Taką Wisłę lud chce oglądać co tydzień. Biała Gwiazda nie kalkulowała tylko szła do przodu po kolejne gole. Rywal oczywiście nie był najwyższych lotów, ale nie ma to żadnego znaczenia. W Krakowie doskonale zdają sobie sprawę, że miejsca na potknięcia już za bardzo nie ma. Bardzo udany ligowy debiut trenera Jopa.
Trener Mariusz Jop zaczął od zmiany w bramce. Niefrasobliwego Hiszpana zastąpił Polak – Kamil Broda. Wisła od początku meczu wyszła na rywala bardzo wysoko. Krakowianie mocno grali pressingiem i nie pozwalali przyjezdnym praktycznie na nic mądrego. Górnik bronił się całą drużyną, a wypadów na połowę przeciwnika próbował tylko sporadycznie. Wisła dominowała.
W 23. minucie jako pierwsi do siatki trafili łęcznianie, ale gol nie mógł być uznany. Sędziowie słusznie odgwizdali spalonego. Trzy minuty później Wisła dopięła swego. Sobczak zagrał do Goku, a ten pewnym strzałem zapakował piłkę do sieci Woźniaka. Do przerwy wynik już nie drgnął.
W drugiej połowie Wisłą nadal grała swoje i naciskała, ale przyznać trzeba, że i goście wyszli do przodu bardziej odważnie. Nie mieli już zresztą czego bronić. Blisko wyrównania stanu meczu był Marko Roginić, ale Dawid Szot w ostatniej chwili zablokował jego uderzenie.
Drugi gol dla Wisły, padł kiedy na boisku trener Jop dokonał pierwszych roszad. Na murawie zameldowali się Gogół i Villar, którzy napędzali ofensywne akcje gospodarzy. Wisła trafiła po raz drugi po stałym fragmencie gry. Dośrodkowanie z rzutu rożnego strzałem głową na gola zamienił asystujący przy pierwszej bramce – Szymon Sobczak. Worek z bramkami rozwiązał się na dobre.
W 74. minucie sędzia Jarzębak nie miał wyjścia i musiał wskazać na „wapno”. Sobczaka faulował były wiślak – Klemenz. Sam poszkodowany wymierzył sprawiedliwość i podwyższył wynik na 3-0. Było po meczu.
W doliczonym czasie gry, gości dobił Goku. Wisła wygrała pewnie i w końcu zagrała dobry mecz. Lud ma dość „męczenia buły”. Taką drużynę Białej Gwiazdy chcemy oglądać co tydzień.
Z Piłką w Sercu (ST)
***
Fortuna 1.liga 10.12.2023r. Kraków godz. 12:40
Wisła Kraków – Górnik Łęczna 4:0 (1:0)
Bramki: Goku 26, 90+1, Sobczak 67, 74 (k)
Wisła: Broda – Jaroch, Uryga, Colley, Szot (80 Krzyżanowski) – Carbo (80 Sarga), Duda (67 Talar) – Baena (61 Villar), Alfaro (61 Gogół), Goku – Sobczak.
Górnik: Woźniak – Zbozień, Cisse, Klemenz, Grabowski – Deja (76 Pawlik) – Gąska (69 Żyra), Łukasiak (46 Janaszek), Kryeziu, Durmus (83 Bednarczyk) – Roginić (76 Podliński).
Sędziował: Sebastian Jarzębak (Bytom).
Żółte kartki: Baena, Duda.
Widzów: 5417







