Ten region jeszcze nie gościł na naszym portalu, a piękny jest niesłychanie. Urokliwa miejscowość leżąca w Beskidzie Żywieckim, tuż przy granicy za Słowacją. Kiedyś w województwie małopolskim, obecnie w granicach województwa śląskiego. Właśnie stamtąd pochodzą słynni bracia Golec: Łukasz i Paweł. To Milówka, której dumą jest Podhalanka. Historia ciekawa, bo prezes klubu sportowego z tej malowniczej wioski jest osobą, która w swoim piłkarskim życiu z niejednej piekarni chleb jadła.
Na czele Podhalanki Milówka stoi człowiek, który przez wiele lat sędziował na zapleczu Ekstraklasy. Przez dwie kadencje był przewodniczącym Kolegium Sędziów w Żywcu, a teraz robi wszystko, żeby klub którym zarządza w końcu wdrapał się na IV szczebel rozgrywek w Polsce. To Dawid Bukowczan, który jest także referentem ds. sportu i turystyki w Urzędzie Gminy w Milówce. Człowiek na całego związany ze sportem.
Podhalanka Milówka to drużyna, która po pierwszej rundzie zajmuje najniższe miejsce na podium w klasie okręgowej Skoczów-Żywiec. Do lidera z Drogomyśla traci 4 punkty, a do wicelidera – Piasta Cieszyn tylko jedno „oczko”.

Prezes Podhalanki – Dawid Bukowczan swoją przygodę z gwizdkiem zaczynał na samym początku XXI wieku. Jego talent dostrzeżono bardzo szybko, bo zaledwie po dwóch latach prowadził już spotkania w klasie okręgowej. Rok później był już arbitrem IV-ligowym, a w kolejnym sezonie otworzył bramy III ligi. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że na ówczesne czasy najwyższą ligą w naszym kraju nie było ekstraklasa, a I liga.
Od debiutu Bukowczana na szczeblu centralnym mija 7 lat. Polska piłka przechodzi reorganizację. Najwyższym szczeblem w naszym kraju zostaje Ekstraklasa, a I liga staje się drugim poziomem rozgrywkowym.
Jest rok 2012 – a w Polsce i na Ukrainie odbywają się finały Mistrzostw Europy. Wtedy Bukowczan zalicza swój debiut na zapleczu najwyższego poziomu piłkarskiego w Polsce. Debiut nie łatwy, bo mecz dość wymagający w tamtych czasach. Kolejarz Stróże, który dzisiaj pałęta się w V lidze małopolskiej, podejmował tegorocznego spadkowicza z ekstraklasy – Miedź Legnica.
Debiut w roli arbitra na zapleczu ekstraklasy praktycznie zbiegł się z nominacją Bukowczana na przewodniczącego Kolegium Sędziów w Żywcu. Ówczesny prezes arbitrów dostąpił zaszczytu szefowania całym Podokręgiem. I właśnie z rąk Dariusza Mrowca, Bukowczan otrzymał nominację.
Żywieckimi sędziami zarządzał przez dwie kadencje, a jego przygoda z sędziowaniem na zapleczu ekstraklasy zakończyła się w 2018 roku. Kolegium pod jego okiem rozkwitało. Jeszcze trzy lata temu, Żywiec miał dwóch sędziów głównych w I lidze – Tomasza Wajdę oraz Daniela Kruczyńskiego. Ten pierwszy do dnia dzisiejszego znajduje się na listach sędziów TOP Amator A (druga najwyższa formacja sędziów piłkarskich w kraju). Kruczyński przygodę ze szczeblem centralnym już zakończył. Obecnie jest sędzią IV ligi śląskiej, a także przewodniczącym Kolegium Sędziów w Żywcu.
Bukowczan po latach spędzonych na sędziowskim szlaku, obecnie jest przy piłce w nieco w innej roli. Prezesuje Podhalance Milówka, a klub pod jego wodzą stał się jedną z czołowych drużyn w regionie.

Gdy sezon 2019/20 przerwała pandemia COVID-19, Podhalanka zakończyła rozgrywki na 6.miejscu. Awans do IV ligi uzuskał Orzeł Łękawica. W kolejnym sezonie klasę okręgową Skoczów-Żywiec podzielono na dwie części (mistrzowską i spadkową). Ekipa z Milówki wskoczyła do grupy mistrzowskiej, ale wygrać ligi jej się nie udało. Awans wyżej uzyskał Góral Żywiec.
Sezon 2021/22 także nie należał do Milówki. Podhalanka zmagania w lidze zakończyła w środku stawki, tracąc do zwycięzcy ligi, aż 42 punktów. Najlepsza wtedy w całej zabawie była Błyskawica z Drogomyśla.
W ostatnim sezonie piłkarze Dawida Bukowczana ostro wzięli się do pracy, ale wtedy awansować się nie udało. Podhalanka sezon zakończyła tuż za podium.

W roku 2023 drużyna z malowniczej miejscowości obchodziła swój jubileusz 75-lecia. To niewątpliwie wielka i dodatkowa mobilizacja dla całej społeczności tego klubu żeby w końcu wywalczyć upragniony awans. Łatwo nie będzie, bo w Śląskim Związku Piłki Nożnej jest reorganizacja rozgrywek. Zostaną utworzone dwie V ligi, a IV liga będzie liczyła tylko jedną grupę. Tylko nieliczne drużyny z sześciu grup klas okręgowych uzyskają prawo awansu do IV ligi w sezonie 2024/25. W Milówce liczą, że znajdą się w tym gronie także i oni.

