Viva Espana i sympatyczny turysta mówiący piłce – dość!

Obok takich informacji przejść obojętnie nie można. Ta dość istotna to pewny awans reprezentacji Hiszpanii, która pokonała dzielną i waleczną Gruzję w stosunku 4-1. Ta najistotniejsza dotyczy sympatycznego turysty rodem z Albanii. Otóż przygodę z piłką zakończył Vullnet Basha. Dość powiedział w wieku 33 lat. Nie chce już się pocić i biegać za kawałkiem skóry, choć w ostatnich sezonach robił to i tak sporadycznie.

Zanim o sympatycznym turyście, któremu bardzo podobał się Kraków trzeba napisać o tym, co istotne w Mistrzostwach Starego Kontynentu. W Kolonii właśnie zakończyło się spotkanie pomiędzy Hiszpanią, a Gruzją. Lepsza słynna „La Roja”, która po golach Rodriego, Ruiza, Williamsa i Olmo odprawiła popularnych „Krzyżowców”. Gruzini, choć do bramki nie trafili ani raz to odpowiedzieli jednym golem – swojakiem, którego do własnej świątyni zapakował Robin Le Normand. Przygoda z Euro 2024 dla podopiecznych Willego Sagnola dobiegła końca, ale absolutnie nie mają się czego wstydzić, a wręcz przeciwnie – swoją postawą skradli serca wielu kibiców na całym świecie.

fot.Georgia GFF/ Twitter/X

Dobiegła też końca przygoda z piłką Vullneta Bashy, który ogłosił za pośrednictwem Instagrama (bo jakże by inaczej?), że więcej za futbolówką biegał nie będzie.

fot. Vullnet Basha/Facebook

Sympatyczny Albańczyk powiedział piłce dość w wieku 33 lat, choć tak naprawdę już dawno nikt poważnie go nie traktował. Nie traktował poważnie oczywiście w kategorii – piłkarza, bo na zielonych murawach próżno go było szukać. Zazwyczaj był na L4, czasem coś potruchtał, czasem poleżał w jacuzzi, albo pojeździł na rowerku i tak to sobie leciało. Wierzyła w jego piłkarską moc, tylko krakowska Wisła, która drugi raz sięgnęła po sympatycznego chłopaka rodem z Albanii. Jak pokazał czas – nie opłacało się jej to, bo piłkarsko Basha nic jej nie dał.

Ważne, że opłacało się Bashy, który w ostatnim sezonie Białej Gwiazdy na murawie spędził zaledwie kilka minut, ale przecież każdego miesiąca pobierał z klubu należne mu apanaże. Gdy wiara w umiejętności i możliwości targanego chorobami i kontuzjami „piłkarza” umarła także w Wiśle, klub ogłosił, że nie przedłuży z nim wygasającego kontraktu.

Vullnet Basha to kolejny zawodnik, którego piłkarska przygoda pod Wawelem dobiegła końca. Dotychczasowa umowa łącząca pomocnika z Wisłą Kraków nie zostanie przedłużona.

Vullnet Basha po raz drugi do Białej Gwiazdy dołączył w czerwcu 2022 roku, po rocznym pobycie w Grecji.

Dziękujemy, Vullnet!

www.wislakrakow.com

Jak widać po Wiśle Kraków już żaden klub nie dał się nabrać na usługi sympatycznego turysty, którego Kraków rzeczywiście urzekł. W końcu Rynek Główny i Kazimierz to rzeczywiście miejsca mocno urokliwe i można się w nich zakochać.

Wobec braku ofert, no i oczywiście wielu problemów ze zdrowiem Vullnet w wieku 33 lat podjął decyzję o końcu z piłką. Światu ogłosił to na słynnym „Insta”.

„Dziś czas powiedzieć stop, ogłaszam odejście z piłki nożnej. Ta decyzja wiąże się z mieszanką emocji, wielkie podziękowania dla moich kolegów z drużyny, trenerów, kibiców i każdej osoby, którą spotkam podczas ostatnich lat. To dla mnie zaszczyt i przyjemność nosić i reprezentować każdy klub. Dziękuję” – napisał.

Vullnet Basha – Instagram

Informacja na piłkarskich kibiców spadła niczym grom z jasnego nieba. Będzie potrzeba wielu dni, żeby pogodzić się z nią i ochłonąć. Dla kibiców Wisły jednak pojawia się w ciemnym tunelu jakieś światełko pocieszenia. Wróbelki ćwierkają, że Basha może zostać dyrektorem sportowym, finalizując przy okazji pierwszy transfer – obrońcy rodem z Grecji, który lada dzień złoży podpis pod kontraktem z Biała Gwiazdą to dobry kumpel Albańczyka. Jemu Kraków też powinien się podobać, w końcu to ładne miasto. Może i jemu uda się je dobrze poznać i niekoniecznie grając przy tym w piłkę.

Z Piłką w Sercu (ST)

***

Poza Wisłą Kraków – sympatyczny Vullnet zwiedził w swojej przygodzie kilka innych klubów. Czasem grał dla takich ekip jak Real Saragossa, Lausanne-Sport, Grasshoppers, Neuchâtel Xamax, FC Sion, Ponferradina oraz UCAM Murcia i Ionikos Nikeas.

ST
ST