Wszystko fajnie, tylko po co ten mecz?” Wisła wraca na salony

„Wszystko fajnie, tylko po co ten mecz”. Z musu trzeba go było oczywiście rozegrać, ale prawda jest taka, że nie miał już żadnego znaczenia. Wisła Kraków po czterech latach wróciła do Ekstraklasy. Przy Reymonta była więc przede wszystkim feta. Występ Kamila Bednarka, Tomka Organka, a do tego Armia Janosika i jedna wielka zabawa.

W pierwszej połowie Wiktor Biedrzycki, a po przerwie Marko Božić trafiali do siatki Pogoni Siedlce. I właściwie tyle trzeba z tego meczu odnotować, bo tego wieczoru wszystkich interesowała przede wszystkim huczna zabawa. Wisła od pierwszej do ostatniej kolejki nie oddała pozycji lidera, a na ostatni mecz sezonu przy wypełnionych po brzegi trybunach wiślacy wychodzili w szpalerze utworzonym przez ekipę gości.

Mecz oczywiście nie zachwycił, choć obie drużyny podeszły do niego na totalnym luzie. Pogoń, pewna utrzymania, mogła pozwolić sobie na otwarty futbol, ale gdzie by tam! Końcówka sezonu zarówno jednym, jak i drugim dała się już we znaki. Tempo gry było spokojne, momentami wręcz spacerowe, jakby dostosowane do upalnej pogody i gorącej atmosfery panującej przy Reymonta.

fot. ST

Koniec sezonu to również koniec pewnej przygody z Białą Gwiazdą na piersi. Meczem z Pogonią z publiką w Krakowie pożegnali się Anton Cziczkan, Ardit Nikaj oraz Joseph Colley, Ten ostatni, popularny „Józek” pod koniec symbolicznie przejął rolę kapitana. Miły gest dla sympatycznego zawodnika, wart podkreślenia.

Kiedy Leszek Lewandowski z Zabrza zagwizdał po raz ostatni, tłum nie wytrzymał i wparował na murawę. Zaczął się bal. Trzeba było kilkunastu minut, aby sytuację udało się na tyle opanować, by piłkarze mogli odebrać z rąk Cezarego Kuleszy i Bartosza Ryta upragnione trofeum. Później wszyscy przenieśli się na krakowski rynek.

fot. nadesłane przez MT

Wisła wróciła do piłkarskiego raju w pełni zasłużenie. Co będzie dalej i jaka ta Wisła będzie w Ekstraklasie, to dziś schodzi na dalszy plan. Teraz jest czas zabawy i świętowania, a zmęczone po długim sezonie głowy mogą w końcu odpocząć. Do tematu wrócimy za jakiś czas.

ST

***

Wisła Kraków – Pogoń Siedlce 2:0 (1:0)

Bramki: 1:0 Biedrzycki 41, 2:0 Bozić 72.

Wisła: Letkiewicz (84 Cziczkan) – Giger, Biedrzycki (84 Colley), Kutwa, Krzyżanowski – Carbo, Omić (60 Sanchez) – Kuziemka (60 Mikulec), Ertlthaler, Bozić – Duarte (74 Nikaj).

Pogoń: Tomkiel – Dzięcioł, Dembek, Flis, Szczytniewski – Poczobut, Drąg (90+1 Świerczewski) – Zbróg (84 Klimek), Szuprytowski (65 Zielonka), Famulak – Rosłek.

Sędziował: Leszek Lewandowski (Zabrze).

Żółte kartki: Giger, Kutwa – Poczobut.

Widzów: 33 000.

Dodaj swój pierwszy komentarz do tego posta