Bardzo ciekawy pojedynek obejrzeliśmy na obiekcie Rapidu Katowice, gdzie zmierzyła się rozpędzona Sparta Katowice (lideruje w IV lidze – grupa Śląska) z ROW Rybnik, który również znajduje się w górnej części tabeli.
Początek spotkania to optyczna przewaga gospodarzy. Gra toczyła się głównie na połowie rybniczan, którzy w tym spotkaniu ustawili się mocno defensywnie.
W 9.minucie pierwszy raz poważnie zagroziła Sparta. Mazurek strzelił z dystansu, ale piłka pofrunęła minimalnie nad poprzeczką. Chwilę później ten sam zawodnik dośrodkował z lewej strony do Michalskiego, który z narożnika pola karnego mocnym uderzeniem zmusił golkipera gości do pewnej interwencji.
W 22.minucie wynik na tablicy uległ zmianie, ale tylko na chwilę. Pierwszego gola dla Sparty zdobył Strączek. W tej sytuacji mocno zaczęli protestować rybniczanie twierdząc, że bramka została strzelona nieprawidłowo. Najbardziej krewki w protestach zawodnik z Rybika – Janik, otrzymał żółtą kartkę, ale przyniosło to zamierzony efekt. Bramka po konsultacji sędziego głównego z asystentem została anulowana, a gra wznowiona rzutem wolnym pośrednim za spalonego.

W 26.minucie Glapka zza pola karnego obił spojenie, a chwilę poźniej Sobotka z rzutu wolnego strzelił minimalnie obok słupka.
W 39.minucie po precyzyjnym zagraniu bramkarza gości i przebitce w środkowej strefie do piłki doszedł Kuczera, który pięknym strzałem z dystansu dał prowadzenie Rybnikowi.
W 43.minucie Sparta mogła doprowadzić do wyrównania, bo po strzale Glapki z blkiskiej odległości, świetną paradą pisał się Plewka broniąc strzał.
W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie. Sparta nadawała ton wydarzeniom na boisku i prowadziła grę, a goście groźnie kontrowali.

W 71.minucie mogło i powinno być 2-0 dla gości. Fatalnie do własnego bramkarza zagrał Tores, piłkę przejął Juraszczyk i mając tylko bramkarza przed sobą trafiał prosto w niego.
W 86.minucie, Sobotka przerzucił piłkę do Kędzierskiego, który dośrodkował z pierwszej piłki do Pawła Mazurka, a ten strzałem głową z bliskiej odległości dał wyrównanie.
Arbiter główny doliczył 7 dodatkowych minut, w których trwało oblężenie bramki gości.
W ostatniej minucie doliczonego czasu gry niecelne dośrodkowanie gospodarzy na gola zamienili goście. Straconą piłkę przejął Chłodak, który ruszył z piłką od połowy boiska i majac przed sobą tylko Kucharskiego dopełnił formalności i dał swojej drużynie zwycięstwo. Chwilę później sędzia zakończył spotkanie, a w obocie trenera Piotra Mandrysza miał miejsce prawdziwy wybuch euforii.

Podopieczni Tomasza Wróbla, pomimo porażki utrzymali fotel lidera, a depczący im po piętach Raków II Częstochowa nie wykorzystał szansy i również uległ na własnym boisku drużynie Kuzni Ustroń.
Z Piłką w Sercu (AdikJura)
***
Sparta Katowice – ROW 1964 Rybnik 1:2 (0:1)
Bramki: Mazurek 87 – Kuczera 40, Chłodek 97
Sparta Katowice: Kucharski, Zakharchenko, Sobotka, Załucki ( Torres 67″), Glapka ( Borek 71″), Mazurek M. ( Januszkiewicz 79″ ), Wawoczny ( Gajda 46 ), Mazurek P., Michalski ( Kędzierski 67″), Goncerz ( Lipniak 46″), Strączek.
ROW 1964 RYBNIK: Plewka -Kuczera( 77 Czuban), Piekarski, Juraszczyk( 93 Cywka), Dankowski (52’Balcer) Skrzyniarz, Wróbel( 46 Chłodek) Groborz, Janik,
Spratek, Szczepanik
Widzów: 200


