Zimowa przerwa powoli dobiega końca, a z piłkarskiego snu już niebawem obudzą się kluby amatorskie. Wśród nich jest Pogoń Miechów, klub który słowo „amatorski” ma tylko w domniemanej działalności. Pogoń funkcjonuje prężnie i profesjonalnie w każdej swojej dziedzinie, tej sportowej – co oczywiste, ale i społecznej.
Do oficjalnego startu rozgrywek coraz bliżej. Piłkarskie kluby sparują z rywalami i szykują się do rozpoczęcia sezonu. W Pogoni Miechów paca wre, a już w najbliższą sobotę w Domu Kultury przy ul. Racławickiej 10 – odbędzie się uroczysta prezentacja wszystkich drużyn tego klubu.

Program całego wydarzenia przedstawia się bardzo zachęcająco. Oprócz piłkarskich bohaterów z różnych roczników będzie można posłuchać ciekawych wykładów i prelekcji, popartych interesującymi prezentacjami na tematy ważne dla obecnych czasów. Rola rodzica w życiu młodego piłkarza, smartphone – dobrodziejstwo czy przekleństwo naszych czasów. Będą też wspólne zdjęcia, a dla najmłodszych adeptów sztuki piłkarstwa udział w takim wydarzeniu to będzie coś, co zostanie w ich pamięci na długie lata.
W tygodniu poprzedzającym to zacne wydarzenie, Pogoń nie próżnowała także na boisku. W pięknej scenerii Królewskiego Zamku na Wawelu odbyła się towarzyska gierka. Miechowianie sparowali na obiekcie Nadwiślana Kraków z ekipą Fairanta Kraków.
Rywal Pogoni na co dzień występuje w III grupie, krakowskiej A klasy. Mecz był fajny dla oka, szybki i niewątpliwie pożyteczny dla obu ekip i ich trenerów. Można było sprawdzić grę w różnych ustawieniach, poprawić niedociągnięcia taktyczne i doszlifować to co jeszcze szwankuje. Pogoń grała bardzo szybko, zawodnicy byli bardzo ruchliwi i często wymieniali się pozycjami. Fajrant wobec takiej postawy rywali próbował grać z kontry, ale nie zawsze to się udawało, zwłaszcza, że miechowianie po stracie piłki bardzo mocno szli do pressingu, chcąc za wszelką ceną odebrać straconą piłkę jeszcze na połowie rywala.
Mecz zakończył się zwycięstwem podopiecznych trenera Krzysztofa Zawory w stosunku 3-1. Dwie bramki dla Pogoni zdobył – jej prezes Dawid Byrski, który pokazał młodzieży, że nie zawsze trzeba dużo i szybko biegać. Czasem wystarczy mądrze stać. Przechodząc w poważny ton, to zaznaczyć trzeba, że pierwsze trafienie Byrskiego było przedniej urody. Piłka precyzyjnie uderzona z rzutu wolnego wpadła do sieci tuż przy lewym słupku bramki strzeżonej przez golkipera rywali. Uderzenie było mocne, precyzyjne i pomimo dobrego ustawienia muru, bramkarz był bez szans. Drugie trafienie Byrskiego to kunszt doświadczenia i rutyny. Był tam gdzie trzeba w polu karnym, mocno i dobitnie zamykając dogranie piłki z lewej strony boiska. Piłka ponownie zaszeleściła w siatce.

Więcej szczegółów tej potyczki nie ma co zdradzać, żeby nie szkodzić trenerom obu ekip w przygotowaniach do sezonu. Rywale o sposobie gry tych drużyn dowiedzą się już w meczach ligowych, gdzie zapewne będą „niemiło” zaskoczeni.
Pogoń oprócz potyczki z Fajrantem, sparowała także z Borkiem Kraków, który pokonała 2:1. Z Kaszowianką Kaszów padł remis 3:3 i tam ponownie górę nad młodością wzięło doświadczenie Byrskiego, który taż dwa razy zapakował futbolówkę do sieci rywali.
Posmak goryczy w słodkiej herbacie także się trafił. Na samym początku przygotowań do rundy wiosennej, solidną lekcję futbolu wyłożyli miechowianom piłkarze Węgrzcanki Węgrzce Wielkie, którzy zaaplikowali cztery gole nie tracąc przy tym żadnego.
Żeby nie kończyć takim akcentem, warto też odnotować, że trener Pogoni w ostatnich dniach uzyskał tytuł Trenera Przygotowania Motorycznego.

Cieszę się bardzo, że sformalizowałem swoją wiedzę z przeszłości i uzyskałem tytuł Trenera Przygotowania Motorycznego, rozwój osobisty i zawodowy jest bardzo ważny. Wierzę, że dzięki temu moja praca w klubie wejdzie na jeszcze wyższy poziom
Krzysztof Zawora – trener MKS Pogoń Miechów dla klubowych
Kończąc tym miłym akcentem i gratulacjami, jeszcze raz wypada przypomnieć o nadchodzącym wydarzeniu w Domu Kultury w Miechowie. To nie pierwszy raz, kiedy taka sytuacja ma miejsce. Na pewno warto.
Z Piłką w Sercu (ST)







