Wczoraj w Europie nie rozgrywano meczów o stawkę. Mogliśmy oglądać tylko gry sparingowe. Został w nich ustanowiony pewien niezwykły rekord.
18.01, Bratysława
Ów rekord padł w stolicy Słowacji. Wszyscy kibice oczywiście jeszcze nie zdążyli zasiąść na krzesełkach, sędzia ledwo co zagwizdał, a piłka już zatrzepotała w sieci. Tego niesamowitego wyczynu dokonał pomocnik RB Lipsk – Christoph Baumgartner. Austriak pokonał słowackiego bramkarz – Martina Dubravkę w 6. sekundzie!
Dla Baumgartnera było to dwunaste trafienie w reprezentacji. Potrzebował do tego rozegrania 35. gier w biało-czerwonych barwach. Ostatecznie, Austria wygrała ten mecz 2-0. Oba zespoły zagrają w tegorocznym Euro na niemieckiej ziemi. Podopieczni Ralfa Rangnicka są potencjalnym rywalem Polaków. W przypadku pokonania Walii znajdą się w w grupie – właśnie z Austrią, Francją oraz Holandią. Cóż, nie byłaby to grupa marzeń dla podopiecznych Michała Probierza.
21.01, Lyon
Widzowie, którzy widzieli bramkę Baumgartnera, mieli deju-vu. Sędzia Jesus Manzano zagwizdał, Toni Kroos wykonał długie podanie do Floriana Wirtza, który podprowadził piłkę kilka metrów, po czym oddał fantastyczny strzał. Francuski bramkarz Brice Samba odprowadził piłkę smutnym wzrokiem. Gol padł w 7. sekundzie. Coś niesamowitego.
W tym miejscu trzeba poświęcić kilka słów temu chłopakowi, urodzonemu w 2003 roku. Jest to talent czystej wody. W obecnym futbolu brakuje klasycznych „10”. Skończyły się czasy Juana Romana Riquelme, Ronaldinho, Jay-Jaya Okochy czy Manuela Rui Costy. Gra się inaczej. Momentami brakuje tej wirtuozerii i maestrii, którą otrzymywaliśmy od wyżej wymienionych graczy. Florian Wirtz jest takim typem zawodnika. Aptekarze z Leverkusen mają w swoich szeregach perłę z Pulheim z Północnej Westfalii. Chłopaka, który przez zerwane przednie więzadło w kolanie stracił półtora sezonu. Nie przeszkodziło mu to w niczym. Mało tego – wrócił jeszcze silniejszy. Jego dorobek z tego sezonu ze wszystkich rozrywek to jedenaście bramek i siedemnaście asyst. Jest stworzony do robienia wielkich piłkarskich rzeczy. Wg transfermarkt jest wyceniany na 100 mln euro. Nie jest tajemnicą, że jest cała kolejka chętnych ustawionych przed BayArena po tego wirtuoza. Póki co, Wirtz ma podpisany kontrakt z Bayerem do 2027 roku i razem pewnie zmierzają po pierwsze w historii mistrzostwo kraju. Poza boiskiem, jest oazą spokoju i osobą mocno związaną z rodzicami i aż dziewięciorgiem rodzeństwa.
Nowy szkoleniowiec reprezentacji – Julian Nagelsmann oddał mu kluczyki do współprowadzenia tej kapeli razem z Tonim Kroosem. Dzisiejszy mecz pokazał, że Niemcy są niezwykle mocni. Pokonali Francuzów 2-0, a równie dobrze mogłoby być o wiele wyżej.
Niemieccy kibice w znakomitych nastrojach „odhaczają” krzyżyki w kalendarzach w oczekiwaniu na Euro. Mecz z „Les Bles” był demonstracja siły w wykonaniu chłopców Juliana Nagelsmann. Co będzie następne? Strach się bać.


