Skromna bukowianka najlepsza w województwie małopolskim

W piątek, 19 września na obiekcie Gminnego Centrum Sportu w Staniątkach odbył się finał wojewódzki 4move 1×1 Cup. Dlaczego o tym piszę? Ponieważ wygrała go bukowianka, uczennica 2 klasy Szkoły Podstawowej nr 1 w Bukownie, Iga Guzy.

Czym jest turniej 4move 1×1?

Co to w ogóle za inicjatywa 1×1, ktoś może pomyśleć? Jest to trzecia edycja turnieju mającego na celu pokazać to, co kibice piłki nożnej lubią najbardziej. Zabawę okrągłą futbolówką, widowiskowość, luz, odwagę, swobodę prowadzenia, umiejętności techniczne, drybling, sztuczki piłkarskie. Nie chcemy wychować dzieci na zasadzie: podaj do najbliższego, graj na alibi, wycofaj do bramkarza, bój się podejmować ryzyka.

Fot. FB/Akademia Piłkarska MGHKS

Myślę, że pomysł turnieju ze sponsorem tytularnym napojów izotonicznych powstał m.in. dlatego. Jest to za całą pewnością krok do przodu i spojrzenie w stronę krajów południowych, gdzie dzieci kochają drybling – i takie odważne podejście do gry jest im wpajane do ich głów od najmłodszych lat.

Fot. FB/Akademia Piłkarska MGHKS

W III edycji turnieju zawodniczki i zawodnicy byli zgłaszani w czterech kategoriach wiekowych – roczniki: 2014, 2015, 2016, 2017 i młodsi. Pierwszym etapem były eliminacje regionalne, które wyłoniły po 16 zawodniczek i zawodników w każdej kategorii wiekowej do udziału w finałach wojewódzkich. Te w Małopolsce odbyły dwa dni temu. Finał Ogólnopolski jest przeznaczony tylko dla roczników 2014 i 2015 i odbędzie się w październiku na stadionie Śląskim.

Dominacja w Staniątkach i podobieństwa

To, co najbardziej wszystkich bukowian interesowało, odbywało się w piątek od wczesnych godzin porannych. Spoglądaliśmy szczególnie na rozgrywki dziewczynek z rocznika 2017. Wśród najlepszej szesnastki, wyłonionej w eliminacjach regionalnych, znalazła się mieszkanka Bukowna, Iga Guzy. Pojechała tam pod opieką trenera, Szymona Kluzy.

Perełka w Naszej akademii. Od pierwszego treningu wiedziałem, że Iga ma duży potencjał. Ma wiele fantastycznych cech, ale najważniejszą jest pokora i skromność. Nigdy nikogo nie krytykuje, na boisku zawsze daje z siebie 100%, a do tego ma niesamowitą zdolność przyswajania nowych rzeczy. Jestem dumny, że mogę trenować Igę i doświadczać jej sportowego rozwoju. Wiem jednak, że w przyszłości Bukowno będzie za małe dla Igi. Jestem jednak pewny, że zawsze będzie pamiętała, gdzie stawiała pierwsze kroki.

Tomasz Szczepanik – trener Akademii Piłkarskiej MGHKS Bolesław Bukowno

Nazwisko Guzy od zawsze było kojarzone w Bukownie ze sportem. W latach 90. i 2000., tata Igi, Mateusz, rywalizował od świtu do zmierzchu na boiskach koło tartaku i cmentarza. Miał smykałkę do piłki nożnej, charakterystyczną „petardę” w prawej nodze, szybkość oraz wybuchowy charakter. Ta mieszanka nie doprowadziła go do zrobienia kariery seniorskiej w mieście nad rzeką Sztołą. Jestem przekonany, że doświadczenie sportowe z młodości zostanie w pozytywny sposób przeniesione na rozwój piłkarski Igi.

Fot. TS

Co więc wydarzyło się w Staniątkach? Można powiedzieć, że nastąpił rozbój w biały dzień. W fazie grupowej każda z dziewczynek rozegrała 6 meczów. Bilans Igi? 6 zwycięstw, bilans bramkowy 32-1! Co dalej? 4-0 w półfinale. Czy były problemy w finale? Skąd, pewne 5-2. Łączna liczba 41 trafień dała dziewczynce dodatkową nagrodę za najlepszą strzelczynię turnieju. Kolejny puchar do kolekcji w domowej gablotce.

Iga przeszła przez turniej jak swoja trochę bardziej utytuowana imienniczka, Świątek, pędzi obecnie przez turniej w Seulu. Obie panie nie zmęczyły się specjalnie. Kiedy młodsza Iga wróciła ze Staniątek, to jeszcze tego samego dnia nie mogła odpuścić treningu w akademii, bo jakby to wyglądało? No właśnie, to się nazywa miłość i oddanie do piłki nożnej. Starsza Iga swego czasu napisała wiadomość SMS do trenera w trakcie dekoracji po wygranym turnieju, z prośbą o rezerwację kortu w tym samym dniu – na kolejny trening. Widzę tę podobieństwa.

Fot. TS

Można tylko żałować, że w roczniku 2017 nie odbędzie się finał ogólnopolski. Cóż, na to jeszcze przyjdzie czas, nie wszystko na raz.

Wszystko się zgadza

Jak słyszę, dziewczynka ma idealne warunki do rozwoju. Świetną grupę w roczniku 2017, wsparcie trenerów w akademii, jak i w szkole oraz rozsądnych rodziców. Kiedy zasięgiem kolejnych opinii na temat triumfatorki ze Staniątek, to najbardziej ujmują mnie słowa padające wielokrotnie: skromność i spokój. Już na tym etapie osiąga wielkie sukcesy, wyróżnia się z grona rówieśników, ale nie zmienia się i stąpa twardo po ziemi. To w tym momencie jest najważniejsze – robić swoje, pracować, i cieszyć się miłością swojego dzieciństwa – piłką nożną. Efekty przyjdą same. Mówiąc pół żartem, pół serio – szkoda, że Iga nie może zostać zgłoszona do rozgrywek seniorskich.

Z Piłką w Sercu (Kowal)

Jeden komentarz