Naprawdę takiego związku chcemy?

Niestety na chwilę musimy odejść od tego co dobre, czyli zbliżającego się turnieju charytatywnego, w którym wspólnymi siłami, wielu dobrych ludzi zagra o lepszą przyszłość dzieciaków z Zespołu Szkół Specjalnych w Olkuszu. To już za 8 dni, ale okiem rzucić trzeba na to, co dzieje się na naszym lokalnym podwórku w macierzystym związku piłkarskim, który nosi nazwę Podokręg Piłki Nożnej Olkusz.

Na 5 minut przed wyborami – praca wre

19 stycznia 2025 roku – Podokręg Piłki Nożnej w Olkuszu ogłosił, że powołał do życia Koordynatorów Rozgrywek Młodzieżowych oraz osoby współpracujące, które odpowiadać będą za rozgrywki młodzieżowe w macierzystym związku.

Jak rozumiemy do tej pory, a więc kilkanaście lat – nikt nad tym nie panował? Chyba nikt, bo o piłce młodzieżowej w Podokręgu Olkusz powiedzieliśmy już wszystko. Temat podnosiliśmy 21 września 2024 roku.

Ale ok. Ważne, że się coś dzieje. Przecież robić trzeba wszystko, żeby piłka szła do przodu. Podokręg podkreśla, że choć światło dzienne ta informacja ujrzała dopiero 19 stycznia, to uchwałę w tej sprawie podjęto na posiedzeniu Zarządu Podokręgu Piłki Nożnej w Olkuszu, w dniu 20 grudnia 2024 roku. Tuż przed świętami. Także nawet w takim czasie Podokręg nie próżnuje. Czego w końcu nie robi się dla dzieci. I też to pochwalamy.

fot. Podokręg Olkusz /fb

Pominięci, zniesmaczeni, czyli nic nowego

Zaznaczamy wszem i wobec, że wymienieni Koordynatorzy i osoby współpracujące to zapewne świetni fachowcy w swojej dziedzinie. Nie podważamy tego absolutnie. Jednak to przedstawiciele raptem kilku klubów piłkarskich. Podkreślamy kilku klubów piłkarskich!

Gdzie reszta? Czy ktoś te trzydzieści kilka innych klubów zapytał o zdanie w tej sprawie? Zaprosił na jakieś rozmowy? Przedstawił plan, pomysł i zakres obowiązków takiej grupy?

W każdym razie obecna komisja szkoleniowa bardzo mocno zwiększyła stan osobowy. Chcieliśmy dokładnie pokazać jak się obecnie prezentuje, ale strona Podokręgu Olkusz często tak ma, że nie działa. I może to nawet lepiej.

Reasumując. Nie jest to poważne działanie na rzecz piłki dziecięcej, a działania na rzecz tego – by ciągle obecna władza trwała. Pytanie zasadnicze nasuwa się takie: czy ludzie, którzy dają swoje nazwisko – zdają sobie sprawę, że w takiej konfiguracji nie będą mieć żadnego realnego wpływu na poprawę obecnego stanu piłki młodzieżowej?

Czy dostrzegają, że są tylko narzędziem w rękach obecnie „panującej”?

Po co i na co?

Po to, żeby 20 marca w ramach Rady Trenerów, Koordynatorów, Komisji Szkoleniowej zdobyć 3 dodatkowe głosy w wyborach. A co z tymi innymi klubami, których nawet nie zapytano o zdanie w tej kwestii? Tradycyjnie nic. Dostały mokrą szmatą w pysk. Nie pierwszy zresztą raz, ale oby już ostatni.

Z Piłką w Sercu (ST)

ST
ST