Wszystkie bogactwa świata za bramkarza. Wisełka Rozkochów szuka golkipera!

Rozkochów to urocza wioska w powiecie chrzanowskim w gminie Babice. Dlaczego o niej piszemy? Ano dlatego, że zdarzyła się tam rzecz niesamowicie przykra dla miejscowej ludności zakochanej w futbolu. Ich ukochane dziecko – Wisełka, została bez bramkarza. Sezon za pasem, a tu taka tragedia!

Niestety, w życiu tym zwykłym i piłkarskim bywa różnie. Raz lepiej, raz gorzej. To gorzej stało się w Rozkochowie, bo tuż przed startem sezonu poważnej kontuzji doznał bramkarz miejscowej Wisełki.

fot. LKS Wisełka Rozkochów

Piłka ma to do siebie, że bez sędziego ciężko, ale bez bramkarza to już kaplica. Ktoś między słupkami stanąć jednak musi.

Zastąpienie pana Adama Janika między słupkami do łatwych zadań nie będzie należeć.

fot. LKS Wisełka Rozkochów

Wisełka w 11 rozegranych spotkaniach w słynnej chrzanowskiej SERIE B, straciła „tylko” 23 gole. Tylko, bo biorąc pod uwagę poziom rozgrywkowy czasem zdarza się tak, że tyle goli bramkarz wyjmuje z sieci w jednym, góra dwóch meczach. Nie straszymy – absolutnie, a wręcz zachęcamy, bo zdarza się niepowtarzalna okazja do tego, żeby zostać miejscowym bohaterem.

Klub już w swoich społecznościowych mediach rozpoczął zakrojoną na szeroką skalę rekrutację.

Uwaga, PILNE! Na miesiąc przed powrotem do gry zaginął bramkarz!
Ostatnio na treningu kopnęliśmy trochę za mocno… i nasz bramkarz zniknął. 👀Podobno wciąż leci za piłką.
Dlatego PILNIE szukamy nowego śmiałka, który:
– Ma ręce szybsze niż Wi-Fi u sąsiada,
– Jest zwinny jak kot uciekający przed odkurzaczem,
– Nie boi się stanąć oko w oko ze strzałem z pięciu metrów!
Jeśli czujesz, że bramka to Twoje przeznaczenie, zgłoś się do nas!
Komentuj, pisz priv – a może to właśnie TY uratujesz naszą defensywę!

LKS Wisełka Rozkochów

My oczywiście już w nieco poważniejszym tonie, też apelujemy.

fot. LKS Rozkochów

Rozkochów to fajna mieścinka, leży sobie spokojnie nad królową polskich rzek – Wisłą. Atmosfera w klubie też niczego sobie, do tego fajni ludzie i piękna natura dookoła. Nic tylko grać i łapać. Warto zrobić to dla Wisełki, więc kto czuje się na siłach – nie ma co zwlekać i trzeba zgłosić się do klubu. Można przez nas, a można też bezpośrednio. Nawet ta druga opcja – lepsza.

Tak niewiele trzeba i można być postrachem „strzelb” z Okleśnej, Trzebini, Płazy, Ostrężnicy, Libiąża czy Bolęcina i Jankowic. Śnić im się po nocach – bezcenne.

Gorąco zachęcam.

Z Piłką w Sercu (ST)

ST
ST