Czekając na debiut Bartka Wdowika

12 listopada 2022 roku odbyła się 17. kolejka PKO BP Ekstraklasy sezonu 2022/2023. Ze względu na grudniowy mundial, ligowcy kończyli wtedy granie. Jagiellonia przegrała u siebie z Lechem 1-2, a cały mecz z ławki rezerwowych oglądał – Bartłomiej Wdowik.  Przegrywał na tamten moment rywalizację na lewym wahadle z Bojanem Nasticiem. Nie był to udany rok dla urodzonego w Olkuszu piłkarza. Grał w kratkę, popełniał sporo błędów w defensywie. Ówczesny trener białostoczan – Maciej Stolarczyk, nie darzył go szczególnym zaufaniem. Nie miał ku temu powodów.

Żadne znaki na ziemi nie wskazywały na to, że rok później o podobnej porze, Wdowik będzie siedział na ławce rezerwowych w trochę innych okolicznościach. Warszawa, Stadion Narodowy, mecz ostatniej szansy o bezpośredni awans na Euro 2024 z Czechami. Gdyby wtedy, cofając się w czasie do poprzedniego roku, starszy brat bohatera tego wpisu – Tomek, napisał do „młodego” smsa o późniejszym, możliwym scenariuszu, ten mógłby go spuentować śmiechem i puknięciem się w czoło.

To był dobry rok

Obecny rok to bez wątpienia pasmo sukcesów w życiu piłkarskim Bartłomieja. Futbol bywa przewrotny i kilka udanych meczów, może na tyle podnieść pewność siebie piłkarza, że wychodzi mu dosłownie wszystko. Za chwilę w Ekstraklasie pozostaną po nim wspomnienia i czołówki w TV po pięknych uderzeniach z rzutów wolnych.  W gabinetach klubowych wszyscy zastanawiają się, jakiej wielkości oferty wpłyną w grudniu do Białegostoku. Karierą Bartka obecnie zarządza agencja menadżerska „Unidos” Mariusza Piekarskiego i patrząc choćby na wybór klubów innego podopiecznego tej stajni – Sebastiana Szymańskiego, możemy spoglądać ze spokojem, że dokona odpowiedniego wyboru. Nie ma się co czarować, jeśli nie w grudniu, to latem będzie najlepszy moment na spieniężenie przez klub fantastycznego sezonu wychowanka Słowika Olkusz.

film: KT (cudowna lewa noga Wdowy)

Czas na debiut

Dzisiejszy mecz towarzyski reprezentacji Polski z Łotwą może nas interesować z jednego powodu. Raczej nie będzie to ciekawość, jak zagra Robert Lewandowski, a ciekawość – czy zadebiutuje Bartek Wdowik? Trener Pobierz podał już na konferencji prasowej skład na ten mecz, i niestety nie różni się on szczególnie od ostatniej potyczki z Czechami. Liczymy jednak na to, że po przerwie szanse otrzymają zmiennicy, a na murawie pojawi się olkuszanin. Kolejną rzeczą, jaka chodzi po głowie, to faul któregoś Łotysza w okolicach pola karnego. Możemy być pewni, że wtedy podejdzie do futbolówki. Tak, możemy sobie trochę pomarzyć. Oby ten niespecjalnie interesujący mecz, miał swojego cichego bohatera, a o jego znaku rozpoznawczym przekonał się kolejny pokonany bramkarz. Bartku, włączymy ten mecz z myślą o Twoim debiucie. Czekamy na niego z niecierpliwością!

Z Piłką w Sercu (Kowal)