W 17.kolejce PKO BP Ekstraklasy doszło do starcia dwóch beniaminków. Katowicki GKS spotkał się z Lechią Gdańsk. Zwyciężyli gospodarze, ale radości nie było. Kibice z honorami pożegnali zmarłego Jana Furtoka, który bez dwóch zdań jest wielką legendą nie tylko katowickiej, ale i całej polskiej piłki.
W tym sezonie zdecydowanie lepiej póki co prezentują się katowiczanie, natomiast Lechia jest w delikatnym dołku, a problemów wokół klubu przybywa z dnia na dzień.
Pożegnanie wielkiego Pana Piłkarza
Mecz został poprzedzony uroczystym pożegnaniem wybitnego piłkarza GKS-u Katowice i reprezentanta Polski – Jana Furtoka, który po ciężkiej chorobieodszedł od nas zaledwie przeżywszy tylko 62 lata.
Kibice Gieksy stanęli na wysokości zadania i godnie pożegnali swoją Legendę. Na cześć Jana Furtoka przygotowano specjalne i efektowne oprawy, a numer 9 z którym grał legendarny zawodnik został zastrzeżony. Przez symboliczne 9.minut przy Bukwej panowała scisza. Kibice zgromadzeni na stadionie nie prowadzili dopingu oddając hołd swojemu pupilowi.

O Furtoku nie zapomniał też Prezydent Andrzej Duda pośmiertnie odznaczył legendę katowickiego klubu Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.
Zwycięstwo dla Jana
Wracając do aspektu sportowego, pierwsza połowa przebiegła pod dyktando podopiecznych Góraka, których interesował tylko komplet punktów. Już w 15.minucie meczu po dośrodkowaniu w pole karne Wasilewskiego, gola dla gospodarzy strzałęm głową zdobył Jędrych.
Po tej bramce zawodnicy GieKSy podbiegli pod ławki rezerwowych i zaprezentowali koszulkę Jana Furtoka oddając tym samym hołd swojej legendzie.
Na dwie minuty przed przerwą, katowiczanie wyszli z szybką kontrą, w której Błąd perfekcyjnie dograł do Bergiela, a ten nie dał szans golkiperowi Lechii i było 2-0 dla Gieksy.

Po przerwie do ataku śmielej ruszyła Lechia, ale obrona GKS-u skutecznie rozbijała ataki gdańszczan. GKS nie dopuścił do straty bramki, utrzymał bramkową przewagę i zasłużenie wygrał to spotkanie.
Po meczu piłkarze Gieksy wspólnie ze swoimi kibicami cieszyli się ze zwycięstwa, które zadedykowali swojej zmarłej legendzie. Piłkarze Lechii dostali mocną reprymendę od swoich kibiców, którzy dali im mocno do zrozumienia, że nie podoba im się to co dzieje się wokół ich ukochanego klubu.
Z Piłką w Sercu (AdikJura)
***
GKS Katowice – Lechia Gdańsk 2:0 (2:0)
Bramki: Jędrych (14), 2:0 Bergier (43)
GKS: Kudła – Wasielewski, Czerwiński (72. Kuusk), Jędrych, Klemenz, Galán – Błąd (90+1. Antczak), Milewski, Repka, Mak (72. Marzec) – Bergier (89. Arak). Trener: Rafał Górak.
Lechia: Sarnavskyj – Gueho (80. Wójtowicz), Pllana, Olsson, Conrado (90. Wendt) – Kapić, Żelizko, Carenko (54. Sezonienko) – Piła, Wjunnyk (80. Buletsa), Chłań (80. Kałahur). Trenerzy: Kevin Blackwell, Radosław Bella.
Żółte kartki: Błąd – Chłań
Sędziował: Marcin Kochanek (Opole)
Widzów: 6.699
Zdjęcia: AdikJura







