Nasze macki sięgają coraz dalej. Tym razem ekipa Z Piłką w Sercu zawitała aż na Podkarpacie, gdzie byliśmy na meczu A klasy grupy Rzeszów–Łańcut.
W pierwszej kolejce Podkarpackiej A klasy (grupa Rzeszów–Łańcut) Dynovia Dynów podejmowała na własnym terenie KS Dąbrówki.

Gospodarze już w pierwszej minucie mieli doskonałą okazję do objęcia prowadzenia. Po strzale głową Filipa Golesia bramkarz gości zdołał jednak wybić piłkę nad poprzeczkę.
Pierwszy kwadrans spotkania to zdecydowana przewaga gospodarzy, którzy stwarzali sobie kolejne sytuacje. Swoich okazji nie wykorzystali m.in. Paszko i Kovtok.
Dynovia atakowała, jednak jako pierwsi na prowadzenie wyszli goście. Bramkę zdobył Sobuś.
Po stracie gola gospodarze ruszyli do ofensywy i długo nie musieliśmy czekać na wyrównanie. Po dobrej akcji Kovtok doprowadził do remisu.

W kolejnych minutach goście zagrozili po dobrym strzale z rzutu wolnego w 21. minucie. Dynovia odpowiedziała natomiast uderzeniem Paszko, które minęło poprzeczkę.
W 36. minucie gospodarze zdobyli bramkę, która ostatecznie nie została uznana przez arbitra spotkania z powodu pozycji spalonej.
Początek drugiej połowy to dwie dobre sytuacje Dynovii. Dobry strzał napastnika minimalnie minął słupek, a chwilę później Goleś uderzył wprost w bramkarza.

Wprowadzony w drugiej połowie Barnaś miał kilka dogodnych sytuacji, aby wyprowadzić swoją drużynę na prowadzenie. W pierwszej z nich po strzale głową z piątego metra nie trafił do bramki, a chwilę później nieczysto trafił w futbolówkę.
Minutę przed końcem regulaminowego czasu gry ten sam zawodnik wychodził na czystą pozycję, jednak został sfaulowany przez zawodnika gości. Po tym zdarzeniu doszło do konfrontacji pomiędzy zawodnikami obu drużyn. Arbiter spotkania, Kinga Lachtara, ukarała czerwoną kartką zawodnika gości.

Grający w osłabieniu goście dowieźli remis do końcowego gwizdka, który z pewnością mogą uznać za korzystny dla siebie. Podopieczni trenera Sitka mogą natomiast mówić o sporym pechu. Liczba niewykorzystanych przez nich sytuacji powinna bowiem wystarczyć do zamknięcia tego meczu i zdobycia kompletu punktów.

Ostatecznie pozostaje spory niedosyt.
AdikJura
***
Dynovia Dynów – KS Dąbrówki 1:1 (1:1)
Bramki: Kovtok 17′ – Sobuś 12′.
Dynovia Dynów: Bielaszka, Goleś (79′ Dzik), Kłoda (69′ Bury), Kovtok, Kozioł, Silva, Paszko (62′ Barnaś), Skubisz, Szczawiński (70′ Kustra), Uryć (70′ Socha).
KS Dąbrówki: Wawrykowicz, Gwizdak, Janda (90′ Majchrowski), Jurek, Konopa, Krasta, G. Sobuś, P. Sobuś (66′ Chmiel), Styrnik (59′ Baran), Syrda, Tarnawski.
Sędzia: Kinga Lachtara
Widzów: około 200








Dodaj swój pierwszy komentarz do tego posta