Drużyna Como prowadzona przez Cesca Fàbregasa jest w tym sezonie coraz bliżej europejskich pucharów. Czy drużyna z tego pięknego miasta na stałe zagości w czołówce Serie A?
Konsekwencja w budowaniu zespołu
Ekipa Como powróciła do Serie A po 22 latach w 2024 roku. Od momentu awansu jest budowana w sposób przemyślany, według myśli i wizji trenera Cesca Fàbregasa. Ściągnięto zawodników o określonym profilu do gry szybkiej, kombinacyjnej, a także opartej o posiadanie piłki.
W zeszłym sezonie ten zespół zaskoczył całą piłkarską Italię i jako beniaminek ukończył rozgrywki na 10. miejscu w tabeli. W bieżących rozgrywkach do swojego imponującego i otwartego stylu gry dorzucili jeszcze kilka elementów. Przede wszystkim znacznie poprawili grę defensywną i efekty tego są widoczne.
Na uwagę zasługuje fakt, że od samego początku podopieczni Fàbregasa nie zbaczali ze swojej ścieżki. Od prawie dwóch lat po powrocie do Serie A konsekwentnie grają ciekawy, ofensywny futbol i nie boją się żadnego przeciwnika. Nie zdecydowali się na zachowawczą i defensywną piłkę, lecz odważną, śmiałą i otwartą.
Duże inwestycje
W obecnym sezonie klub znad jeziora wydał na transfery około 130 mln euro. Jak na włoskie standardy oraz to, że Como nie należy — przynajmniej na razie — do grona tych największych ekip w Italii, jest to ogromna kwota. W poprzedniej kampanii za nowych zawodników zapłacono podobną kwotę i w ciągu dwóch sezonów suma wydana na piłkarzy to około 230 mln euro. Były to w większości przypadków świetne transfery, dzięki którym Como obecnie jest w takim miejscu.
Kluczowi gracze zespołu
Tacy zawodnicy jak Nico Paz, Jesús Rodríguez, Martin Baturina czy Lucas da Cunha są kluczowi w aspekcie kreowania akcji oraz ich wykańczania. Natomiast należy docenić także bramkarza Jeana Buteza, a także środkowych obrońców — Jacobo Ramóna oraz Marca-Olivera Kempfa. Wkład tej trójki w grę obronną jest nieoceniony. Głównie to dzięki nim Como straciło w 28 spotkaniach Serie A zaledwie 21 bramek. Mniej straconych goli ma tylko Milan.
Nico Paz jest zdecydowanie najjaśniejszą postacią w drużynie, jeśli chodzi o ofensywę.

Miał udział przy piętnastu bramkach (9 goli, 6 asyst) w Serie A. Wraz z Anastasiosem Douvikasem jest on najlepszym strzelcem ekipy. Najlepszym asystentem natomiast jest Hiszpan Jesús Rodríguez z siedmioma ligowymi ostatnimi podaniami na koncie. Siła rażenia ekipy Como jest niewątpliwie imponująca.

Sytuacja w tabeli i perspektywy
Obecnie zespół prowadzony przez byłego zawodnika m.in. Arsenalu, FC Barcelony czy Chelsea zajmuje czwarte miejsce w tabeli Serie A, a więc premiowane awansem do Ligi Mistrzów. Co prawda zostało jeszcze 10 kolejek do końca sezonu i sytuacja może się odwrócić. Jednak wszystko wskazuje na to, że tak grająca ekipa Como awansuje do europejskich pucharów. Jeśli ta młoda drużyna wytrzyma trudy sezonu, może sprawić nie lada niespodziankę i znaleźć się w Top 4 ligi na koniec rozgrywek.

Dodatkowo Como jest jeszcze w grze o Puchar Italii. Podopieczni Cesca Fàbregasa w pierwszym meczu półfinałowym zremisowali na własnym stadionie 0:0 z Interem i nie są bez szans w starciu wyjazdowym. To, że ekipa Christiana Chivu jest do pokonania na własnym stadionie pokazała ostatnio w Champions League norweska drużyna Bodø/Glimt.
Jeśli projekt w Como będzie rozwijany w dalszym ciągu w podobny sposób, włoska piłka może mieć nową siłę, która nie tylko będzie bić się o czołowe lokaty w lidze, lecz także godnie reprezentować Italię w europejskich pucharach.







Dodaj swój pierwszy komentarz do tego posta