Sławomir Peszko nie jest już trenerem hegemona z krakowskiej ulicy Chałupnika. Wieczysta Kraków poinformowała o tym dzisiaj o godzinie 9:07. Byłemu reprezentantowi podziękowano za zaangażowanie, wkład w rozwój zespołu i wspólne sukcesy.
Wieczysta ma wszystko by w 2 lidze (3 z kolei) rozbijać rywali w proch i pył. W klubie zgadza się wszystko. Wszystko poza miejscem w tabeli. Wczorajszy remis „Żółto-czarnych” ze Świtem Szczecin – przelał czarę goryczy majętnego właściciela. Mleko się wylało, a razem z mlekiem z pracą pożegnał się Sławomir Peszko, który w krakowskim klubie spędził ostatnie 5 sezonów.
Popularny „Peszkin”, żółto-czarne barwy przybrał upalnego lipca 2020 roku i trzy lata później, też w lipcu – zawiesił buty na kołku. Mała przerwa na skauting i w miesiącu, w którym dzieci zarzucają teczki na plecy i maszerują do szkoły – objął ster w Wieczystej. Przygoda w roli pierwszego trenera została zakończona dzisiaj. Klub już poinformował, że trenerski ster dzierżył będzie dotychczasowy asystent Peszki – Rafał Jędrszczyk. Przynajmniej na razie, bo krakowskie wróbelki już ćwierkają o potencjalnych, głośnych nazwiskach trenerów, którzy spróbują wprowadzić krakowski klub na zaplecze popularnej „Esy”.
Klub Wojciecha Kwietnia poprowadził do boju w 54 spotkaniach. Awansował z drużyną z III do II ligi. Obecnie Wieczysta traci do prowadzącej Pogoni Grodzisk 6 punktów. Warto zauważyć, że ta strata może się powiększyć, bo chłopcy z Chałupnika mają rozegrany jeden mecz więcej.
Na ten moment wiemy jedno. Wieczysta może być pewna udziału w barażach, gdzie zagra o awans na zaplecze. Nikt o zdrowych zmysłach przed sezonem takiego rozwiązania nie brał pod uwagę. Miał być awans w cuglach i bez bólu. Pieniądze jednak nie grają i to jest w piłce najpiękniejsze.







