Stan piłki nożnej w Olkuszu i okolicach od lat pozostawia wiele do życzenia. Dziś można już bez przesady stwierdzić, że jest to najsłabiej rozwinięty piłkarsko region w całej Małopolsce.
Wystarczy spojrzeć na liczby: najwyższym przedstawicielem klubów z naszego powiatu jest Legion Bydlin występujący w 5. lidze.
V liga gr. Zachodnia – 16 drużyn
- Niwa Nowa Wieś
- Tempo Białka
- KS Chełmek
- Jutrzenka Giebułtów
- Radziszowianka Radziszów
- D&R Unia Oświęcim
- Sokół Kocmyrzów
- Victoria Jaworzno
- Błękitni Modlnica
- Kmita Zabierzów
- Raba Dobczyce
- Legion Bydlin (awans z KO Kraków I)
- Orzeł Piaski Wielkie Kraków (awans z KO Kraków II)
- Orzeł Myślenice (awans z KO Kraków III)
- Brzezina Osiek (awans z KO Wadowice)
- Świt Krzeszowice (decyzja WG MZPN, po rezygnacji LKS Śledziejowice)
W tym zestawieniu oprócz jednego rodzynka z Olkusza (wielka chwała Legionowi) mamy przedstawicieli Podokręgów: Kraków, Oświęcim, Wadowice, Myślenice i Chrzanów.
W 4. lidze sytuacja wygląda jeszcze gorzej. Nie ma nikogo. Dosłownie nikogo z przedstawicieli olkuskiego Podokręgu. Próżno szukać jakiegokolwiek zespołu z rejonu Olkusza, co najlepiej obrazuje skalę kryzysu.
IV liga gr. Małopolska – 19 drużyn
- Unia Tarnów (spadkowicz z III ligi)
- Glinik Gorlice
- Orzeł Ryczów
- Beskid Andrychów
- Kalwarianka Kalwaria Zebrzydowska
- Wieczysta II Kraków
- Dalin Myślenice
- Poprad Muszyna
- MKS Limanovia
- Lubań Maniowy
- BKS Hal-Mont Bochnia
- MKS Trzebinia
- Watra Białka Tatrzańska
- Pcimianka Pcim
- Garbarnia Kraków (awans z V ligi gr. Zachodnia)
- Hutnik II Kraków (awans z V ligi gr. Zachodnia)
- Okocimski KS Brzesko (awans z V ligi gr. Wschodnia)
- Metal Tarnów (awans z V ligi gr. Wschodnia)
- Puszcza II Niepołomice (nowe zgłoszenie)
Nowy Sącz, Wadowice, Kraków, Tarnów, Myślenice, Bochnia, Chrzanów i Wieliczka mają swoich przedstawicieli w najwyższej klasie rozgrywkowej w województwie. Dla przedstawicieli olkuskiej piłki nie ma tam wstępu.
Jeszcze gorzej sytuacja wygląda w środowisku sędziowskim. Obecnie Podokręg Olkusz nie ma ani jednego arbitra na poziomie 4. ligi. W 5. lidze z naszego regionu funkcjonuje tylko jeden sędzia, a w klasie okręgowej (szósty poziom rozgrywkowy, który w rzeczywistości jest siódmym szczeblem rozgrywek w kraju) nastąpiło mocno wietrzenie. Zaledwie jeden, który – ze względu na wiek – nie ma już realnych szans na awans na wyższe szczeble. To alarmujące dane, które powinny zmusić władze piłkarskie do głębokiej refleksji nad przyczynami takiego stanu rzeczy.
Tymczasem dziś słyszymy, że lokalne władze piłkarskie z Olkusza zabiegają o przywrócenie „wymiany” sędziów z Podokręgiem Chrzanów, gdzie na listach wciąż znajduje się spora liczba arbitrów wywodzących się właśnie z Olkusza. Nie daje to jednak do myślenia, gdzie naprawdę leży problem i dlaczego sędziowie wybierają inne podokręgi, zamiast rozwijać się u siebie?
Piłka nożna w Olkuszu przechodzi poważny kryzys, który trwa już od kilkunastu lat. Brak odpowiedniego wsparcia, słaba organizacja oraz niedostateczne finansowanie powodują, że lokalne drużyny tracą dawny blask, a młodzi zawodnicy coraz rzadziej decydują się na rozwijanie swoich umiejętności.
Utrzymanie starego układu pokazało, że wielu osobom nie zależało na rozwoju piłki, lecz na wygodnym dla siebie trwaniu, nawet jeśli oznaczało to działanie w beznadziei. Na dodatek od tego sezonu klasa okręgowa gr.1 wraca do pod jurysdykcję Podokręgu Kraków. Do tego brak strony internetowej związku — coś, co w innych podokręgach było oczywistością już w 2000 roku — tylko dopełnia ten smutny obraz i braku profesjonalizmu. I nie ma tu żadnej złośliwości tylko suche fakty i liczby, z którymi się nie dyskutuje.








Dodaj swój pierwszy komentarz do tego posta