Ludzie listy piszą, a więc kontrowersja w meczu Olkusz-Zielonki

Nie milkną echa spotkania ligowego pomiędzy KS PKM Olkusz i Zieleńczanką Zielonki. Od naszych czytelników dostaliśmy sporo listów z prośbą o wyjaśnienie sytuacji, która wywołała burzliwe dyskusje wśród kibiców i zawodników obu drużyn. Kluczowy moment meczu nastąpił w 20. minucie, gdy w polu karnym Zieleńczanki miała miejsce kontrowersja, która na długo pozostanie w pamięci wszystkich obserwatorów.

Wiem, że pewnie nie opublikujecie mojego listu, ale postanowiłem napisać. W meczu Olkusza z Zielonkami w 2o minucie doszło do ciekawej sytuacji. Olkusz zdobył gola, a sędzia podyktował rzut karny bo zauważył faul na olkuszaninie jednak gwizdka użył dopiero po tym jak piłka była już w bramce gości. Jak dla mnie był to duży błąd, bo można przecież było podyktować gola, a nie karnego! Tutaj kłania się przywilej korzyści, który sędzia powinien zastosować i pozwolić grać. Bramka powinna być uznana, w załączniku przesyłam wam skrót tego mecz z prośbą o wasze stanowisko. Karnego Olkusz nie strzelił, mecz zakończył się remisowo. Uważam, że Olkusz został w tej sytuacji skrzywdzony.

Tomasz – kibic z Olkusza (nazwisko do wiadomości Redakcji) – pisownia listu oryginalna

Na prośbę czytelnika przyjrzeliśmy się całej sytuacji.

Wszystko zaczęło się od rzutu wolnego, z którego piłka była zagrywana w pole karne gości. Zawodnik KS Olkusz Łukasz Pajor (nr 13) znalazł się w świetnej sytuacji do oddania strzału. Miał przed sobą tylko bramkarza. Jednak został ściągnięty do parteru przez obrońcę Zielonek (nr 6 – Maksymilian Małek). Mimo przewinienia piłka nadal była w grze i po chwili inny zawodnik Olkusza umieścił ją w siatce. Wydawało się, że KS Olkusz obejmie prowadzenie, gdyż piłka przekroczyła linię bramkową. Jednak sędzia odgwizdał rzut karny, co rzeczywiście wywołało konsternację na boisku oraz na trybunach.

Kibice i piłkarze KS Olkusz byli przekonani, że sędzia popełnił błąd, przerywając grę dopiero po zdobyciu bramki. Argumentowali, że skoro piłka już była w bramce, należało uznać gola i pozwolić grze toczyć się dalej, a nie dyktować rzut karny. W opinii wielu, sędzia powinien zastosować tzw. „przywilej korzyści”, co oznaczałoby zaliczenie bramki, mimo wcześniejszego faulu.

Jeśli podejść do tej sytuacji szkoleniowo to możemy tutaj opisać dwa możliwe scenariusze.

Pierwszy scenariusz

W pierwszym z nich, według przepisów sędzia powinien zastosować korzyść przy faulu na zawodniku KSu Olkusz i uznać bramkę, gdyż ta przekroczyła linię bramkową.

art. 5 Przepisy Gry 2024/2025
art. 10 Przepisy Gry 2024/2025

Sędzia w tej sytuacji mógł zachować więcej spokoju i cierpliwości. Dodatkowe 2-3 sekundy, na podjęcie decyzji wyklarowało by jasno sytuację w polu karnym i jasne stało by się czy odgwizdać rzut karny.
Ewentualnie można też było chwilę poczekać z decyzją i skonsultować sytuację z asystentem, który mógłby potwierdzić że gwizdek zabrzmiał po tym jak piłka przekroczyła linię bramkową. Jest to jeden z obowiązków asystentów sędziego, aby właśnie pilnować czy piłka przekroczyła linię bramkową, czyli czy piłka opuściła pole gry.

art. 6 Przepisy Gry 2024/2025

Drugi scenariusz

Jednak istnieje druga interpretacja tej sytuacji, która sugeruje, że sędzia zauważył dodatkowe przewinienie (przewinienie gracza KSu Olkusz na graczu Zielonek), które miało miejsce tuż po faulu na zawodniku nr 13 KS Olkusz. Przez co nie mogło dojść do zastosowania korzyści i uznania bramki. Sędzia więc podjął decyzję o nie zastosowaniu przywileju korzyści i odgwizdał rzut karny, za przewinienie popełnione na zawodniku nr 13 z KSu Olkusz.

Jest jednak jeden mały szkopuł – skrót z nagrania meczu. Na którym ewidentnie widać, że gwizdek sędziego o decyzji podyktowania rzutu karnego, zabrzmiał po przekroczeniu piłki przez linię bramkową, a dodatkowo trudno jest dopatrzeć się tam jakiegoś przewinienia zawodnika KSu Olkusz. Wydaje się więc, że opisywany pierwszy scenariusz jest bardziej prawdopodobny.

Dodatkowo własne doświadczenie, mówi nam że jest to po prostu błąd młodego sędziego, który pośpieszył się z odgwizdaniem rzutu karnego. Błąd, który musi się przytrafić każdemu arbitrowi, aby nauczyć się zarządzać takimi sytuacjami. Zapewne gdyby, wiedział że jego gwizdek wybrzmiał po przekroczeniu piłki przez linię bramkową, to uznał by bramkę.

Akcja od 1:45

Na nieszczęście sędziego i KSu Olkusz, rzut karny został jednak niewykorzystany, co spotęgowało frustrację zawodników i kibiców KS Olkusz, którzy czuli, że ich drużyna została w tej sytuacji skrzywdzona.
Mecz zakończył się remisem, ale wspomniana akcja z 20. minuty pozostaje gorącym tematem dyskusji wśród lokalnych kibiców. Cokolwiek by się nie mówiło, jedno jest pewne – mecz KS Olkusz kontra Zieleńczanka Zielonki będzie pamiętany przez długi czas, a dyskusje na temat pracy sędziów w piłce nożnej nigdy się nie skończą.

Z Piłką w Sercu (KT)

KT
KT