudzy kończyli mecz w składach niekompletnych. Sędzia Pawliczak pod prysznic odesłał Rasałę i Dudzika i nie zapomniał też o trenerze gości, który tego dnia miał odmienne zdanie od arbitra.
Po meczu powiedzieli:
Moja drużyna nie zagrała najlepszego meczu. Źle weszliśmy w to spotkanie, gdzie straciliśmy bramkę, a na dodatek mieliśmy duży problem, aby dobrze zakładać pressing. Nie funkcjonowało to u nas dzisiaj tak jak należy i tutaj mam największy zarzut do mojej drużyny. Pomimo tych problemów udało nam się wyrównać stan spotkania po bardzo ładnej akcji. Zamiast pójść za ciosem i kontrolować mecz to Bukowno nas wypunktowało i zasłużenie wygrało.
Piotr Wesołowski – trener Promienia Przeginia
Było bardzo duszno na murawie, ciężko się grało obu ekipom. Przeginia w tym meczu nie miała w składzie swojego super strzelca i to też na pewno miało wpływ na końcowy wynik. Mecz walki, w którym do końca nie byliśmy pewni wyniku. Akcja za akcję, mogło wszystko się wydarzyć. Cieszy zwycięstwo, a sędziowanie w tym spotkaniu przemilczę… .
Piotr Domański – zdobywca dwóch goli dla MGHKS Bolesław Bukowno
Z Piłką w Sercu (ST)
***
17.08.2024r. Bukowno ul. Spacerowa 1 godzina: 17:30, Klasa Okręgowa, gr. I
MGHKS Bolesław Bukowno – Promień Przeginia 3:1 (1:1)
Bramki: Domański 4′, 76′, Molenda 65′ – Kwinta 31′
Bolesław: Stryczek – Michalik, Bruzda, Flakiewicz, Chojowski (55′ Oleś), M. Rasała, Tryba, Molenda (70′ Poczęsny), Bujakiewicz (55′ Czapla) , B. Rasała (70′ Wach), Domański (86′ Szczepanik).
Promień: Pęgiel – Dudzik, Baraniak, Żaba (’70 P.Kania), Mandecki, Lewandowski, Kwinta, Cudejko, Papież (’85 F.Rogóż), Lewandowski, Mistela (’60 A.Ściążko).
Żółte kartki: Bujakiewicz, Tryba, Bruzda – Cudejko, Mistela, Dudzik, Papież, Wesołowski x2 (trener)
Czerwone kartki: M. Rasała (84′) – Dudzik (90′), Wesołowski (trener).
Sędziował: Michał Pawliczak z Wojkowic
Widzów: 200







