Potyczka pucharowa Wisły w Bytomiu Odrzańskim

Już jutro, o godzinie 14:30, przy ul. Sportowej w Bytomiu Odrzańskim, odbędzie się mecz 1/32 finału STS Pucharu Polski. Do województwa lubuskiego przyjedzie 13-krotny mistrz Polski — Wisła Kraków.


Historia Błękitnych – piękna i niedokończona

Rozgrywki Pucharu Polski od lat są miejscem, gdzie mogą rodzić się wielkie historie. Jedna z nich wydarzyła się w sezonie 2014/2015, gdy trzecioligowi wówczas Błękitni Stargard Szczeciński dotarli aż do półfinału.

Po sensacyjnej wygranej 3:1 z Lechem Poznań i prowadzeniu 1:0 przy ul. Bułgarskiej, kibice mogli uwierzyć w cud. Niestety, po drugiej żółtej kartce Łukasza Kosakiewicza wszystko zaczęło się sypać. Lech doprowadził do dogrywki, a tam zdominował zmęczonych rywali. Mimo wszystko, ta historia na zawsze zapisała się w pamięci kibiców. Błękitni pokazali wtedy, że nawet kopciuszek może grać jak równy z równym z ekstraklasą.


Rywal Wisły – Odra na fali wznoszącej

Odra Bytom Odrzański to spadkowicz z Betclic III ligi (grupa 3), ale obecny sezon wskazuje, że klub chce jak najszybciej wrócić na wyższy poziom. Po ośmiu kolejkach mają komplet zwycięstw i współliderują tabeli razem ze Stilonem Gorzów.

Na szczególną uwagę zasługuje lider drużyny — Krzysztof Drzazga, autor 7 bramek w obecnym sezonie. Kibice Wisły Kraków pamiętają go z rundy wiosennej sezonu 2019/2020, gdy jako 24-latek zdobył hat-tricka w Kielcach (6:2), a następnie strzelił gola „stadiony świata” w derbach przeciwko Cracovii. Niejeden kibic spod Wawelu może teraz wrócić myślami do tamtych chwil i… uronić łezkę.


Spadek formy

Schodząc na chwilę na ziemię, dziś Drzazga, mając 30 lat, gra amatorsko na piątym poziomie rozgrywkowym. Z kolei Wisła po raz czwarty próbuje wrócić do ekstraklasy. Coś w tej historii ewidentnie poszło nie tak.

Jutrzejszy mecz to ogromne wydarzenie dla kibiców z Bytomia Odrzańskiego i całego województwa. Bilety rozeszły się błyskawicznie, a nowy stadion (oddany jesienią 2024) o pojemności 600 miejsc został tymczasowo rozbudowany. Miejsc już nie ma — poza trybuną VIP, gdzie wejściówka kosztuje… 4201 zł. Pomysłowy sposób na spieniężenie wizyty utytułowanego gościa? Bez wątpienia.

Zawodnicy Wisły wsiedli do autokaru w stosunkowo dobrych nastrojach. W niedzielę wygrali spotkanie w Łęcznej, które nie było łatwe do oglądania. Wiślacy „przepchali” mecz, który w zeszłych sezonach nie skończyłby się ich wygraną. Awanse robi się właśnie takimi zwycięstwami. Za kilka miesięcy nikt nie będzie pamiętał o miernym stylu tych pojedynczych triumfów.

Martwić może fakt, że „maszyna Jopa” lekko się zacięła. Widzieliśmy to w meczu z Miedzią, Odrą Opole, a teraz z Górnikiem z województwa lubelskiego. Dopóki Wisła będzie punktować, o stylu może być ciszej. Jednak patrząc trzeźwym okiem na te potyczki, nie dostrzegaliśmy tego kolektywu z pierwszych kolejek. Gra zespołu Jopa po prostu nie klei się, bardzo ogólnie mówiąc. W oczy rzuca się fakt, że jest problem ze zmiennikami, a raczej ich brakiem na niektórych pozycjach. Wiemy, że kontuzjowany jest Marko Bozic. W związku z tym, nie ma tak naprawdę kto wejść na skrzydło. Od trzech meczów Fred Duarte gra bardzo źle, ale jest trzymany na boisku, ze względu na ubogą ławkę.

Sporo znaków zapytania

No właśnie, jutrzejszy mecz z perspektywy Wisły, to idealny sprawdzian dla „drugiego garnituru”. Z całą pewnością w Bytomiu Odrzańskim na boisko wybiegną m.in. Letkiewicz, Omić, Sukiennicki, Giger, Igbekeme czy Nikaj. Jaki będzie tego efekt? Oby nie podobny, jak z gry kontrolnej przeciwko Puszczy, gdzie wiślacy przegrali 1-4. Jutro rywal będzie nieco inny, ale na pewno nie będzie można im odmówić jednego – motywacji. W zeszłym roku Biała Gwiazda miała ogromne problemy przeciwko Siarce Tarnobrzeg, wyglądając momentami na tle III-ligowca, jak słabszy jakościowo zespół.

Wczoraj, IV-ligowy Gryf Słupsk pokonał Polonię Warszawa. Takie historie pokazują, że pokonanie wyżej notowanego rywala nie jest czymś z kategorii science-fiction. Nie musimy nawet wracać do sezonu 2014/2015 i Błękitnych. Czy jutro może być podobnie? Czy Odra Bytom Odrzański podtrzyma świetną passę? Czy Krzysztof Drzazga wróci wspomnieniami do czasów, kiedy był królem Krakowa i przypomni o sobie szerszej publice?Jest sporo pytań, a odpowiedzi na nie wcale nie są jednoznaczne. Normalnie, taki mecz powinien być spacerkiem dla I-ligowca. Mamy jednak spore wątpliwości, czy tak się stanie.

Start meczu: 14:30, Bytom Odrzański. W studiu komentatorskim: Mateusz Borek i Grzegorz Mielcarski. Zapowiada się interesująco.

Z Piłką w Sercu (Kowal)

kowal
kowal

Dodaj swój pierwszy komentarz do tego posta