Po 14 latach przerwy legendarny Stadion Śląski znów gościł będzie ekipy piłkarskie. W ramach meczu PKO BP Ekstraklasy, Ruch Chorzów podejmie rewelacyjnie spisujący się do tej pory wrocławski Śląsk. Bilety zeszły jak ciepłe bułeczki w poniedziałkowy ranek. W „Kotle” zasiądzie około 30. tysięcy kibiców.
To właśnie na ślaskim gigancie padł rekord frekwencji w meczu piłkarskim w Polsce. 18 września 1963 roku na stadionie zasiadło 120 tysięcy ludzi. Górnik Zabrze tego dnia grał w 1/16 Pucharu Europy z Austrią Wiedeń. Zabrzanie zwyciężyli 1:0.
Stadion Śląski to także dawny dom naszej reprezentacji. Kadra zawsze czuła się tam dobrze, a jej mecze również cieszyły się wielką popularnością. Najwięcej osób oglądało mecze w latach 1957-61, kiedy to Biało-Czerwoni mierzyli się z ZSRR, Hiszpanią i Jugosławią. Na każdym z tych spotkań licznik kibiców nie spadał poniżej 100 tysięcy.
Do historii i to tej ciemnej przeszedł rok 1993. Wtedy nasza kadra zmierzyła się z Anglią. Areną zmagań był oczywiście śląski gigant. Mecz zakończył się wynikiem 1:1, ale o tym meczu mówił cały świat. Na trybunach wybuchły poważne zamieszki. Bili się praktycznie wszyscy ze wszystkimi. Karetki hurtem wywoziły zakrwawionych kibiców do pobliskich szpitali. Cudem udało się dokończyć zmagania na murawie.
Po 14 latach przerwy od kopanej piłki, ta dzisiaj wraca do Chorzowa do mekki kibicowskiej. Ruch sprzedał na ten mecz wszystkie dostępne bilety, ale znając fanatyzm kibiców z Chorzowa liczba osób jaka pojawi się na stadionie może grubo przekroczyć, tę zakładaną i dostępną do sprzedaży.
Początek spotkania Niebieskich ze Śląskiem – dzisiaj o godzinie 20:00
Z Piłką w Sercu (ST)







