Punkt, który może nic nie dać. Przebój remisuje w Dobczycach z Rabą

Wróćmy jeszcze na chwilę do soboty, w której Zielono – Biało – Czerwoni udali się na daleki wyjazd do Dobczyc. Dla Przeboju był to kolejny mecz z gatunku ” walki o życie „. Także dla gospodarzy z Dobczyc pojedynek z Wolbromiem miał niebagatelne znaczenie. Rabie też grozi spadek do popularnej „okręgówki”. Licznie zgromadzeni kibice przy ul. Podgórskiej 3 oraz mała grupka sympatyków Przeboju ostrzyli sobie zęby na grad goli i emocje do ostatnich minut.

W pierwszej części tej potyczki obie ekipy wręcz powinny otworzyć wynik tego spotkania. Po stronie Przeboju, Konrad Rolka po solowej akcji na skrzydle oddał strzał, ale piłka odbiła się od słupka i wróciła do bramkarza gospodarzy.

Mieliśmy też uderzenie z rzutu wolnego. Piękny strzał oddał Andrzej Polachow. Golkiper Raby – Adrian Grandys, sparował strzał na rzut rożny.

Gospodarze z Dobczyc też mieli swoje szanse. Prowadzenie mogli objąć po pięknym, technicznym strzale z lewej nogi zawodnika Raby. Golkiper Przeboju – Jakub Sojka, w ekwilibrystyczny sposób sparował strzał na słupek, a piłka ostatecznie wyszła na rzut rożny.

fot. Zatrzymaj Czas photography /FB

Druga odsłona toczyła się w początkowych fragmentach pod dyktando przyjezdnych z Wolbromia. Po raz kolejny obramowanie bramki stanęło na przeszkodzie do zdobycia gola. Tym razem piłka zatrzymała się na poprzeczce bramki Grandysa. Konrad Rolka nie miał tego dnia szczęścia.

Przebój był bliżej otwarcia wyniku, ale tego dnia brakowało precyzji i tzw. ” zimnej krwi „. Wraz z upływającym czasem, goście z Wolbromia postawili wszystko na jedną kartę i ruszyli do jeszcze większych ataków, jednak  również Raba mogła i powinna zdobyć bramkę. Po wrzucie z autu w stylu Puszczy Niepołomice, fatalnie z metra skiksował gracz Dobczyc.

Zatrzymaj Czas photography /FB

Po stronie Przeboju blisko był też Polachow, lecz jego strzał z powetrza nieznacznie minął bramkę strzeżoną tego dnia przez Grandysa.

Raba wychodziła z bardzo groźnymi kontrami i po jednej z nich zrobiło się bardzo groźnie pod bramką gości. Mająca przewagę liczebną w ataku Raba nie zakończyła tej akcji tym czym powinna, czyli golem. Zawodnik gospodarzy przegrał pojedynek sam na sam z golkiperem gości i mógł tylko zawyć z rozpaczy.

Pod koniec meczu miejscowi kibice odpalili race na cześć swojego zawodnika – Szczepana Hyżego grającego z nr 43. Był to jego ostatni mecz w swojej bogatej przygodzie z piłką. 344 ligowe mecze, w których zdobył 125 bramek – dorobek niewątpliwie zacny. Na wysokości zadania stanęli także koledzy z drużyny, którzy utworzyli specjalnie dla niego symboliczny szpaler.

W doliczonym czasie gry, zawodnik Przeboju zdobył bramkę, lecz sędziowie dopatrzyli się pozycji spalonej. Po niemal stu minutach potyczki, rozjemca zawodów zakończył spotkanie wynikiem bezbramkowym.

fot. WKS Przebój Wolbrom

Ten rezultat oznacza dla Przeboju najprawdopodobniej powrót do okręgówki (nadal nie wiadomo ile drużyn ostatecznie będzie spadać z V ligi grupy zachodniej) . W kuluarach mówi się o spadku czterech, a nawet nawet pięciu ostatnich drużyn w tabeli.

W ostatnim meczu sezonu, Przebój zmierzy się na własnym terenie z drużyną Kmity Zabierzów. Spotkanie to odbędzie się w sobotę 21 czerwca o godzinie 17:00 przy ul. Leśnej 2. Czy będzie to pożegnanie wolbromian z V ligą? Przekonamy się niebawem.

Z Piłką w Sercu (JS)

***

14.06.2025r. Dobczyce, V liga (grupa zachodnia)

Raba Dobczyce – Przebój Wolbrom 0:0

KS Raba: Grandys – Wałek, Hyży (90. R.Zborowski), Kubiński, Ziemianin, Ptak (46. Ogiela), Maniecki (65. Dudzik), Kabaja, Dudek, Duda (46. Kruczek), Szczepański (90. Murzyn).

WKS Przebój: Sojka – Carlos Beleno, Pasternak, Barczyk, Walczak, Maciora, Pałka, Płowiec (Kazior), Rolka, Polachow, Bigda.

Żółte kartki: Ziemianin, Kabaja, Kubiński, Hyży, Ogiela – Pasternak

Sędziował: Kacper Jasica (KS Kraków)

Widzów: 200

Jakub Sojka
Jakub Sojka