Od jutra, przez najbliższe dwa tygodnie 128 singlistów i 128 singlistek stanie w szranki na nowojorskiej ziemi, w dzielnicy Queens, na 33 kortach twardych USTA Billie Jean King National Tennis Center, czyli kompleksie Flushing Meadows. Jest to ostatni, czyli 4. turniej tenisowego Wielkiego Szlema w tym roku. Tytułów w Nowym Jorku bronią Novak Djoković oraz Coco Gauff.
Co czeka Polaków? Kto faworytem?
Polskę w US Open w turniejach singlowych będzie reprezentowała grupa pięciu osób.
Generalnie, losowanie było bardzo przyjazne dla wszystkich. Szczęście uśmiechnęło się szczególnie do debiutanta w turnieju wielkoszlemowym, Maksa Kaśnikowskiego. Młody Polak wylosował na start 43. rakietę świata, Pedro Martineza. Hiszpan jest niewątpliwie ekspertem od gry na mączce, jednak betonowa nawierzchnia w Nowym Jorku daje sporo szans dla debiutującego młodziana, który zdążył już wygrać trzy mecze w kwalifikacjach, i widać, że czuje się naprawdę dobrze na kortach Flushing Meadows. Poniższego zagrania nie mógłby powstydzić się sam Carlos Alcaraz.
Awans do drabinki turnieju głównego niesamowicie podbudowało morale oraz portfel tenisisty urodzonego w Warszawie. Za awans do 1. rundy turnieju głównego, 21-latek ma zagwarantowane co najmniej 100 tysięcy dolarów amerykańskich. Piszemy o tym nie bez powodu, bo do tej pory, sympatyczny Maks zarobił na korcie łącznie o 15 tysięcy więcej, niż za ten jeden turniej. Wiadomo, że Kaśnikowski jeszcze w swojej karierze zarobi wielokrotność tej kwoty, ale sama świadomość tego, czego teraz doświadcza jest mocno budująca i działająca na wyobraźnię kibiców oraz samego tenisisty. Obecny indywidualny mistrz Polski pisze naprawdę fascynującą historię i nie sposób mu nie kibiców.
Hubert Hurkacz, po przerwie spowodowanej kontuzją i opuszczonej olimpiadzie w Paryżu, wrócił do odbijania żółtej piłeczki tam, gdzie czuje się najlepiej, skąd również pochodzi jego trener, i gdzie często przygotowuje się do turniejów, czyli w Stanach Zjednoczonych. Historia z najwyżej notowanym polskim tenisistą jest prosta – jak zwykle mówi się o nim, jak o kimś, kto jest w stanie napsuć krwi faworytom i sprawić niespodziankę. Patrząc na drabinkę Hurkacza, ćwierćfinał jest jak najbardziej w zasięgu. Wtedy to, może dojść do pojedynku z jednym z kandydatów do triumfu w całej zabawie – Carlitosem Alcarazem. W pierwszej rundzie Hubert wylosował Kazacha Skatowa, z którego pokonaniem, nie powinien mieć większych problemów. Lekkie schody pojawią się pewnie w drugiej rundzie, kiedy naprzeciwko stanie dobrze czujący się na twardej nawierzchni, lubiący skracać wymiany – Australijczyk, Jordan Thompson.
Jeśli chodzi o drabinkę u pań, to możemy liczyć, że każda z reprezentantek kraju znad Wisły zamelduje się w drugiej rundzie. Iga na rozgrzewkę dostaje szczęśliwą przegraną z kwalifikacji, Kamilę Rakhimkową, którą nie powinna szczególnie zmęczyć najlepszej polskiej tenisistki.
Jest to drugi turniej Igi na amerykańskiej ziemi po brązowym medalu zdobytym na kortach Rolanda Garrosa w Paryżu. Przed dwoma tygodniami Iga doszła do półfinału w Cincinnati, gdzie poległa z kretesem z główną faworytką turnieju w Nowym Jorku, Aryną Sabalenką. Drabinka polskiej tenisistki jest całkiem optymistyczna, aż do ćwierćfinału, gdzie najpewniej będzie czekała Jessica Pegula, która obecnie znajduje się w wybornej formie i nigdy nie była wymarzoną rywalką dla Igi. Ostatnie turnieje wielkoszlemowe pokazują, że nr 1. rankingu bardzo powoli się w nich rozkręca. Drabinka w Nowym Jorku sprzyja temu, żeby spokojnie się rozpędzić i złapać odpowiedni rytm na kluczowe meczu turnieju.
Druga najlepsza polska rakieta, Magda Linette zmierzy się na początek z nadzieją amerykańskiego tenisa, zdobywczynią dzikiej karty od organizatora, 16-letnią Ivą Jović. Tenisistka pochodząca z Poznania po swoim największym sukcesie wielkoszlemowym, czyli półfinale Australian Open 2023, mocno obniżyła loty i nie potrafiła ustabilizować swojego tenisa na odpowiednio wysokim poziomie. Światłem w tunelu wydaje się być wygrana turnieju w Pradze pod koniec lipca oraz pokonanie Mirry Andriejewej w świetnym stylu na Igrzyskach w Paryżu. Kolejne mecze, to jednak znowu słabsza dyspozycja. Forma Magdy to chyba największa zagadka, jeśli chodzi o wszystkich polskich zawodników i zawodniczki.
Ostatnia z reprezentantek, Magdalena Fręch spotka się z Belgijką, Greet Minnen, która jest jak najbardziej w zasięgu polskiej tenisistki, u której można zaobserwować spory postęp w grze na przestrzeni ostatnich miesięcy. Jak do tej pory, największy sukces wielkoszlemowym to 4. runda AO ze stycznia. Będzie ciężko o powtórzenie tego wyniku, bo w drugiej rundzie należy spodziewać się potyczki z Chorwatką, Donną Vekić, która może być czarnym koniem nowojorskiej imprezy.
Tytułów w tym roku bronią: niezatapialny Novak Djokovic, świeżo po zgarnięciu olimpijskiego złota w Paryżu oraz Coco Gauff, dla której był to jedyny skalp wielkoszlemowym w karierze. Serb pokazuje, że tenisowa emerytura nadal musi poczekać. 37-letni Nole ma już w swojej kolekcji 24 triumfy w największych tenisowy turniejach. Najgorsze dla jego rywali jest to, że licznik nadal się kręci, a sam Novak ma się całkiem dobrze. To właśnie popularny „Djoko” jest głównym faworytem do zwycięstwa na kortach Flushing Meadows. Poza nim, najwięcej szans na zwycięstwo mają Janik Sinner, o którym w ostatnim czasie mówi się źle, w świetle afery dopingowej oraz Carlos Alcaraz, czujący się wyśmienicie na każdej nawierzchni. Bez wątpienia czekają nas dwa tygodnie fajerwerków tenisowych, na które czekamy z otwartymi ramionami, chętni zarwać niejedną noc.

