Wisła Kraków po raz czwarty w tym sezonie zwyciężyła. Tym razem w pokonanym polu została ambitnie grająca Pogoń Grodzisk Mazowiecki. Prażące słońce, ponad 30 tysięcy kibiców na stadionie – wszystko zapowiadało piłkarskie święto. I faktycznie, był dobry dla oka futbol, padły ładne gole… tylko znów szwankowała organizacja najprostszych kwestii. Zjeść kiełbaskę i napić się piwka na stadionie Wisły to wciąż prawdziwa katorga.
Pierwsza połowa dostarczyła sporo emocji. Pogoń wcale nie cofnęła się, jak wielu przypuszczało. Goście próbowali grać otwarty futbol, Wisła również nie kalkulowała. Już w 5. minucie groźnie zaatakowali przyjezdni, ale Broda stanął na wysokości zadania, pewnie broniąc strzał z bliska Karola Noiszewskiego. Chwilę później Biała Gwiazda odpowiedziała niecelnym uderzeniem Angela Rodado.
W 9. minucie młodziutki Maciej Kuziemka huknął piłkę pod poprzeczkę bramki Pawła Kieszka i wywołał eksplozję radości na trybunach. Szybko jednak ostudził ją Aleksander Gajgier, wygrywając pojedynek główkowy w polu karnym Wisły. Gospodarze zareagowali błyskawicznie – Kacper Duda kapitalnie podał do Juliusa Ertlthalera, który bez problemów zdobył gola na 2:1. Jeszcze przed przerwą Wiktor Biedrzycki po dograniu Duarte podwyższył wynik na 3:1.

Przerwa to zwykle czas na piwko, kiełbaskę czy chrupki dla najmłodszych. Tyle że – jak co mecz – rzeczywistość brutalnie zweryfikowała te plany. Obsługa punktów gastronomicznych była kompletnie zaskoczona liczbą klientów. Panie z cateringu tradycyjnie stały zdziwione. Zamiast sprzedać setki wcześniej nalanych piw, sprzedano raptem kilkadziesiąt. Kolejki ciągnęły się w nieskończoność, a wielu kibiców spędziło w nich połowę drugiej połowy… po czym i tak wracało na miejsca z pustymi rękami. Dorośli jeszcze jakoś przełkną organizacyjny chaos, ale wytłumaczyć dziecku, że kiełbaski dziś „brak” – to już sztuka niemożliwa.
Druga część meczu wyraźnie siadła – Wisła miała korzystny wynik i nie musiała forsować tempa w upale. Goście złapali kontakt po błędzie Oliviera Sukiennickiego, gdy po rzucie rożnym Stanisław Gieroba wpakował piłkę do siatki. Nerwowo było do samego końca, ale gospodarze dowieźli zwycięstwo.
I tu dochodzimy do rzeczy, o której większość dziennikarzy woli nie pisać (z trybuny prasowej naprawdę trudno to dostrzec). Organizacja meczu pozostawia wiele do życzenia. Gigantyczne kolejki, kompletnie niewydolny catering, chaos potęgowany przez system kaucyjnych kubków – to stadionowa codzienność w Krakowie.
Drodzy Panie Królewski i Panie Moore,
Ericsson Sing – Wierny Kibic Wisły
Szanowni Panie Prezydencie i Właściciele Wisły Kraków,
Minęły trzy sezony i wciąż ta sama straszna obsługa – długie kolejki, długi czas oczekiwania i utracone dochody (dla cateringu/klubu).
Oczywiście można było naprawić konfigurację operacyjną, aby była bardziej efektywna i skuteczna?
Proszę rozważyć zmianę sprzedawcy lub przynajmniej zachętę do poprawy standardów obsługi i operacyjnych.
Ktoś jeszcze chciałby się przyłączyć czy tylko ja?
Dziękuję za uwagę w tej sprawie.*
Potencjał ogromny zeby zarabiać w dniu meczowym ale cóż… Ludzie się wkurzają na obsługę kateringu oni rozkładają ręce. Ja dziś dzięki staniu w kolejce nie widziałem 2 bramek naszej kochanej Wisełki.*
Grzesiek Pe – kibic Wisły
To jest naprawdę obłęd stanie w kolejce od 35 min i cała przerwę gdzieś do 60 min za 2 piwkami i hot dogiem dla dziecka? Dziś wyjątkowo sektor H21 przekonałem się na własnej skórze jak to wygląda…. Najpierw obsługują 2 panie … A jak się zaczyna przerwa to wychodzą kolejne 2, przy takiej ilości kibiców tam powinno być 500 piw nalanych na pałę i to luzem. ja mam wrażenie że tam myślą że każdy jest po obiadku i se przychodzi na mecz…. Ludzie my w większości mamy setki kilometrów do przejechania! zeby 90 minut tej kopaniny zobaczyć spotkać się z jakimś znajomym z dzieciakami czas spędzić żeby się pół meczu nie darły że chcą hot doga albo kebsa…. Organizacja TRAGEDIA!*
Damian Wac – kibic Wisły
Wielu kibiców spędza w kolejkach więcej czasu niż na oglądaniu meczu. Tym bardziej dziwi fakt, że sternikiem Wisły jest człowiek uchodzący w świecie sztucznej inteligencji za postać rozpoznawalną, z wieloletnim doświadczeniem w nowoczesnych technologiach. Jeśli potrafi tworzyć skomplikowane systemy oparte na AI, to dlaczego nie potrafi ogarnąć tak prozaicznej kwestii, jak sprawna sprzedaż piwa i kiełbasy? Efekt – klub traci pieniądze, a kibice cierpliwość. A gdy dodać do tego słabiutki zasięg sieci na stadionie, przez co sprawdzenie wyniku innego meczu bywa cudem, obraz organizacyjnego zaplecza wygląda naprawdę blado.
- cytaty – pisownia oryginalna
Z Piłką w Sercu (ST)
10.08.2025r. Kraków, godzina 14:30 Betclic 1.Liga
***
Wisła Kraków – Pogoń Grodzisk Mazowiecki 3:2 (3:1)
Bramki: Kuziemka 9, Ertlthaler 14, Biedrzycki 31 – Gajgier 12, Gieroba 73.
Wisła: Broda – Lelieveld, Biedrzycki, Kutwa, Krzyżanowski (77 Grujcić) – Carbo (77 Staszak), Duda (62 Igbekeme) – Kuziemka (62 Sukiennicki), Ertlthaler, Duarte – Rodado.
Pogoń: Kieszek – Kargulewicz (46 Olewiński), Noiszewski, Gajgier, Farbiszewski, Wypart (46 Konstantyn) – Korczakowski (66 Gieroba), Łoś, Adkonis (84 Jaroń), Szczepaniak (55 Lis) – Adamski.
Sędziował: Jacek Małyszek (Lublin).
Widzów: 30 766.








Dodaj swój pierwszy komentarz do tego posta