Nie samą piłką nożną człowiek żyje. Zwłaszcza w ten ponury, zimowy okres. Okres, który dla pewnych osób jest niczym środek cudownego lata. Właśnie w zimie czują się najlepiej. Nic sobie nie robią z mrozów, wiatru i nadmiaru śniegu. Im chłodniej, tym lepiej się czują. Najlepiej, gdy temperatura spada poniżej zera. Wtedy można się nawet kąpać, a raczej morsować. To ich sposób na zdrowie, ale nie tylko. Morsy z Bukowna obchodzą swoje 3 urodziny.
„Załóż czapkę, bo będziesz chory” , „ubierz się ciepło, bo się przeziębisz” – tego typu zdań, próżno szukać w ich domach. Morsy z Bukowna to ludzie, którzy swoją pasją mocno stoją. Morsowanie mają we krwi, a mało kto dzisiaj wie, że tradycja ta zaczerpnięta głównie z krajów północnych, jeszcze nie tak dawno była praktykowana tylko przez najbardziej ekstremalnych sportowców. Czas pędzi jednak do przodu, a miłośników pływania w zimnej i lodowatej wodzie z każdym dniem przybywa. Taka mocna grupa zebrała się też w Bukownie.

Dzisiaj ciężko ustalić od kogo poszła iskra zapalna, która do życia powołała Stowarzyszenie Morsów z Bukowna. Była to wspólna decyzja wielu osób, a może i nawet całej grupy. Połączyła ich miłość do zimowych kąpieli i choć zdają sobie sprawę, że morsowanie niesie ze sobą spore ryzyko, to plusów i zalet dostrzegają więcej. Zwłaszcza jeśli chodzi o kwestie i korzyści zdrowotne.
Trochę historii
Czym jest morsowanie? Odpowiedź jest prosta – to przebywanie w zimnej wodzie. Taki stan fizjologiczny niewątpliwie jest bardzo stresujący, ale dzięki temu osoby, które w lodowatej wodzie przebywają – potrafią osiągać różne stopnie adaptacji do zimna. Pierwsza wzmianka o korzystnym wpływie takiego stanu na organizm, pochodzi z 400 roku p.n.e. Sam Hipokrates był pewny, że zimna woda łagodzi zmęczenie. Z kolei trzeci prezydent Stanów Zjednoczonych – Thomas Jefferson, każdego ranka stosował zimną kąpiel stóp, celem zachowania zdrowia. Uważał, że korzyści płynące z takiej kąpieli są wynikiem reakcji fizjologicznych wywołanych kontaktem z zimną wodą.
Według naukowców, którzy pochylili się nad tematem morsowania, przebywanie w zimnej wodzie ma także pozytywny wpływ na czynniki ryzyka układu sercowo-naczyniowego. Badania potwierdzają pozytywny wpływ na profil lipidowy oraz ciśnienie krwi.
Naukowcy również dostrzegli i potwierdzili to badaniami, że morsowanie poprawia także naszą psychikę i ma działanie antydepresyjne. Ma dobry wpływ na nasze drogi oddechowe, poprawia wydolność, a jak już zachorujemy, to trudy choroby znosimy łagodniej.
Badań i publikacji na ten temat, znaleźć można mnóstwo. Warto zaznaczyć, że wiele prac poświecono również zagrożeniom, jakie płyną z tego typu spędzania czasu. W zasadzie ile plusów, tyle minusów.
Morsy z Bukowna
Morsy z Bukowna mówią o sobie: ludzie pozytywnie zakręceni. I nie sposób się nie zgodzić. To amatorzy zimnych kąpieli, których głównym celem jest wzmacnianie odporności, hartowanie organizmu, upowszechnianie kultury fizycznej i turystyki. Jako stowarzyszenie działają od sierpnia 2023 roku, ale ich grupa licząca około 40 osób – funkcjonuje i aktywnie morsuje w Bukownie od 3 lat.

Morsują na terenie starej piaskowi, poniżej punktu widokowego. Oprócz tego biorą oczywiście udział w różnego rodzaju wyjazdach na morsowanie w okolicznych zbiornikach wodnych. Nie brakuje też zlotów i gościnnych wizyt u przyjaciół z innych klubów morsów.

W tym roku Morsy z Bukowna były organizatorami akcji „Morsujemy z WOŚP”. Z tej właśnie okazji pod MOK Bukowno powstało „Miasteczko Morsów”. Była mobilna sauna, beczka z lodem, a dzięki strażakom z OSP Bukowno Miasto, można było zażywać zimnych kąpieli w dużym basenie. Do tego ognisko z kiełbaskami i poczęstunek. Inicjatywa ta cieszyła się sporym zainteresowaniem, a do Morsów z Bukowna dołączył się Kamil „ARMA” Kałduński – znany bukowiański wojownik MMA.

W tym sezonie bukowiańskie Morsy były już w Katowicach na I Śląsko-Zagłębiowskim zlocie i w Dąbrowie Górniczej na Pogorii .W lutym wybierają się po raz kolejny do Mielna na Międzynarodowy Zlot Morsów.
Członków stowarzyszenia jest obecnie około 40 osób i wciąż ktoś się do nich przyłącza. Jako grupa morsują zawsze w niedzielę o 11.00. Indywidualnie członkowie grupy korzystają z zimnych kąpieli również w inne dni tygodnia. Tutaj częstotliwość tych kąpieli nie ma reguły. Wszystko ustala i reguluje – czas wolny.

Wszyscy członkowie Stowarzyszenia zgodnie mówią, że morsowanie to ich sposób na zdrowie, radość, przyjaźń i realizowanie pasji.

Nas bardzo cieszy, że gdzieś obok żyją tak pozytywni ludzie. Mają piękną, aczkolwiek bardzo trudną pasję. Nie każdy potrafi wejść do tak zimnej wody, a niektórym na samą myśl – robi się słabo. Wśród tych ludzi jest wielu fanów i kibiców piłki nożnej. Zgodności i jedności barw jednak nie ma. Kibicują różnym klubom i mają ulubionych różnych piłkarzy. Legia Warszawa, Wisła Kraków, Real Madryt, Barcelona czy Raków Częstochowa – to ulubione drużyny Morsów z Bukowna.

Panie oczywiście wzdychają do wdzięków Roberta Lewandowskiego, ale liczne grono fanów ma też Luka Modrić, Messi, Bellingham, Frankowski i Bartek Wdowik.
Wiele Morsów uczestniczy aktywnie w klubie sportowym AP MGHKS Bukowno – Bolesław gdzie trenują i swoje umiejętności rozwijają ich dzieci.
Dziś są Twoje urodziny
Taki ważny, zwykły dzień. Śpiewał przed laty Ryszard Rynkowski. Dzisiaj 3 lata ma Grupa Morsów z Bukowna. Był urodzinowy tort i wizyta nad zalewem Sosina, w celu wiadomym.

Nam pozostaje życzyć im przede wszystkim zdrowia i wielu pięknych lat wspólnych kąpieli. Niech Wam się darzy!
STOWARZYSZENIE Z PIŁKĄ W SERCU (ST)
***
Kiedyś z początkiem lutego – zanurzyłem się w kołobrzeskim morzu. Nie wytrzymałem zbyt długo, ale fakt jest taki, że przez cały rok nie byłem chory.






