Walka o przepustkę na Stadion Narodowy

Już jutro o 17.30 na Stadionie Miejskim w Krakowie naprzeciw siebie staną drużyny Wisły i Piasta Gliwice. Mecz odbędzie się nie z byle jakiej okazji – gra będzie toczyła się o majówkę spędzoną w Warszawie, a dokładniej na Stadionie Narodowym, w ramach finału Pucharu Polski.

Co z tym Piastem?

Drużyna z Gliwic nie prezentuje w tym roku stylu, który mógłby satysfakcjonować swoich kibiców. Ich bilans ligowy tej wiosny to 1-2-5. Piast swój najlepszy mecz rozegrał w ćwierćfinałowej batalii Fortuna Pucharu Polski, gdzie rozprawili się z Rakowem Częstochowa 3-0. Poza tym, może pochwalić się jedną wygraną w lidze ze słabą Puszczą Niepołomice. Rozczarowująca gra na podwórku krajowym daje im zaledwie 12. miejsce z przewagą 5 „oczek” nas strefą spadkową. Nie jest to wymarzona pozycja przed końcówką sezonu, który może uratować zdobycie jedynego realnego trofeum pucharowego. Jeśli możemy wyróżnić jakiegoś piłkarza w barwach popularnych „Piastunek”, będzie to Jorge Felix – strzelec czterech goli w tym roku kalendarzowym. Nastroje przed jutrzejszym spotkaniem nie są zatem najlepsze. Poza tym, klub wydał dzisiaj dziwne oświadczenie, w którym informuje, że wspólne oglądania jutrzejszego meczu zostanie odwołane.

Przypomnijmy, że Piast jest kolejnym klubem, który zrezygnował z należnej puli biletów przeznaczonych na sektor gości przy Reymonta. Tym samym, podtrzymując protest kibiców w całej Polsce przeciwko tym „najgorszym” fanom Białej Gwiazdy. W takim przypadku kibicom Piasta pozostanie obejrzeć mecz przed telewizorem, delektując się komentarzem Cezarego Kowalskiego.

Komplet poniesie raz jeszcze?

Bilety na jutrzejszy mecz wyprzedały się w zawrotnym tempie. Coś jak sprzedaż kwiatków na dzień kobiet w dyskoncie typu Biedronka. Kiedy człowiek wszedł do sklepu tego dnia w godzinach popołudniowych, mógł zobaczyć co najwyżej kilka listków na klejącej się podłodze oraz kolców po resztkach róż. Mobilizacja wśród fanów Białej Gwiazdy jest ogromna. Jest to też pokłosiem posuchy, która towarzyszyła występom Wisły w rozgrywkach Pucharu Polski w ostatnich kilkunastu latach. Wisła w drodze do półfinału eliminowała odpowiednio: Lechię Gdańsk 2:1, Polonię Warszawa 3:0, Stal Rzeszów 4-1 oraz Widzew Łódź 2:1. Wszystkie mecze rozegrane oczywiście na własnej murawie. Klub przygotował dodatkową atrakcję dla fanów przed jutrzejszym spotkaniem.

Nie jest to co prawda mistrz konsolety ze Skalskiej, czyli DJ Skalar, ale możemy też dać szansę DJ Haade.

Jeśli chodzi o absencje w szeregach gospodarzy, to nie zmieniło się zbyt wiele od ostatniego raportu medycznego.

O powrót do zdrowia walczy Angel Rodado, który uczestniczy w dodatkowym treningu indywidualnym. Robi wszystko, aby zdążyć pomóc swojej drużynie w końcowej fazie sezonu.

Wisła przystąpi do jutrzejszej potyczki po koszmarnych zawodach z Chrobrym Głogów. Pewnym pocieszeniem dla krakowskich fanów może być fakt, że gorzej zagrać się nie da. Jutro bez wątpienia odbędzie się mecz sezonu przy Reymonta. Rywal, co prawda, przyjeżdża z ekstraklasy, ale z formą bardziej pierwszoligową. Jeśli Biała Gwiazda zagra na poziomie zawodów z Widzewem, na pewno będzie miała swoje szanse w tym spotkaniu. Czy je wykorzysta i skonfiskuje bilet, dający awans do finału? Na to pytanie poznamy odpowiedź jutro w okolicach 20.

Z Piłką w Sercu (Kowal)

***

03.04.2024 r, 17.30

Wisła Kraków – Piast Gliwice

kowal
kowal