Udana inauguracja w Krakowie

Wisła Kraków pokonała GKS Tychy w meczu 20. kolejki Betclic I Ligi. Podopieczni Mariusza Jopa mają obecnie 12 punktów przewagi nad drugą w tabeli Polonią Bytom. Dla Białej Gwiazdy trafiali: dwukrotnie Maciej Kuziemka oraz Wiktor Biedrzycki, dla GKS-u – Bartłomiej Barański.

Pierwsza połowa była podzielona na dwie części – początkowa faza należała do dobrze poukładanych Tyszan, druga – do niesionych dopingiem Krakowian. Podopieczni Łukasza Piszczka wyglądali na wiedzących, co mają grać – odpowiednio ustawieni, stosujący skuteczny pressing, sprawiali Wiśle sporo problemów.

Fot. PK

W 18. minucie meczu miała miejsce sytuacja, która nie miała prawa się przydarzyć bramkarzowi Wisły, Patrykowi Letkiewiczowi. Z koszmarnego błędu młodego golkipera skrzętnie skorzystał GKS. Nie jest to pierwsza sytuacja, w której fantazja „ponosi” Letkiewicza. Obsada bramki w Wiśle jest problemem – ten mecz tylko to potwierdził.

Nie ma za to kłopotu ze skrzydłowymi. To, co wydarzyło się między 28. a 31. minutą, było bliźniaczo podobne. Można zastosować skróty klawiaturowe Ctrl+C, Ctrl+V. Odbiór w środku pola, przerzut na lewą stronę, cięte dośrodkowanie, silny strzał głową. Ten sam skuteczny schemat. Dwie asysty Freda Duarte, dwa gole Macieja Kuziemki. Wygląda na to, że Portugalczyk jest swoją lepszą wersją z początku jesieni, a młodzieżowy reprezentant kraju tylko potwierdza świetny sezon.

Fot. PK

Przy okazji tych trafień trzeba również pochwalić Jamesa Igbekeme, notującego niezwykle istotny odbiór w środkowej części boiska. Nigeryjczyk, odkąd pojawił się w składzie w październiku, jest jego mózgiem, sterem i płucami. Ciężko wyobrazić sobie obecnie ten zespół bez filigranowego rozgrywającego.

Druga odsłona toczyła się w bardzo sennym tempie. Sytuacji bramkowych z obu stron było jak na lekarstwo. Rozstrzygające trafienie padło po rzucie wolnym. Najprzytomniej w polu karnym zachował się Wiktor Biedrzycki. Miało to miejsce w 73. minucie i można było gasić światło oraz rozjechać się do domów. GKS na dobrą sprawę nie zagroził ani razu poważnie bramce strzeżonej przez Letkiewicza. Wisła nie forsowała tempa, grała spokojnie, kontrolując te zawody do ostatnich minut.

Początkowa faza spotkania zwiastowała kłopoty dla chłopców Jopa. Praktyka meczowa pokazała jednak coś zupełnie innego. Biała Gwiazda inkasuje istotne trzy punkty i patrzy na resztę stawki z poziomu wysokiego fotela lidera Betclic I Ligi.

Fot. PK

Kibice Wisły będą mogli spędzić ten lutowy weekend z uśmiechem na ustach, mając poczucie, że najważniejsze wydarzenia są już za nimi i wszystko skończyło się po ich myśli. Obiad u teściowej, spacer z psem, zabawa z dziećmi – wszystkie te czynności odbędą się z trzema punktami w kieszeni. Dobrze rozpoczęty rok, pozostało 13 kolejek do odhaczenia.

Kowal

***

20. kolejka Betlic I Ligi, 06.02.2026 r. Kraków

Wisła Kraków – GKS Tychy 3:1 (2:1)

Bramki: Kuziemka 28′, 31′, Biedrzycki 72′ – Barański 18′.

Wisła: Letkiewicz – Giger, Biedrzycki, Colley, Krzyżanowski – Carbo, Igbekeme – Kuziemka (71’ Sanchez), Ertlthaler (79′ Lelieveld), Duarte (79′ Kawała) – Rodado.

GKS: Mądrzyk – Teclaw, Łasicki, Da Silva – Keiblinger, (63’ Jankowski), Listkowski, Bieroński (84′ Wełniak), Błachewicz (46’ Kubik) – Łysiak, Barański (63’ Kądzior) – Rumin (63’ Krawczyk).

Zółte kartki: Ertlthaler, Łasicki, Krawczyk.

Czerwone kartki: Kawała 81′, Silva 90+4′.

Kibiców: 20 956.

Sędziował: Piotr Urban z Warszawy.

kowal
kowal

Jeden komentarz

Od pierwszych minut meczu przewaga Wisły, aż do fatalnego rozegrania piłki pod presją przeciwnika, Wisła tego nie umie robić. Od tego momentu czyli od straty bramki, przewaga Tychów. Przebłysk Duarte i Kuziemki przywrócił mecz do stanu początkowego. Druga połowa,tak jak napisaliście, kiepska. Podsumowując- dzieli nas parę punktów od awansu.