Krótkie przemyślenia z tramwaju linii nr 50 – wieści z Niecieczy i zapowiedź wtorku w Lidze Mistrzów

Zwolnienie Lewandowskiego

Początek tygodnia nie był okresem szczęśliwym dla legendy Szachtara Donieck. Mowa oczywiście o sympatycznym Mariuszu Lewandowskim, który zostawia zespół z Niecieczy na pozycji 12. w tabeli Fortuna I Ligi.

Bilans popularnego „Cyca” w ekipie „Słoni” to 29. punktów w 23. meczach i strata 15. oczek do liderującej Lechii Gdańsk. W tym roku niecieczanie zdobyli zaledwie dwa punkty w czterech grach. Można łagodnie powiedzieć, że nie była to zbyt udana przygoda byłego reprezentanta Polski z klubem z Małopolski. Kariera trenerska Lewandowskiego od startu nie jest usłana różami i zapachem wiosennego Lenora. Jego największym sukcesem był awans do Ekstraklasy z Bruk Betem w sezonie 2020/2021. Poza tym, miały miejsce średnio udane epizody w Zagłębiu Lubin i Radomiaku Radom.

Karuzela trenerska w Polsce polega na tym, że jak się do niej raz wejdzie, to bardzo ciężko z niej wypaść. Jakoś to się po prostu kręci. Zarządzający polskim klubami wybierają trenerów często przez swoje widzimisię. Czynnikami decydującymi jest po prostu znane nazwisko, jakaś „historia” z dalekiej przeszłości lub konotacje związane z drużyną. Jeśli ktoś dobrze grał w piłkę i jest wychowankiem, to jest ogromna szansa, że dostanie swoją szansę gdziekolwiek. Mariusz Lewandowski obecnie stracił miejsce na kołowrotku, ale niewykluczone, że za chwilę ponownie wsiądzie na któreś wolne krzesełko.

Walka o ćwierćfinały w lidze bogaczy

Dzisiaj o 21.00 zaczną się dwa bardzo ciekawie zapowiadające się mecze w 1/8 finału Champions League. Na Emirates Stadium Arsenal podejmie FC Porto, gdzie będzie gonił wynik z Portugalii (0-1). Przegrana na Estadio do Dragao była sporym zaskoczeniem. Kanonierzy wygrali 8 z ostatnich 9 meczów, trafiając do bramki rywali 35. razy, tracąc ich zaledwie 5 i są bez wątpienia faworytem tego starcia. Trzeba dodać, że bardzo dobre tygodnie w Londynie przeżywa Jakub Kiwior. Polak wykorzystał swoją szansę i sprzyjające okoliczności, spowodowane kontuzjami innych zawodników linii obrony The Gunners.

W drugim z meczów – Barcelona zmierzy się z Napoli (1-1 w pierwszym spotkaniu). Wynik dzisiejszego starcia jest sprawą bardziej otwartą. Duma Katalonii nie prezentuje w tym sezonie pięknej dla oka pliki. Oglądanie podopiecznych Xaviego nie jest zajęciem przyjemnym, a przyprawia przeważnie o mdłości i ból brzucha. Dodatkowo, druga linia hiszpańskiego zespołu jest obecnie dziurawa jak szwajcarski ser. Gra Napoli, co prawda również nie porywa, ale ostatni miesiąc to minimalny progres w porównaniu do tego, co było jeszcze kwartał temu. Choćby z tego powodu warto włączyć wieczorem telewizor.

Z Piłką w Sercu (Kowal)

kowal
kowal