Bój w Bilino Polje o lepszy, piłkarski świat

Dziś wieczorem grają nasi. Zagrają z Estonią, która w swojej grupie eliminacyjnej zdobyła zaledwie 1 punkt. Los nam mocno sprzyjał, bo rywal zajmując ostatnie miejsce w grupie udział w barażach zapewnił sobie wcześniejszymi występami w Lidze Narodów. Wyższa matematyka. Wiadomo dziś w Europie nie ma słabych drużyn, ale bez przesady. Ponadto dzisiejszego wieczoru mamy jeszcze pięć pojedynków w boju o awans na EURO 2024. Użyte słowo bój zwłaszcza w jednym pojedynku ma szczególne i wyjątkowe znaczenie. Drużyną, która w czerwcu będzie chciała zagrać na boiskach w Niemczech będzie reprezentacja Ukrainy.

Ukraina obecnie to zespół posiadający wielkiej jakości piłkarzy. W eliminacjach co prawda zajęli 3 miejsce, ale uzbierali tyle samo punktów co druga, słoneczna Italia (gorszy bilans bramkowy), ustępując pierwszej Anglii. W meczach z parą ostatnich finalistów poprzedniego Euro – nie odstawali.

Nasi sąsiedzi zawsze posiadali liczną grupę utalentowanej młodzieży. Dla większości nieco anonimową ze względu na brak gier w top czterech ligach kontynentu. Zazwyczaj Dynamo i Szachtar dzieliły między sobą największe talenty i później dzięki nim regularnie z sukcesami uczestniczyli w rozgrywkach pucharowych.

Obecnie ze względu na sytuację na Ukrainie i wojnę z Rosją, kilku ciekawych piłkarzy występuje w najlepszych klubach. Andriy Lunin broni bramki Realu Madryt. Artem Dovbyk jest najlepszym snajperem rewelacji La Liga – Girony. Na wyspach grają z powodzeniem m.in Zinchenko, Mudryk, Zabarnyi, Mykolenko.

Również w naszym kraju i to we wszystkich klasach rozgrywkowych w ostatnim czasie poziom podniosło wielu Ukraińców. Dla naszych sąsiadów udział w mistrzostwach to kolejny pretekst, aby przypominać światu o wojnie toczonej na ich terenach. Rozumiemy i wspieramy. Dodatkowej motywacji na pewno im nie zabraknie zwłaszcza, że sukcesy na boisku na pewno podniosą morale na froncie. Niby banał, ale nie podlegający dyskusji. Piłka nożna to prosty i zarazem najpiękniejszy sport. Potrafiący nieść ze sobą niesamowite przesłanie. Wiedzą to również niebiesko-żółci, którzy dziś wieczorem o 20:45 na malowniczo położonym obiekcie w Zenicy stoczą walkę o awans z gospodarzami stadionu „Bilino Polje”.

fot. Football Tripper

Bośniacy wspierani przez zagorzałych kibiców łatwo skóry nie sprzedadzą, ale umówmy się faworyt jest zdecydowanie jeden i mieni się barwami niebiesko-żółtymi, ale bez białych gwiazdek w sztandarze.

Z Piłką w Sercu (ŁM)

ŁM
ŁM