Gra IV liga – zapowiedź kolejki

23. kolejka IV ligi Małopolskiej zostanie zainaugurowana dzisiaj w Barcicach. Finisz jej miał będzie miejsce w Jawiszowicach. Zapraszamy Was na spacer po IV-ligowych boiskach przed piłkarskimi bojami, które już za kilka godzin.

Punktualnie o 12:30 w pięknej, górskiej wiosce – Barcicach, rozpocznie się 23. kolejka IV Ligi Małopolskiej. Miejscowa Barciczanka podejmie u siebie rewelacyjnie spisującegoo się w tym sezonie beniaminka z Bochni. Oba zespoły w poprzedniej kolejce zanotowały nieznaczne zwycięstwa. Barciczanka na wyjeździe pokonała Kalwariankę 2:1, natomiast drużyna z Solnego Grodu pokonała u siebie Wolanię 1:0. Choć w tabeli drużyny dzieli 11 punktów różnicy, to o wyrównanym poziomie obu ekip niech świadczy fakt, że jesienią na stadionie w Bochni pojedynek między tymi dwoma zakończył się remisem 1:1.

fot. LKS Barciczanka Barcice / FB

Zaledwie pół godziny później rozpocznie się spotkanie w Ryczowie. Miejscowy Orzeł podejmie wracający do formy trzebiński MKS. Wicelider tabeli po tym spotkaniu będzie chciał się zbliżyć do liderujących rezerw Wisły Kraków, które w tej kolejce dopisują sobie 3 punkty bez gry (Wierchy Rabka-Zdrój wycofały się po rundzie jesiennej). Jednak nie będzie o to łatwo, gdyż kompletnie nowy MKS Trzebinia, po zawirowaniach jakie przeszedł zimą, na wiosnę jest zupełnie inną drużyną. W pierwszym meczu na wiosnę pechowo przegrał z Dalinem Myślenice 2:3, aby następnie pokonać rezerwy Bruk-Betu
i zremisować u siebie z zespołem z Jawiszowic. Zadanie przed graczami z Trzebini niezwykle trudne, ponieważ Orzeł na własnym boisku śrubuje niesamowite statystyki. Na 10 dotychczas rozegranych meczów na własnym terenie wygrał… 10 razy, przy bilansie bramkowym 28-8.

fot. MKS Trzebinia / FB

O tej samej godzinie, co w Ryczowie zacznie się mecz w najdalej wysuniętej na wschód miejscowości, która gości piłkarzy IV Ligi Małopolskiej – Woli Rzędzińskiej. Miejscowa Wolania będzie tym razem gościć outsidera ligi – Niwę Nową Wieś. Choć w tabeli drużyny dzieli aż 18 punktów, to drużyna z Nowej Wsi w ostatniej kolejce pokazała, że do końca będzie walczyć o utrzymanie w najwyższej lidze w Małopolsce. Podopieczni Bartłomieja Dudzica sprawili nie lada sensacje i pokonali u siebie Beskid Andrychów, a więc drużyny, która jako jedyna na razie w tym sezonie znalazła receptę na pokonanie rezerw Wisły Kraków.

fot. LKS Niwa Nowa Wieś / FB

Nad Jezioro Czorsztyńskie wybiera się oświęcimska Unia, która w tym sezonie gra zdecydowanie poniżej oczekiwań. Ma zaledwie punkt przewagi nad trzecim od końca MKS-em Trzebinia i wydaje się, że do końca będzie biła się o utrzymanie w lidze.
6. w tabeli Lubań w tej rundzie jeszcze nie przegrał, jednak na trzy dotychczas rozegrane mecze wygrał tylko raz, z przedostatnią w tabeli Niwą Nową Wieś. Gospodarze w tym sezonie przegrali 5 razy, z czego aż 4 razy u siebie. Notując przy tym 3 zwycięstwa i tyle samo remisów na własnym boisku. Początek meczu w Maniowym o godzinie 16:00.

fot. LKS Lubań Maniowy/FB

Godzinę po rozpoczęciu meczu w Maniowym zacznie się ostatni sobotni pojedynek
IV Ligi. Na papierze to powinien być najbardziej wyrównany mecz tej kolejki. Beskid Andrychów podejmie u siebie Limanovię Limanowa. Plasujący się tuż za podium Beskid, choć jest trzy lokaty wyżej od swojego sobotniego rywala, to w tabeli obie drużyny dzieli zaledwie punkt. Oba zespoły rozgrywały w środku tygodnia pierwszą rundę Pucharu Polski na szczeblu wojewódzkim i obie wyszły z tych starć zwycięsko.

fot. MKS Limanovia / FB

Niedziela z IV ligą rozpocznie się bardzo szybko. Już o 11:00 rezerwy I-ligowej Bruk-Bet Niecieczy podejmą u siebie Dalin Myślenice. Niedzielnych rywali dzielą w tabeli zaledwie 2 punkty. Ten sezon zarówno dla graczy w Niecieczy, jak i Myślenic na pewno nie jest taki jaki sobie zakładali przed rozpoczęciem. Jednak obie drużyny dalej walczą o jak najlepsze miejsce w tabeli i na pewno w niedzielne przedpołudnie czeka ich emocjonujące spotkanie.

fot. KS Dalin Myślenice / FB

O 15:00 czeka nas kolejny mecz pod Tatrami. Tym razem do Białki Tatrzańskiej zawita drużyna, która w poprzednim sezonie udowodniła, że niemożliwe nie istnieje, więc śmiało można ją nazwać rycerzami wiosny sezonu 2022/2023. Mowa tu oczywiście o drużynie Kalwarianki, który w poprzednim sezonie po rundzie jesiennej miała zaledwie 7 punktów. Zdołała na wiosnę zdobyć aż 39 punktów i utrzymać się na najwyższym szczeblu wojewódzkim w Małopolsce. W tym sezonie drużyna z Kalwarii Zebrzydowskiej gra mocno w kratkę, podobnie jak beniaminek z Białki Tatrzańskiej. W rundzie jesiennej drużyna Kalwarianki podzieliła się punktami z piłkarzami Watry.

fot. MKS Kalwarianka / FB

Kolejkę zakończy mecz w Jawiszowicach, gdzie miejscowy LKS podejmie Poprad Muszyna. Dla gości to na pewno będzie męcząca podróż, ponieważ mają do pokonania prawie 200 km w jedną stronę na boisko do Jawiszowic.

Drużyna z Muszyny to zdecydowanie jedna z tych drużyn, która przed sezonem mierzyła znacznie wyżej niż jest w tym momencie. Zaledwie punkt przewagi na Unią Oświęcim i dwa na MKS-em Trzebinia nie zwiastuje raczej walki o środek tabeli, a bardziej walkę o utrzymanie. Natomiast LKS Jawiszowice realizuje swój plan, jakim była walka o podium. Obecnie zajmuje 3. miejsce z 47 punktami na swoim koncie. W pierwszym meczu w Muszynie gospodarze niedzielnego pojedynku zwyciężyli 3:2.

Z Piłką w Sercu (PoPek)

PoPek
PoPek