Czy SSC Napoli zdominuje rozgrywki Serie A?

Właściciel ekipy z Neapolu Aurelio De Laurentiis obiecał, że drużyna dokona istotnych wzmocnień w letnim okienku transferowym. Antonio Conte bez wątpienia może być zadowolony z tego, jacy piłkarze dołączyli do jego zespołu. Włoski szkoleniowiec pewnie odszedłby z zespołu, gdyby nie sprowadzono odpowiednich piłkarzy. Warto przypomnieć, że kilka lat temu Conte odszedł z Interu Mediolan po zdobyciu mistrzostwa właśnie z powodu braku gwarancji odpowiednich wzmocnień.

Fot. SSC Napoli/FB

Bezapelacyjnie najgłośniejszym nazwiskiem, jakie zostało ściągnięte do klubu jest Kevin De Bruyne. 111-krotny reprezentant Belgii w piłce klubowej z Manchesterem City wygrał wszystko. Jednak nie sądzę, aby przygoda na Półwyspie Apenińskim była tylko odcinaniem kuponów. 34-latek już w pierwszym spotkaniu ligowym przeciwko Sassuolo zdobył bramkę i to… bezpośrednio z rzutu wolnego! Zatem można się spodziewać, że De Bruyne w trakcie całego swojego pobytu w Neapolu będzie kluczową postacią w ekipie. Z nim prawdopodobieństwo, że Napoli zdominuje Serie A w najbliższych latach, jest wysokie.

Fot. SSC Napoli/FB

Napoli wzmocniło wszystkie formacje, w tym także defensywę włącznie z nowym bramkarzem. Za 31 mln euro do zespołu trafił środkowy obrońca Sam Beukema. Holender był w zeszłym sezonie kluczowym zawodnikiem Bolonii, a także wydatnie przyczynił się do zdobycia Coppa Italia. Był to najdroższy transfer klubu spod Wezuwiusza w tym okienku.

Kolejny ciekawy zawodnik to ofensywnie usposobiony lewy defensor — Miguel Gutiérrez. 24-latek przez trzy ostatnie lata występował w Gironie, z którą wywalczył awans do fazy ligowej Champions League. Hiszpan w 112 meczach w tej ekipie zdobył 6 goli i zaliczył 19 asyst, zatem będzie wzmocnieniem ekipy Antonio Conte w aspekcie kreowania ataków.

Do drużyny z „serca południa” Italii na zasadzie wypożyczenia z klauzulą wykupu za 21,5 mln euro dołączył golkiper Vanja Milinković-Savić. Dla 28-latka zeszłe rozgrywki w barwach Torino były prawdopodobnie najlepszymi w jego karierze. Liczba 135 interwencji, czterech obronionych rzutów karnych i powstrzymanych goli na poziomie 10.56 bez wątpienia robią wrażenie. Vanja na razie będzie zmiennikiem Alexa Mereta, ale z pewnością będzie dostawał swoje szanse.

Napoli kupiło także 20-letniego środkowego obrońcę Lukę Marianucciego. Były gracz Empoli to bardzo utalentowany gracz, lecz na razie pewnie nie będzie dostawał zbyt wiele szans. Jest to plan na przyszłość ekipy spod Wezuwiusza.

Eljif Elmas to kolejny gracz, który dołączył do zespołu. Jest ofensywnym pomocnikiem lub skrzydłowym. 25-latek grał już w drużynie z Italii w latach 2019-2024. Po występach w RB Lipsk i średnim zeszłym sezonie na wypożyczeniu w Torino Macedończyk powraca na stare śmieci. Elmas został wypożyczony z opcją wykupu za 16 mln euro.

Wzmocnione zostało także lewe skrzydło. Do klubu za 25 mln euro trafił 26-letni reprezentant Holandii — Noa Lang. Zeszły sezon w PSV Eindhoven w jego wykonaniu był bardzo dobry. 14 goli i 12 asyst w 44 spotkaniach to wynik świadczący o jego uniwersalności. Będzie z pewnością odgrywał ważną rolę w ekipie Antonio Conte.

Fot. SSC Napoli/FB

Drużyna z Neapolu postanowiła także wzmocnić linię ataku. Wypożyczony z obowiązkiem wykupu za 26 mln euro został Lorenzo Lucca. 24-letni rosły napastnik w zeszłym sezonie w Udinese zdobył 14 bramek i zaliczył 2 asysty. Włoch został sprowadzony jako zastępstwo za kontuzjowanego Romelu Lukaku. W dalszej perspektywie może być następcą Belga.

Ostatni transfer Napoli może uchodzić za nieco kontrowersyjny, biorąc pod uwagę jakość występów, jaką prezentował ten piłkarz w poprzednim klubie. Mowa o Rasmusie Højlundzie, który został wypożyczony z klauzulą wykupu za 44 mln euro. Warunkiem uruchomienia tej klauzuli jest awans ekipy Conte do przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów. Nie powinno być to specjalnie trudnym zadaniem, więc prawdopodobnie Duńczyk zagości na dłużej w zespole.

Højlund został uznany za niewypał transferowy Manchesteru United, który w 2023 roku zapłacił za niego około 80 mln euro. 22-latek w 95 meczach dla „Czerwonych Diabłów” zdobył 26 bramek i sześć razy asystował. Trzeba przyznać, że jest to wynik bardzo słaby. Do tego zawodnik zaliczał po prostu mizerne występy, potrafiąc w spotkaniach przez długi czas nawet nie dotykać ani razu piłki.

Fot. SSC Napoli/FB

Teraz ten młody piłkarz spróbuje odbudować się pod okiem doświadczonego szkoleniowca. Co ciekawe, w sezonie 2022/2023 w Atalancie, z kórej został sprzedany, zanotował 16 goli i 7 asyst w 42 meczach. Zatem można przypuszczać, że Serie A jest pod niego skrojona i z czasem zacznie zaliczać dobre występy i regularnie strzelać.

W pierwszych dwóch spotkaniach ekipa spod Wezuwiusza zaliczyła czyste konta. Podopieczni Antonio Conte wygrali na starcie rozgrywek 2:0 z Sassuolo na wyjeździe, a także wyrwali zwycięstwo w ostatniej minucie przeciwko Cagliari na własnym stadionie.

Fot. SSC Napoli/FB

Najważniejsze dla tych najlepszych ekip na początku sezonu jest to, aby przejść przez te spotkania suchą stopą i nie stracić punktów. Musi minąć trochę czasu, aby nowi piłkarze wdrożyli się w zespół i wszystko zaczęło funkcjonować na pełnych obrotach. Dlatego ważna jest koncentracja już od samego początku, aby się nie pomylić. Zawodnicy Interu w drugiej kolejce właśnie zaliczyli taką wpadkę, przegrywając u siebie 1:2 z Udinese. Zatem już na początku rozgrywek Napoli ma przewagę nad swoim największym rywalem w walce o mistrzostwo.

Czy Napoli w najbliższych latach zdominuje Serie A? Tak naprawdę ciężko to stwiedzić. Są jednak na bardzo dobrej drodze, aby w kolejnych sezonach być kandydatem do zdobywania tytułów. Widać, że wiele rzeczy w tym zespole się zgadza — drużyna gra przede wszystkim skuteczną piłkę, wzmocnienia zostały również przeprowadzone. Są to zawodnicy w większości jeszcze młodzi, którzy mogą stanowić o sile zespołu na lata. Kevin De Bruyne jako ten najbardziej doświadczony może być liderem tej ekipy, a także przekazywać swoje cenne uwagi młodszym kolegom. Szykują się bardzo dobre czasy dla kibiców zespołu spod Wezuwiusza.

Sebastian Pietras
Sebastian Pietras

Dodaj swój pierwszy komentarz do tego posta