Mecz, który waży przeszło tonę. Piątkowa batalia nad Bałtykiem

Już za parę godzin rozpocznie się hit Fortuna I Ligi. Przy ul. Olimpijskiej Arka Gdynia podejmie Wisłę Kraków. Dla obu ekip mecz ten waży przeszło tonę.

Gdyby grały statystyki to w Gdyni zapowiada się strzelanina

Rzucając okiem na suche statystyki można stwierdzić, że dzisiaj w Gdyni będzie ostre strzelanie. Na przeciw siebie staną dwie drużyny, które w tej klasie rozgrywkowej grają futbol najbardziej na TAK. Liderująca Arka to ekipa, która pakowała piłkę do siatki rywala już 37 razy. Tylko krakowska Wisła jest od niej lepsza i to, aż o pięć strzelonych bramek.

Faworyta meczu trudno wskazać. Patrząc na tabelę powinniśmy bardziej swoją uwagę kierować na drużynę gospodarzy. Przecież to w końcu oni patrzą na wszystkich z góry, ale Fortuna 1.Liga ma to do siebie, że każdy może urwać punkty każdemu. Tym bardziej kiedy z wizytą wpada Wisła Kraków. Ekipa, która pokonać może każdego, ale i oczywiście z każdym przegrać. Pewne jest jedno, a w zasadzie nawet pewne są dwie rzeczy. Ewentualne zwycięstwo Arkowców pozwoli ekipie z Gdyni mocno uchylić furtkę do piłkarskiego raju. Wtedy przewaga 9 punktów nad Wisłą wydawać się będzie na tyle solidna, że ciężko ją będzie rozwalić (nawet w tej lidze).

Porażka Białej Gwiazdy sprawi, że humory pod Wawelem mocno się zepsują, a ewentualny bezpośredni awans oczywiście w teorii będzie wciąż możliwy, ale w praktyce chyba już nierealny. Dla jednych i drugich mecz ten bezsprzecznie waży tonę, choć z nożem na gardle zagrają przyjezdni, bo to oni muszą wywieźć komplet oczek chcąc poważnie spełniać to, o czym ciągle póki co – tylko mówią.

Co było, a nie jest, nie pisze się w rejestr

Ubiegłoroczna klęska Arki w Krakowie w stosunku 1-5, dzisiaj nie ma żadnego znaczenia. Arka gra równo i punktuje, a lista jej ofiar po starcie rundy wiosennej coraz bardziej się wydłuża. Póki co, wpisała się na nią warszawska Polonia, rzeszowska Stal i GKS Tychy.

Wisła punktuje trochę gorzej. Zwycięstwo w Rzeszowie było bardzo szczęśliwe, a nie ma co ukrywać, że eskapada do stolicy Podkarpacia powinna zakończyć się „bęckami”, bo gra podopiecznych Rude była po prostu paskudna. Co się jednak odwlecze to nie uciecze i „bęcki” przyszły w meczu domowym z GKS-em Tychy. Gorycz tego występu osłodziły późniejsze dwie wiktorie nad opolską Odrą i w meczu pucharowym z łódzkim Widzewem. Dzisiaj jeśli krakowianie, a w zasadzie Hiszpanie chcą poważnie myśleć o awansie – miejsca na wpadkę już być nie może.

Arka w przodzie ma czym straszyć, a duet Karol Czubak i Olaf Kubacki należą bezsprzecznie do czołowych, ofensywnych zawodników tej ligi. Daje to nadzieję, że nie będzie murowania bramki, a mecz będzie rzeczywiście otwarty, bo jedni i drudzy taki styl gry – uwielbiają.

Ból nóg, który grać nie pozwala

Wisła tradycyjnie przed tym i każdym innym meczem ma swoje kłopoty kadrowe. Znów nogi bolą Vullneta Bashę, ale patrząc na to ile ten piłkarz w ostatnich miesiącach dał Wiśle dobrego, można stwierdzić, że jego absencja żadną stratą nie jest.

Rude poza Bashą nie będzie miał do dyspozycji: Kamil Brody, Patryka Gogóła, Davida Juncà, Igora Sapały, Bartosza Talara oraz Miki Villara.

Bez gości z Krakowa, ale za to z rozjemcą ze stolicy

Gospodarze spodziewają się na tym spotkaniu – kompletu widzów. Kibice Wisły z pozycji trybun spotkania nie obejrzą. Ostro do roboty za to się wzięli w kontekście meczu w ramach półfinału Pucharu Polski z gliwickim Piastem. Klub informuje, że nie ma już na to spotkanie biletów, a więc – SOLD OUT. Warto to odnotować, zwłaszcza, że do meczu jeszcze ogrom czasu, a wejściówki na niego rozeszły się praktycznie w dwie doby.

Spotkanie nad morzem poprowadzi Paweł Raczkowski z samej stolicy, a do monitora z zainstalowanym systemem VAR wołać go będą Piotr Urban i Łukasz Szczech.

Pierwszy gwizdek warszawskiego rozjemcy o godzinie 20:30.

Z Piłką w Sercu (ST)

***

Fortuna 1.Liga 08.03.2024r. Gdynia, godz.20:30

Arka Gdynia – Wisła Kraków

Przypuszczalne składy wg. naszej redakcji:

Arka: Lenarcik – Stolc, Marcjanik, Dobrotka, Gojny – Skóra, Gol, Milewski, Adamczyk, Kobacki – Czubak

Wisła: Raton – Jaroch, Uryga, Colley, Krzyżanowski – Alfaro, Duda, Carbo, Goku, Bregu – Rodado


ST
ST