Życie trenera jest jak tramwaj. Raz się wsiada, raz wysiada. Ja wysiadam – mówił przed laty Wojciech Łazarek. Teraz wysiadł już na dobre. W wieku 86 lat, 13 grudnia zmarł były trener reprezentacji Polski, twórca sukcesów Lecha Poznań, były trener Wisły Kraków, Widzewa Łódź, Lechii Gdańsk, Śląska Wrocław i wielu innych ekip. To niezwykle smutna wiadomość dla całego środowiska piłkarskiego.
Na świat przyszedł 4 października, 1937 roku w Łodzi. Jako piłkarz zazwyczaj występował jako pomocnik, a ulubioną jego pozycją było tzw. skrzydło. Czasem grywał też w ataku. Zaczynał w Starcie Łódź, grał też dla ŁKS-u, by później znów powrócić do Startu. W latach 1967-1971 reprezentował barwy gdańskiej Lechii, gdzie w późniejszych latach pracował dwukrotnie w roli pierwszego trenera.
Jako trener Wojciech Łazarek największymi sukcesami mógł pochwalić się w Lechu Poznań. To właśnie z Kolejorzem w 1983 i 1984 roku zdobył tytuł Mistrza Polski. W 1982 i 1983 jego Lech nie miał też sobie równych w rozgrywkach Pucharu Polski.
Wojciech Łazarek był też selekcjonerem reprezentacji Polski. Naszą kadrę objął po Mundialu w Meksyku w 1986 roku i pracował z nią trzy lata. Z Biało-Czerwonymi nie wywalczył jednak awansu ani na Euro 1988, ani na Mistrzostwa Świata 1990. Czarę goryczy przelała porażka z Anglią w eliminacjach do MŚ 1990. Po tym meczu – zrezygnował.
Wojciech Łazarek jako trener odbył wiele zagranicznych staży trenerskich m.in. W Hercie BSC, Hamburgu SV, Dynamie Kijów czy w PSV Eindhoven.
W 1983 i 1984 roku zwyciężył w słynnym Plebiscycie Piłki Nożnej na trenera roku.
Po zakończeniu przygody z reprezentacją Polski trenował wiele drużyn krajowych i zagranicznych. Pracował dla egipskiego Al-Masry Port Said, saudyjskiego Ettifaq FC. Był też selekcjonerem reprezentacji Sudanu. W Polsce znamy go z pracy dla ŁKS-u Łódź, Aluminium Konin, Wisły Kraków, Widzewa Łódź, Śląska Wrocław, Jagiellonii Białystok.
Przygodę z aktywną trenerką zakończył w 2008 roku, a ostatnim klubem dla jakiego pracował była ekipa z województwa lubuskiego – Ilanka Rzepin.
Z Piłką w Sercu (ST)
***
Popularny Baryła słynął z bardzo specyficznego poczucia humoru. Zostawił nam wiele cytatów, które przeszły do historii polskiej piłki:
„Nie warto kopać się z koniem” – o decyzjach sędziów.
„Grają, jakby nażarli się surowego mięsa” – o piłkarzach Ruchu Radzionków.
„Czasem, gdy przyjeżdżają na zgrupowania, to mylą taktykę z lektyką” – o afrykańskich gwiazdach.
„Gramy na typowe udo. Albo się udo, albo się nie udo” – o taktyce w niektórych meczach.
„Nie ciągniemy się jak prezerwatywa” – do zawodników biegających zbyt wolno.
„Z budowaniem drużyny jest podobnie jak ze stosunkiem słoni. Dużo kurzu, szumu, a efekt dopiero za dwa lata” – o budowaniu drużyny.







