Jeśli Bartosz Karcz ogłosi, że ktoś za chwilę podpisze kontrakt z Wisłą Kraków, można to uznać za pewnik. Nie od dzisiaj wiadomo, że ten dziennikarz wie wszystko, co dzieje w gabinetach przy Reymonta. Wczoraj po raz pierwszy w „prasie” pojawiło się nazwisko szwajcarskiego obrońcy, Raoula Grigera. To dlatego, że wszystko było jasne. Po 24 godzinach, dostaliśmy tzw. „oficjalkę”.
Wisła rozpoczęła ten sezon w sposób wymarzony. 4 zwycięstwa, 16 goli zdobytych, radosna gra do przodu, bez żadnych kompromisów. Pojawił się nowy generał środka boiska, Julius Ertlhaler, błyszczy młody Maciej Kuziemka. Wszystko się zgadza w ofensywie. Jedyny problem krakowian z początku sezonu, to „krótka kołdra”. Już widać, że końcowe fragmenty meczów to drżenie o wynik. Pierwszym ofensywnym zawodnikiem do wyjścia z ławki rezerwowych jest Oliwer Sukiennicki, który szczyt formy przeżywał rok temu. Od tamtego czasu jest zjazd. Nie chodzi nam o slalom w wykonaniu Alberto Tomby.
Słyszymy, że od kilku tygodni dział sportowy Wisły zaciekłe walczy o wzmocnienie składu. W tym roku odbywa się to to sposób przemyślany. Nie ma podpisów przypadkowych graczy, wciskanych przez zaprzyjaźnionych menadżerów. Wszystko trwa dłużej, ale to ma przynieść efekty. Transfer nowego zawodnika Białej Gwiazdy, Raoula Grigera był finalizowany od 2 miesięcy. Dzisiaj Szwajcar podpisał roczny kontrakt z opcją przedłużenia na kolejny sezon.
Nominalny prawy obrońca przyszedł ze szwajcarskiej Lozanny, gdzie rozegrał 105 meczów. 27-latek zdobył w nich jednego gola i zanotował 6 asyst. Ten transfer to bez wątpienia pomysł autorski dyrektora sportowego klubu z Krakowa, Vullneta Bashy, który był w przeszłości związany z klubem FC Lausanne-Sport i zna doskonale tamten rynek piłkarski.
W tym tygodniu w Krakowie ma pojawić się jeszcze jeden nowy zawodnik, Joshua Zimmerman z holenderskiego drugoligowca, TOP Oss. Ten przebojowy skrzydłowy jest numerem jeden na liście życzeń Wisły w ostatnich tygodniach. Jak napisał Tomasz Włodarczyk, indywidualny kontrakt z zawodnikiem został już ustalony, pozostała kwestia porozumienia między klubami. Pozycja skrzydłowego od początku okna transferowego wydawała się być priorytetowa, jeśli chodzi o wzmocnienia.
Nikt nie spodziewał się, że tak szybko rozbłyśnie talent Kuziemki. Fred Duarte w tym sezonie już poprawił liczby z poprzedniego, po zaledwie czterech meczach… To jednak tylko początek długiego sezonu. Wisła chcąc grać o awans, potrzebuje jeszcze co najmniej dwóch jakościowych zawodników na pozycje ofensywne. Nie podlega to dyskusji.
Może okazać się, że ten tydzień przyniesie kilka dobrych wiadomości dla kibiców Białej Gwiazdy. Wszystko do tej pory toczy się po ich myśli. Zapewne za jakiś czas pojawi się pierwszy kryzys, ale to nie czas na zmartwienia. Póki co, jest dobrze i oczekiwania na nowe transfery odbywają się w spokoju, z uśmiechem na twarzy, spoglądając w międzyczasie z dumą na tabelę Betlic I ligi.








Dodaj swój pierwszy komentarz do tego posta