Filipiny to ponad 7 tysięcy wysp. Archipelag leżący w Azji Południowo-Wschodniej. Widoki zapierające dech w piersiach. Krajobraz jak z najpiękniejszej bajki, a wszystko to oblane wodami Oceanu Spokojnego. Czysta woda, cudowne plaże, błękitne laguny i tropikalny klimat – raj na ziemi. Sporo czasu spędził tam człowiek, z którym życie połączyło nas we Wrocławiu. Co tam robił? Grał w piłkę!
Piłka nożna to najpiękniejszy sport jaki wymyślono. Nie potrzeba cudów, wystarczą dwa kamienie i już mamy bramkę. Zwinięte w kulkę kawałki szmat i już mamy piłkę. Można grać dosłownie wszędzie. Z tej dostępności, zapewne ogromna popularność tej dyscypliny. W piłkę nożną grają wszyscy, gdzie tylko się da. Jak świat piłki wygląda na Filipinach? Przeczytajcie sami – tekst chłopaka, który po studiach wyjechał właśnie na Filipiny,tam żył i grał w piłkę nożną.
***
„Kosz” rządzi na Filipinach, ale piłka rozwija się prężnie
Na Filipinach najbardziej popularną dyscypliną sportową jest koszykówka. I jest to kwestia niepodważalna. Boiska do gry można spotkać nawet na malutkich wyspach znacząco oddalonych od “cywilizacji”. O ile tutaj sprawa ta jest nie do dyskusji, tak w Polsce zdania na temat sportu narodowego są podzielone. Z racji licznych sukcesów, wielu za najważniejszą dyscyplinę uznaje siatkówkę. Ciężko w pewnym stopniu się z tym argumentem nie zgodzić, szczególnie gdy porównamy nasze siatkarskie wyniki z osiągnięciami polskiej reprezentacji w piłce nożnej w ostatnich 20 latach. Niemniej jednak to piłka nożna w świadomości większości polaków jest sportem narodowym, a jej popularność potwierdzają również liczby. W Polsce jest zarejestrowanych prawie 6000 klubów piłkarskich zrzeszających około 930 tys. zawodników. I to wszystko nie licząc jakże licznych drużyn biorących udział w rozgrywkach amatorskich poza strukturami PZPN.
Jak zatem ma się najpopularniejsza dyscyplina w Polsce i na świecie na filipińskim podwórku? Mimo, iż nikłe są szanse aby zdetronizowała koszykówkę, jej popularność wśród młodzieży wzrasta. Historia piłki kopanej na tym archipelagu sięga początków XX w., kiedy to Paulino Alcántara Riestra został pierwszym filipińskim (i azjatyckim) piłkarzem grającym dla klubu z Europy. Debiutował jako napastnik FC Barcelony w wieku 15 lat i do dziś znajduje się w pierwszej dziesiątce najlepszych strzelców katalońskiej drużyny. Mniej więcej wtedy piłka nożna zaczęła się tu kształtować z pierwszym oficjalnie zarejestrowanym klubem Manila Sporting Club założonym w 1906 r.
Rok później powołany do życia został Filipiński Związek Amatorskiej Piłki Nożnej, który uzyskał członkostwo FIFA w 1930 r, a z czasem przekształcił się w Filipińską Federację Piłki Nożnej. PFF (Philippine Football Federation) odpowiada za narodowe drużyny męskie, żeńskie i młodzieżowe, a także za organizację rozgrywek krajowych. Najważniejsze z nich to Philippine Football League (PFL), czyli odpowiednik naszej rodzimej Ekstraklasy. Mimo iż jest to najwyższy poziom rozgrywek, liga liczy obecnie dziesięć zespołów.

Oficjalna strona Real Amigos FC – w 2019 roku tak pisała o naszym bohaterze:

Philam Life 7s Football League
Jeżeli chcemy mówić o zwiększaniu popularności piłki nożnej na Filipinach, zdecydowanie należy skierować światło na Philam Life 7s Football League. W przeciwieństwie do borykającej się z wieloma problemami PFL, rozgrywana w formacie 6+1 (bramkarz i 6 zawodników w polu) półprofesjonalna liga siódemek to bez wątpienia najlepiej rozwijające się rozgrywki piłkarskie w kraju.
Pomysłodawca i założyciel, były reprezentant kraju, Anton Del Rosario ma świetną wizję, którą rok po roku wprowadza w życie wzmacniając kolejnymi realizowanymi pomysłami. Wg niego, nawet w kraju zakochanym w koszykówce, można rozbudzić zauroczenie piłką. Wystarczy podać ją w bardziej przyswajalnej formie, stąd też pomysł na ligę siódemek na zwężonej połowie normalnego boiska, co obfituje w szybszą grę z większą ilością akcji i bramek.

Czwarty sezon ligi obejmował już rozgrywki na 4 głównych wyspach i nie ograniczał się tylko do męskiej piłki seniorskiej jak to miało miejsce w sezonie inauguracyjnym. Wystartowała również liga żeńska, a sporą liczbę ludzi przyciągają teraz na stadiony także mecze młodzieży.
Na centralnej wyspie Luzon, występuje po 8 zespołów w każdej z czterech kategorii wiekowych U15, U13, U11 i U9. Mecze rozgrywane są w niedziele od godzin rannych, aż do późnego wieczora na nowoczesnym jak na piłkarskie realia Filipin obiekcie Emperador Stadium, w dzielnicy McKinley Hill miasta Taguig (Metro Manila). Dzięki bezpłatnemu wejściu, towarzyszącej cały czas muzyce oraz strefie gastronomicznej tworzy się atmosfera prawdziwego rodzinnego pikniku piłkarskiego. Na stadion przyciągają również reprezentanci kraju, a także zagraniczni profesjonalni piłkarze, dla których PFL nie przewiduje miejsca (w głównej krajowej lidze obowiązuje przepis, iż w jednej drużynie może występować tylko czterech obcokrajowców). Przyciąga to nie tylko ludzi na trybuny, ale również media, a co za tym idzie sponsorów. Transmisje meczów w publicznej telewizji, pomeczowe wywiady, setki profesjonalnych zdjęć każdego weekendu, mnóstwo postów w social mediach to zasługa prężnie działającego zespołu promocji.

O lidze zrobiło się głośno, a medialny szum podkręciła jeszcze bardziej informacja o wizycie Davida Beckhama, byłego kapitana reprezentacji Anglii i zawodnika m.in Manchesteru United, Realu Madryt czy AC Milan. W październiku 2019 roku przyjechał on z wizytą na Filipiny, by promować piłkę nożną wśród młodzieży. Akcja o wdzięcznej nazwie Klinika Futbolu nie jest jednorazowym wydarzeniem, a serią spotkań skierowaną do uboższej młodzieży często z prowincji. Treningi z młodzieżą prowadzone są przez zawodników każdej z seniorskich drużyn ligi w wielu miejscach, także podczas niedzielnych „pikników piłkarskich”. Poza promocją futbolu, najważniejszym celem akcji jest umożliwienie chłopcom i dziewczynkom z biedniejszych regionów wyrwania się od codzienności, pokazanie czegoś nowego, co może przerodzić się kiedyś w pasję. Oby!
Z Piłką w Sercu (Grzegorz Marzec)
***
Grzegorz Marzec – urodzony i wychowany w Trzebnicy. Lokalny patriota, choć zamieszkiwał również tereny wrocławskie, a także azjatyckie. W ciągu dotychczasowego – krótkiego, jak sądzi – życia wykonywał różne prace, w tym raz prace społeczne oraz jedną magisterską na wrocławskiej Akademii Wychowania Fizycznego. Z piłką przy nodze od 7. roku życia, ale nie pogardzi też bieganiem, winylem czy dobrą imprezą, najlepiej przy dźwiękach rapu. Obecnie zarządza zespołem w sidłach korporacji.

